Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

0
267

Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

 

 

Wielki Francuz z Cognac

wspomnienia monnetMarzeniom i europejskiemu entuzjazmowi Waldemara Kuczyńskiego, wieloletniego polskiego emigranta we Francji, w latach 1989-1990 jednemu z ministrów gospodarczych w pionierskim rządzie Tadeusza Mazowieckiego zawdzięczamy polską edycję dzieła, które ukazało się w momencie bardzo odpowiednim, w momencie dramatycznego kryzysu wspólnoty europejskiej. W słowie od tłumacza Kuczyński wspomina, jak w roku 1984, gdy mieszkał w podparyskim Sartrouville, odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. Opublikował wtedy w „Le Monde” artykuł, w którym napisał o swoim, polskim marzeniu o chwili, gdy „razem będziemy wybierać parlament całej Europy”.

Marzenie to wydawało się wtedy nierealne, a jednak się spełniło i dlatego właśnie tak dziś boli i kryzys europejskiej wspólnoty i – z polskiego punktu widzenia – to, jak rząd PiS dewastuje polską pozycję w Unii Europejskiej. Kilka lat temu Kuczyński postanowił przetłumaczyć „Wspomnienia” Jeana Monnet (1888-1979), owego – jak go nazwał Aleksander Hall – „Francuza do szpiku kości”, a nawet „karykatury Francuza”, który był jednym z ojców założycieli europejskiej wspólnoty, którą to ideę rozwijał w sobie od lat trzydziestych jako działacz gospodarczy, by w roku 1950 być jednym z ważnych współtwórców koncepcji Wspólnoty Węgla i Stali, zwanej też Planem Schumanna, zalążka Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i przyszłej Unii Europejskiej, także współtwórcą Rady Europy i orędownikiem idei armii europejskiej, której wtedy sprzeciwił się jego własny kraj. Fascynujące wspomnienia Monneta zaczynają się od dzieciństwa w Cognac (jego ojciec był drobnym negocjantem koniaku) poprzez epokę międzywojenną, okres II wojny światowej aż po czasy powojennej Europy i V Republiki Francuskiej. W swoich monumentalnych wspomnieniach Monnet prowadzi nas przez meandry polityki francuskiej i europejskiej, uchyla nam drzwi salonów i gabinetów politycznych, poznaje bliżej z wybitnymi osobistościami politycznymi tamtych czasów. Wspaniała, fascynująca panorama dziejów XX-wiecznej Europy pokazana oczyma jej znakomitego protagonisty.

Jean Monnet  – „Wspomnienia”, przełożył i przypisami opatrzył Waldemar Kuczyński, wyd. Poltext, Warszawa 2015, str. 622, ISBN 978-83-7561-570-8

 

Tajemnicza Ryszarda

hanin historia nieoczywistaJuż na wstępie lektury książki Magdaleny Raszewskiej o Ryszardzie Hanin (1919-1994) doznałem dreszczyku. Oto popularna przez dziesięciolecia aktorka teatralna, telewizyjna, filmowa, jedna z legend polskiego aktorstwa okresu powojennego, laureatka wielu nagród i ceniona, lubiana pedagog warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza, objawia się jako postać tajemnicza, jako osoba, która skrywała i deformowała swoją biografię do najdrobniejszych szczegółów, tworzyła wokół siebie atmosferę dystansu i tajemniczości. Sama już ta postawa jest tajemnicza. O ile bowiem w okresie stalinowskim, aktorka, mająca lwowskie „korzenie burżuazyjne”, córka bogatej rodziny żydowskiej, a jednocześnie wojenną biografią związana ze Związkiem Patriotów Polskich, z wojskiem polskim utworzonym pod egidą radziecką w Sielcach nad Oką (Dywizja im. Tadeusza Kościuszki) miała powody by nie mówić o swojej przeszłości otwarcie, o tyle kontynuowanie tej tajemniczości w latach późniejszych jest do dziś prawdziwą i do końca nie wyjawioną zagadką. W czasach Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego Hanin mogłaby swobodnie pozostawać w kręgach PZPR, której członkinią była przez dziesięciolecia, mając jednocześnie – jak zauważa we wstępie Magdalena Raszewska – status byłej hrabianki. Mimo to podtrzymywała swoją tajemniczość i unikała tematów prywatnych i wspomnień osobistych także w prasowych wywiadach. Ukrywała nawet epizod paryski z roku 1937, gdzie uczyła się aktorstwa u Charlesa Dullina. Trzonem książki Magdaleny Raszewskiej są „notatki do nienapisanej monografii” uformowane jako kalendarium jej życia, pracy artystycznej i pedagogicznej. Kalendarium uzupełnione jest kilkoma szkicami, w których Raszewska pokazuje swoją bohaterkę jako fascynującą postać, uwikłaną w tajemnice i zagadkowe zaszłości, także prywatne. Książka wzbogacona jest kilkoma szkicami autorki, zawierającymmi m.in. cytaty z wypowiedzi przedstawicieli grona jej współpracowników, koleżanek i kolegów, m.in. Zbigniewa Zapasiewicza czy – w pewnym okresie – życiowego partnera, Jana Matyjaszkiewicza. W tym świetle jaki się Ryszarda Hanin jako kobieta –Sfinks, jako osoba „uwikłana w Historię”, naznaczona osobliwym piętnem „żydowskiego pochodzenia” i skomplikowanym życiem osobistym, małżeńskim. Raszewska dotyka też kwestii recepcji aktorstwa Hanin, na której, choć uchodziła za jedną z mistrzyń polskiej sceny powojennej i była profesorką PWST, kładło się też cieniem, paradoksalnie, piętno przypisywanego jej „amatorstwa” zawodowego. Monografia Ryszardy Hanin, choć – wedle deklaracji autorki – „nienapisana” jest w lekturze fascynująca, acz nie znamy niektórych faktów z jej życia i już się najprawdopodobniej o niej niczego więcej nie dowiemy. Sam czytałem „Historię nieoczywistą” Ryszardy Hanin z tzw. wypiekami na twarzy (metafora) także dlatego, że mój własny stosunek do postaci i aktorstwa Ryszardy Hanin uległ przemianie na przestrzeni lat. Jako młodociany widz nie lubiłem jej – paradoksalnie, bo nie pochodziła z ludu, choć związała się z władzą ludową – plebejskiego na ogół emploi aktorskiego, ale po latach doceniłem nie tylko jej talent i kunszt, ale też specyficzny, tajemniczy i – by użyć słowa z tytułu: „nieoczywisty” erotyzm. Na koniec dwie drobne korekty, które adresuję do redaktorów być może przyszłego, kolejnego wydania tej publikacji. Wkradły się błędy w podpisach do dwóch fotografii. Na stronie 124, na zdjęciu z parku  Kaliszu, obok Ryszardy Hanin stoi, wbrew podpisowi, nie Jan Matyjaszkiewicz, ale ktoś inny, choć nie potrafię pozytywnie wskazać kim jest towarzyszący jej mężczyzna. I na fotografii ze strony 183, na lewo od aktorki, za jej prawym ramieniem, znajduje się nie Jan Matyjaszkiewicz, lecz Stanisław Niwiński. Błędy te powielone zostały także w spisie ilustracji.

Po tych drobnych uwagach nie mogę sobie odmówić rekomendacji lektury tej frapującej „nienapisanej” monografii, dla miłośników polskiego teatru powojennego, obowiązkowej.

Magdalena Raszewska – „Ryszarda Hanin. Historia nieoczywista”, wyd. Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza, Warszawa 2016, str. 447, ISBN 978-83-944934-1-7

 

Starożytne Indie a sprawa polska?

indie sztukaKrzysztof Mroziewicz, przez lata dziennikarz i reporter międzynarodowy, swego czasu ambasador Polski w Indiach i obocznościach, autor blisko dwudziestu książek, sam ze swoim nazwiskiem-marką jest najlepszą rekomendacją tej edycji, ale nie ma to jak dobry, gościnny wstęp. „Indie. Sztukę władzy” przedstawia czytelnikom Wiktor Osiatyński, co sprawia że ten lakoniczny tekst ma swoją niebagatelną wartość intelektualną, a przy tym bardzo skutecznie zachęca do lektury. Oto bowiem choć książka Mroziewicza dotyczy postaci z IV wieku przed naszą erą, mędrca i filozofa politycznego Kautilji, twórcy rozprawy o władzy, „Arhaśastry”, to jest swoistą prefiguracją młodszej o blisko dwa tysiące lat rozprawy Machiavellego „Książę”, także mówiącej o praktyce sprawowania władzy. Osiatyński napisał: „Państwo i władzę opisane przez Kautilję można określić jako „totalitaryzm z ludzką twarzą”. Biurokratyczne państwo Kautilji wkracza w każdą, nawet najbardziej osobistą sferę ludzkiego życia, opierając się na powszechnym szpiegowaniu, agentach i intrygach. Jak każdy władca absolutny, Kautilja ma ambicję, by być dobrym, zapewnić ochronę słabym, a nawet rekompensować obywatelom szkody wyrządzone przez osoby prywatne  W praktyce jednak tworzy państwo wszechobecnej kontroli, okrutnych kar oraz tortur. Lektura książki Krzysztofa Mroziewicza stawia przed czytelnikami pytanie: czy w ogóle może istnieć władza absolutna, która nie zdegeneruje się i nie zamieni w tyranię wszechobecnej kontroli. U Kautilji nie znajdujemy jasnej odpowiedzi, ale sugeruje ją Mroziewicz, pisząc: „Rady Kautilji kierowane są, jak widać, nie do filozofów, lecz do wyrośniętych chłopców”. Czytając te słowa, warto pomyśleć, czy właśnie to nie jest jedynym trwałym elementem w historii – władza, a zwłaszcza władza absolutna, która przyciąga przede wszystkim wyrośniętych (i niezbyt dojrzałych) chłopców”.

Czy te uwagi powinny skłonić nas do prześwietlenia lektury widm starych pism światłem pochodzącym z naszej współczesności? Czy i Kautilja i Mroziewicz mówią nam nie tylko o starożytnych Indiach, ale także coś o współczesnej Polsce? A, to już jak Państwo raczą uważać. W każdym razie lektura wyborna i pouczająca.

Krzysztof Mroziewicz – „Indie. Sztuka władzy”, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2017, str.348, ISBN 978-83-65676-62-7

 

Kosmos – róg Niepodległości i Dąbrowskiego

1klasaRozmaitych wspomnień z lat PRL-owskiej młodości namnożyło się w ostatnich latach wiele, nie zawsze wysokiej jakości, ale wspomnienia Piotra Pytlakowskiego, dziennikarza „kryminalnego” tygodnika „Polityka”, reportera i dokumentalisty telewizyjnego należą akurat do tych najwyśmienitszych. W formie dygresyjnej opowieści opisał on swoje warszawskie dorastanie, świat kolegów i koleżanek, świat rodziny własnej, galerię osobliwych postaci, na ogół dla większości anonimowych, choć pojawiają się wśród nich także postacie znane z PRL-owskiego (choć nie tylko) życia kulturalnego, dziennikarskiego a nawet politycznego. Jeśliby szukać dla prozy Pytlakowskiego miejsca w jakimś nurcie, to można by znaleźć pewne pokrewieństwa choćby z pisarstwem Marka Nowakowskiego, tyle że Pytlakowski pisze bez typowej dla autora „Powidoków warszawskich” radykalnie prawicowej aury ideologicznej, w ostatnich latach dość irytującej. Znakomity jest Pytlakowski jako obserwator detalu warszawskiej ulicy, jako dyskretny stylista, jako narrator zwierzeń, jako retro- reporter PRL-owskiej Warszawy, przy czym matecznikiem autora był figurujący w powieści mokotowski narożnik Alei Niepodległości i Dąbrowskiego. Wyborna, wyśmienita lektura, która gorąco polecam.

Piotr Pytlakowski – „Wspomnienia konduktora wagonów sypialnych. Powieść osobista”, Wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2017, str. 309, ISBN 978-83-7700-267-4

 

Głowy i główki miss Larson

historia swiata przezGdy uczona, młoda i ładna, co widać na fotografii, autorka poświęca swą książkę odciętym głowom, to dreszcz może przejść człowiekowi po plecach. Ale nic to, jak mawiał pan Michał Wołodyjowski i przechodzimy nad tym dreszczem do porządku dziennego. Ostatnią taką gustująca w makabryzmach autorką, z którą dane mi było czytelniczo obcować była, też doktor, Monika Milewska, która napisała esej o krwi w Rewolucji Francuskiej. O „We władzy wisielca”, monumentalnym dziele Zbigniewa Mikołejko nie wspomnę, bo to siwy mędrzec płci męskiej.

Frances Larson, brytyjska (Oxford) historyczka postanowiła napisać historię Europy, szerzej – zachodniej cywilizacji przez historię odciętych głów. Historię Europy, acz nawiązuje autorka  w tym względzie do praktyk Gwinei i w Islamie. Za punkt wyjścia posłużyła autorce głowa jej rodaka Olivera Cromwella, choć tego zdekapitowano dopiero po śmierci, acz on zdekapitował Karola I Stewarta za życia. Głowy pokazuje Larson wielorako: w postaci pomniejszonej, w roli trofeów, jako głowy ścięte na gilotynie lub toporem, oprawione w ramy, obdarzone mocą, w postaci zredukowanej, bo jako czaszki, w prosektorium i co najstraszliwsze, najbardziej makabryczne – jako głowy żyjące po śmierci. Tak, istnieje hipoteza, wcale nie pozbawiona uzasadnień, wcale nie tylko fantazyjna, że po odcięciu od ciała głowa przez pewien czas żyje. A przecież za Rewolucji Francuskiej ktoś, czy nie sam doktor Guillotin, powiedział, dość lekkomyślnie, że to najbardziej humanitarny sposób uśmiercania i że przy egzekucji dekapitowany czuje tylko przez moment „przyjemny chłód”. Powiedzieć, że czytałem tę książkę z gorącymi policzkami i skórą cierpnącą na szyi („przyjemnego chłodu” nie czułem), to nic nie powiedzieć. Wam życzę podobnych wrażeń.

Frances Larson – „Historia świata przez ścięte głowy opisana”, przekł. Paulina Maksymowicz, wyd. Bellona, Warszawa 2017, str. 365, ISBN 978-83-11-14392-0

 

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko