Z cyklu miniatur Marka Ławrynowicza – Pan Pasikonik

0
150

Z cyklu miniatur Marka Ławrynowicza – Pan Pasikonik

makowski6487

 

Pan Pasikonik

Cenzura

Pan Pasikonik wyszedł z domu i zobaczył na murze wielki napis: „Cenzura!”. Rozejrzał się niespokojnie, wokół, ale wśród osób przemieszczających się przed blokiem w różnych kierunkach nie zauważył nikogo o cenzorskim wyglądzie.

 – To nic nie znaczy. – pomyślał pan Pasikonik. – Gdzie jest powiedziane, ze współczesny cenzor ma wyglądać jak tamten z dawnych czasów?

 

         Istotnie cenzor socjalistyczny, którego postać pan Pasikonik ledwo, ledwo sobie przypominał był to osobnik siermiężny, odziany w nieświeży garniturek, nie do końca uczesany i ogólne nerwowy. Cenzor dzisiejszy może wyglądać jakby właśnie wyszedł z programy „Top model”, pachnieć zgoła po parysku, olśniewać śnieżnobiałym uśmiechem. Tamten dawny był pewnie bardziej oczytany, po za tym wstydził się swego fachu, co czyniło z niego postać pocieszną, a w pewnych sytuacjach nawet nieco sympatyczną. Dzisiejszy cenzor nie będzie miał żadnych wątpliwości będzie cenzorem progresywnym, kreatywnym i okazującym iście cenzorski entuzjazm. Który jest groźniejszy? Na pewno ten współczesny, bo upadły relikt socjalizmu już dawno przeniósł się do przeszłości.

         A co z tego wynika dla naszego skromnego bohatera? Pan Pasikonik doszedł do wniosku, że skoro już do tego doszło powinien jakoś uporządkować swoje myśli, kilka razy dziennie zastanawiać się czy nie ma wśród nich myśli niepożądanych, a generalnie starać się myśleć niewiele i na tematy pozbawione znaczenia. Tak jak w dawnych czasach. W końcu pan Pasikonik należy do pokolenia, które przeszło w kwestii cenzury pewien trening. Wystarczy usiąść w fotelu i przypomnieć sobie proste a zarazem uniwersalne reguły gry.

Marek Ławrynowicz

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko