Arkadiusz Frania – Ułożyć świat z liter: „b”, „o”, „l”, „o”, „n”, „i”, „a”

0
238

Arkadiusz Frania

 

 

Ułożyć świat z liter: „b”, „o”, „l”, „o”, „n”, „i”, „a”

bolognaProwadząc misyjną działalność promowania literatur bałkańskich w Polsce, niezmordowana i konsekwentna do bólu slawistka Olga Lalić-Krowicka w drugiej połowie 2016 roku zaprezentowała czytelnikom w trzyjęzycznym słoweńsko-chorwacko-polskim wydaniu wiersze urodzonego w Nowej Goricy (Słowenia) Borji Bolčiny pt. Bologna. Oryginalna włoska nazwa miasta w tytule zbioru może sugerować pewien (inter)nacjonalny rys tekstów równoznaczny z wtopieniem się podmiotu lirycznego w miejscowy pejzaż i środowisko. Już bowiem liryk otwierający ten w istocie włoski tom przynosi opis sytuacji posiłku z nieodzownym parmezanem i adresowaną do Franko „w zielonej / fluorescencyjnej kurtce” (s. 63) wypowiedź na temat miejsca jednostki w historii i możliwości kształtowania jej przez człowieka.

Italia jest obecna nie tylko w postaci Bolonii, ale również Toskanii (Sieny, Florencji, Pizy), Sycylii, Padwy, Romy, Modeny. W jednym z tekstów poeta pisze: „Aż do Sieny wiła się niekończąca procesja” (s. 64), by w dalszej części nawiązać do wytrawnego toskańskiego wina Chianti, a także w uniesieniu wyrecytować kulinarną odę: „Cienie signorii powstają tutaj dzięki słońcu: / oliwki, wino, boczek i spiżarnia polna z przyprawami” (s. 64).

Utworów pomieszczonych w tomie Bologna nie można określić mianem „poetyckich pocztówek z Włoch” ani objąć równie zwodniczym tytułem „wrażenia Słoweńca z peregrynacji po Włoszech”. Gdy w Sycylii czytamy: „podróżujemy przez całe dnie / kawa straciła smak” (s. 65), nie jest to jedynie sygnał o zmęczeniu, lecz dyskretne doniesienie egzystencjalne (życie jako wędrówka), podobnie jak urywek z Pisa Road Trip: „często wyruszam w pizańskie wzgórza / ponieważ mogę się zgubić, pośrodku tych wiejskich miejsc, placów…” (s. 66). Najmocniej działającym fragmentem o osamotnieniu i niepokoju jest zakończenie Cykli:

Którędy?

W Padwie znajduje się tablica; Barcelona 1 453 km

Trapani 1 411 km

Daleko znajduje się południe

(s. 67)

Ten z pozoru suchy, matematyczny zapis mówi więcej o kondycji i zagubieniu homo sapiens we współczesności, niż tomy socjologicznych czy psychologicznych analiz, oglądających jednostkę jednocześnie z perspektywy kosmosu i przez szkiełko mikroskopu. Inna sprawa, że powiększenie „czegoś” niewidocznego gołym okiem budzi wrażenie bardziej nieziemskie niż na przykład zdjęcie powierzchni księżyca. A czyż wyimek: „Krawędź. / Kontakt. / Rzeczy zostają nieopisane” (s. 70) nie uzmysławia, mimo wszystko, niewydolności językowej, bezradności „ja” wobec rzeczy nieznanych, nagłych, których nie sposób pojąć, sklasyfikować, wrzucić w system kodów i przenośni, choć wielu tworzy po kryjomu swoją księgę nazwań, swoich definicji i pojęć, także całych historii: „Od ciebie Franko czuć, / jakbyś miał jakiś swój rękopis!” (s. 63). Ostatecznie przychodzi nadzieja, bowiem z każdą podjętą próbą rozeznania rzeczywistości – słowa wierniej oddają stany zewnętrzne i wewnętrzne (choć te zewnętrzne są w zasadzie również wewnętrzne, gdyż optyka emocjonalna absorbuje i zasysa to, co poza „ja”): „Potem zaczyna być coraz lżej. Równomiernie. / I z czasem zaczynam rysować słowa” (s. 76). Za zwrotem „rysować słowa” kryje się zarówno przekuwanie litery w obrazy, jak i kaligrafowanie, dążenie do zdyscyplinowanego posługiwania się skupiskami liter, które będą coś wyrażać.

Motyw erotyczny i relacji damsko-męskich rozluźnia więzy ograniczeń słowników, gdy autor wskazuje: „atrament czekoladowych paznokci pasuje do moich liter” (s. 77) – mamy tu do czynienia co prawda jeszcze nie z całymi słowami, wyrażeniami, lecz już na pewno z ich zaczątkami. Niekiedy daje słyszeć się nawoływania, trudno jednak orzec, czy to znaki, dymy mylące, czy drogowskazy i szczere podpowiedzi (włókno z nici Ariadny): „Słodko mnie wabisz, ale nie idę do domu / Przez długie stracone godziny przenikam” (s. 74); gdzie indziej pojawiają się już „moje ciemne ścieżki” (s. 75).

Bohater wgryza się i pochłania apeniński świat, dziwi i zachwyca, przyjmuje i komentuje, zbliża i interpretuje, np.:

morze pluska po konturach kościoła

które ubóstwia

mozaiki niewidzialnego piękna

na kwadratach i wierchach

relikwiach i krzyżach

błogosławiony śpię

na półmisku sycylijskim

(s. 65)

Wyjście i wejście w Italię zdecydowanie wykracza poza kontekst zwiedzania, choć to również ważny składnik bycia w podróży, tym bardziej iż uformowanie leksykalne omawianych wierszy dowodzi wiedzy i biegłości bohatera w posługiwaniu się geografią, historią i kulturą odwiedzanego kraju, nie jest to wszakże wiedza sztucznie przyswojona, odtwarzana na zimno, na surowo, jak ze skróconego przewodnika, lecz przetrawiona przez krew i tkanki, przede wszystkim poddana testowi myśli. Mamy okazję zapoznać się z lirykami twórcy silnie „wczutego” („wkochanego”) w Bolonię i okolice (okolicami są de facto całe pozostałe Włochy). Dlatego możliwe są takie wersy:

na zewnątrz murów Florencji koło mandragoli

Boccaccio i piewcy toskańskiej światłości

Tłum przemyca się w ciałach bezsennych

By spłonęły zasady, płonęły historii zasady

(s. 67)

Borja Bolčina jest także poetą elektrycznych metafor malujących chwilę, czerpiących ekwiwalenty uczuć z realności pogodowo-parkowej: „Dni w szklanych parkach płyną szybko i wygodnie, dzikie koguty schowały się po krzakach / i na szyi noszą wszystkie barwy świata” (s. 71). To pulsujące pejzaże duszy, a nie kiczowate landszafty.

Przyniesiona polskiemu czytelnikowi przez Olgę Lalić-Krowicką część pisarstwa słoweńskiego twórcy, mimo iż zawiera ledwie 24 teksty, bez wątpienia jest godną uwagi pozycją na półce ze współczesną poezją południowosłowiańską. Bologna jawi się przecież jako inspiracja do rozważań o zagubieniu człowieka między kropkami zdania, którym jest życie, bez względu czy będzie ono marszem, biegiem, truchtem, czy wyścigiem.

 

 

 

 

Borja Bolčina, Bologna, edycja trzyjęzyczna: słoweńsko-chorwacko-polska, przekład Olga Lalić-Krowicka, Wydawnictwo Ruthenus – Rafał Barski, Krosno 2016, ss. 94.

 

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko