Janusz Termer – Dwie rocznce Poety – Pośmiertny tryumf Bolesława Leśmiana

0
245

Janusz Termer     

Dwie rocznce Poety

Pośmiertny tryumf Bolesława Leśmiana 

lesmian     W tym roku przypadają dwie leśmianowskie rocznice czyli 140 urodzin i 80 śmierci. Dobra to zatem okazja by przypomnieć cały jego niezykły dorobek literacki: eseistyczny i prozatorski, a zwłaszcza poetycki, nie zawsze, jak widomo,  należycie doceniany za życia autora, należący obecnie do ścisłego kanonu klasyki współczesnej poezji polskiej XX w.

     Bolesław Leśmian debiutował wierszami pisanymi po rosyjsku, a po powrocie do kraju (w 1901) początkowo tworzonymi pod znakiem poetów Młodej Polski. Jednakże wiersze z jego pierwszego zbioru — Sad rozstajny (1912) były już wyrazem bardzo samodzielnej i oryginalnej postawy twórczej Leśmiana w widzeniu człowieczej doli, natury i świata przyrody…. Postawy tak wyraziście zdystansowanej wobec aktualnych prądów i mód panujących w poezji tamtych czasów (np. futuryzm, Awangarda krakowska czy grupa Skamandra). Oto już w roku 1920 Karol Irzykowski pisał proroczo: „Ta lektura przypomina coś znanego, ale nie pewne treści, tylko pewien gatunek wrażeń. Ten mianowicie, którego się doznawało niegdyś przy pierwszej lekturze klasycznych utworów poetyckich, kiedy to takie «szczęśliwe» utwory utożsamiały się jeszcze z poezją w ogóle. Jest to wrażenie dobrze ufundowane, pewne siebie, wrażenie szlachetnego kruszcu, wrażenie wysokiej rangi. Takie ballady jak oszałamiający Świdryga i Midryga, Dąb, Pila, Ballada dziadowska mogłyby od razu powędrować do wypisów gimnazjalnych”.

     Liryki, erotyki i ballady Bolesława Leśmiana, tak pełne zadumy nad zagadkami i paradoksami istnienia, nie są przy tym jednak nigdy pozbawione tonacji delikatnego humoru i ironii, czasem nawet rubasznego dowcipu czy też wykorzystywania gry słów (stał się nawet ten poeta mistrzem w tworzeniu słów dotąd nie istniejących w polszczyźnie — neologizmów-”leśmianizmów”). Wiersze jego, odwołujące się najczęściej do specyficznie wyimaginowanej (nie)rzeczywistości, mają zazwyczaj nastrój wyrafinowanej zabawy słownej, mówią jednak zawsze o sprawach najważniejszych życia, o podstawowych niepokojach, dramatach, paradoksach i prawach ludzkiego żywotai. Widać tu pewne wpływy filozoficznej myśli z przełomu XIX i XX w., między innymi Henriego Bergsona czy Fryderyka Nietzschego, lecz tylko jako dogodny punkt wyjścia do samodzielnych przemyśleń i zaskakujących koncepcji myślowych i obrazowych odwołań. Głównym tematem są tutaj bowiem podstawowe dylematy egzystencjalne jednostki; szukanie sensu życia i pracy w sprzecznościach i chaosie teraźniejszości, motywy nieuchronności, nicości i śmierci, ujmowane w duchu racjonalistycznego, tragicznego humanizmu: podstawowym problemem i głównym „wrogiem” człowieka jest dla poety także sam człowiek (np. wiersze Szewczyk, Garbus, Zaklęcie, Dziewczyna).

     Pogłębieniu ulega potem w tych leśmianowskich tekstach poetyckich tonacja elegijna, ciemna, gorzka i posępna; następuje przechodzenie od rubasznego i witalnego humoru w stronę balladowej groteski o ironiczno-tragicznym zabarwieniu, np. Dwaj Macieje, Sen wiejski, Dusiolek. Ta ostatnia ballada, z tomu Łąka, to przykład nawiązywania i wykorzystywania przez poetę motywów ludowych. Bohater Dusiolka to baśniowy plebejski obieżyświat Bajdała (nazwisko to przywołuje długi ciąg etymologiczny: bajdurzyć, baj-baju, bajać, bajka itp.), który zasnąwszy, by przespać upał w upale, ma sen, że dusi go diablik zwany Dusiołkiem — półbabek, co to Ogon miał ci z rzemyka, / Podogonie zaś z łyka. Obudziwszy się prowadzi żartobliwy, rubaszny i fantazyjnie przekorny, ludowej prowieniencji, spór z towarzyszącymi mu szkapą i wołu, że go nie bronili, oraz spór z samym Panem Bogiem: Nie dość ci, żeś potworzył mnie, szkapę i wołka, / Jeszcześ musiał takiego zmajstrować Dusiolka?

     Natomiast  w Urszuli Kochanowskkiej, wierszu ze zbioru Napój cienisty, zastosował leśmian formę bardziej klarowną językowo, ponieważ podmiotem lirycznym jest tutaj dziecko, Urszulka, córka słynnego poety, autora poetycko-filozoficznego „rensansowego pocieszenia” – Trenów. Opowiada tutaj sama, jak trafiła w zaświaty, gdzie prowadziła rozmowę ze wzruszonym jej bólem i tęsknotą Panem Bogiem. Jej miłość życia i rodziców okazuje się tak wielka, że Urszulka nie marzy wcale o pięknie i wspaniałości raju, odrzuca łaskę boską, kierującą ją do nieba, rozczarowana brakiem tam rodziców, i chce tylko, żeby w niebie: Wszystko było tak samo, jak tam — w Czarnolesie!

    Związek swoiście przetworzonego i wykorzystanego w tych wierszach folkloru z wielką tradycją poezji polskiej (od Kochanowskiego po Norwida) wyraża się między innnymi w oryginalnym języku, mistrzowskich nawiązaniach do języka i obrazowania polskiej poezji barokowej i romantycznej. Języku przesyconym nie tylko zaskakującymi neologizmami, ale i wizyjnością łączoną z realizmem szczegółu, baśniowością i fantastyką groteskową — zderzanymi ze zmysłowością i konkretem, obserwacjami świata przyrody oraz swoistą metafizycznością, pełną rozlicznych, także i sentymetalno uczuciowych, erotycznych kontekstów (W malinowym chruśniaku). Jest autor wizjonerem i demiurgiem zaświatów, ale i poetą nędzy, śpiewakiem wyklętych i wydziedziczonych przez życie i los, jak np. w wierszach: Trupięgi, Poeta, Dwoje ludzików, Żołnierz, Garbus… Zachłanna na wszelkie przejawy życia wyobraźnia poety nie może pogodzić się ze śmiercią i nicością, nawiedza nieustannie krainy zmarłych, każąc bohaterom wsłuchiwać się w odgłosy życia, jak w niesamowitym wierszu Pszczoły.

Pisał Leopold Staff: „…szukał w istnieniu sensu i nie znalazł go. Napój cienisty to woda zapomnienia, nurt Lety, w której pogrąża się, wyrzekając się wieczności i nieśmiertelności, z pełną smutku ironią”. W wierszu Szewczyk jego bohater, jak wielu leśmianowskich „nie-wydarzonych” nędzarzy i włóczęgów, stawia ow tragicznie heroiczny i głęboko humanistyczny opór pochłaniającej wszystko, w tym i ludzkie życie, naturze, brutalnej fizykalnej entropii, rozpadowi materii, śmierci… Szewczyk, szyjący nieustannie, niczym mitologiczny Syzyf taszczący głaz pod górę, nigdy nie może skończyć buta na miarę „nieobjętą” — boską, choć tylko w aktywności i pracy odnajduje sens życia: W szyciu nie ma nic prócz szycia, / Więc szyjmy, póki starczy sity! / W życiu nie ma nic prócz życia, / Więc żyjmy aż po kres mogiły!

W szkicu O Bolesławie Leśmianie z 1939, napisał Kazimierz Wierzyński nie mniej proroczo niż Karol Irzykowskii: „Leśmian umarł, lecz chwała jego jeszcze się nie narodziła. Poeta ten będzie wracał i w przyszłości znajdzie słuchaczów wdzięczniejszych niż miał za życia. Magnetyzm jego nie stracił na sile i przyciągnie ku sobie pokrewne mu duchy. W przestrzeni czasu zyska na wyrazie postawa pisarza, dumnego twórcy o szlachetnej dyscyplinie, oddającego sztuce całe swoje życie. W piśmiennictwie polskim dzielić będzie sławę najlepszych liryków, a na szczytowych wzniesieniach dołączy do plejady nieśmiertelnych”.

___________  

Bolesław .Leśmian (właśc. Lesman) — ur. najprawdoppodobniej, bo wedle sporządzonego po latach zapisu metrykalnego 22 I 1877 (lub 1878, acz na nagrobku na warszawskich powązkach widnieje data 1879) w Warszawie, zm. 5 XI 1937 tamże; poeta, prozaik, eseista, tłumacz. Wczesne dzieciństwo i młodość spędził na Ukrainie. Studiował prawo w Kijowie, od 1901 w Warszawie, przez kilka lat przed pierwszą wojną światową przebywał we Francji: 1903-1906 oraz w 1912-1914. Współpracował z „Chimerą” Zenona Przesmyckiego (Miriama). W latach I wojny światowej był w Łodzi kierownikiem literackim Teatru Polskiego. Po wojnie pracował jako notariusz w Hrubieszowie i Zamościu. Został wybrany do Polskiej Akademii Literatury w 1933. Pierwsze wiersze pisał, jeszcze gdy mieszkał w Kijowie, w języku rosyjskim (druk w prasie, potem dopiero zebrane w tomie przekładów M. Pankowskiego Wiersze rosyjskie, wyd. 1956). Poza tomami poetyckimi: Sad rozstajny, 1912, Łąka, 1920, Napój cienisty, 1936, pośmiertnie Dziejba leśna, 1938, ukazały się także jego Szkice literackie, 1959, Z pism Bolesława Leśmiana, 1.1-2, komentarz i oprać. J. Trznadel, 1959-1965, oraz książki prozatorskie dla młodzieży: Klechdy sezamowe, 1912, Przygody Sindbada Żeglarza, 1913, oraz Klechdy polskie (wyd. 1956). Wiersze wybrane, wybór i wstęp M. Jastrun, 1955; Poezje wybrane, oprac, i wstęp J. Trznadel, Biblioteka Narodowa, 1974; Skrzypek opętany, wstep i oprac. R.H. Stone, 1985; Zdziczenie obyczajów pośmiertnych, wstęp i oprac. J. Trznadel, 1998.

    K. Wierzyński Bolesław Leśmian, 1939; A. Sandauer Pośmiertny tryumf Młodej Polski w: Liryka i logika, 1964; S. K. Papierkowski Bolesław Leśmian. Studium językowe, 1964; Wspomnienia o Leśmianie, red. Z. Jastrzębski, 1966; Studia o Leśmianie, red. M. Głowiński i J. Stawiński, 1971; M. Głowiński Wiersze Bolesława Leśmiana. Interpretacje, 1972; E. Czaplejewicz Adresat w poezji Leśmiana, 1973; J. Trznadel Płomień obdarzony rozumem, 1978; M. Głowiński Zaświat przedstawiony. Szkice o poezji Leśmiana, 1981; K. Dybciak Bolesław Leśmian w: Poeci dwudzies tolecia międzywojennego, t. 1, 1982; C. Rowicki Człowiek i świat w poezji Leśmiana. Studium flozoficznych koncepcji poety, 1982; P. Coates Identyczność i nieidentyczność w poezji Bolesława Leśmiana. Studium o tautologii, paradoksie i lustrze, 1986; A. Bednarczyk „Taka cisza w ogrodzie”.. Iłżeckie miłości Leśmiana, 1992.

_________________________

    Z okazji tej podwójnej Leśmianowskiej  rocznicy Polski Oddział Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC) zorganizował 10 marca 2017 w Domu Liteartury w Warszawie uroczysty wieczór pamięci poświęcony temu Poecie.

                                                                                                                                      J.T.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko