Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

0
60

Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

 

 

 

Wildstein – pisarz i wojownik

dom wybranychTo już trzecia lub czwarta powieść Bronisława Wildsteina, którą rekomenduję na łamach (że się tak niemodnie wyrażę) pisarze.pl. Skrupulatnie starałem się zachować w ich ocenie krytyczną bezstronność, choć od autora dzieli mnie przepaść w poglądach ideowo-politycznych. Będę i tym razem ową bezstronność kontynuował. Wcześniej dałem temu wyraz poświęcając długą rozmowę z Wildsteinem dla pisarze.pl wyłącznie jego działalności pisarskiej. Uważam Wildsteina za prozaika ciekawego, utalentowanego, który stworzył swój specyficzny język, morfologię narracji, nastrój. Jego styl w lekturze po prostu się poznaje, a już to samo jest literacką wartością. Jest to proza polityczna, oparta na tworzywie analizy psychologicznej, opartej głównie na rodzaju niebezpośredniej introspekcji, na obrazowaniu stanu świadomości bohaterów uwikłanych głównie w aktywność natury publicznej we współczesnej Polsce. Nie jest to przy tym proza tradycyjnie realistyczna (mimo, że zawiera takie elementy), gdyż naoczność rzeczywistości, mimetyzm opisu są raczej śladowe. Nie należy Wildstein do pisarzy zmysłowych, których świat widzi się i czuje wszystkimi zmysłami. Tego mu brakuje niejako organicznie, on nie ma takiego wnętrza. Należy do dość chłodnych, choć podminowanych wewnętrzną pasją rezonerów. Jest homo politicus. Podobnie niemimetyczna jest warstwa dialogowa prozy Wildsteina, raczej ilustrująca obsesje autora i jego polityczną świadomość niż właściwości współczesnej, mówionej polszczyzny (aż tak sztucznie i „literacko” nie mówi się chyba nawet w kręgach jego politycznych przyjaciół?). Generalnie Wildstein (rocznik 1952) postrzegany jest jako pisarz wyrażający obsesje i świadomość pewnej części formacji solidarnościowej, która rozczarowana moralno-politycznym kształtem Polski po 1989 roku, owej inkryminowanej III Rzeczypospolitej, podjęła jej polityczną kontestację, której ostatnim, aktualnym wyrazem są obecne rządy PiS. „Dom wybranych” dotyka domeny szczególnie bliskiej Wildsteinowi, czyli środowiska i praktyk mediów, które ukazuje on jako szczególnie zgangrenowaną, sprzedajną i manipulatorską część owego znienawidzonego systemu III RP. Sam dziś korzysta ze swojej politycznej pozycji i wspiera „dobrą zmianę”  w TVP zwanej telewizją publiczną prowadząc audycję komentatorską „Południk Wildsteina”. Nie pełni w niej jednak, jak nietrudno się domyśleć, roli bezstronnego moderatora rozmów, lecz namiętnego politycznego wojownika, zaangażowanego herolda państwa PiS. Lekturę tej prozy zdecydowanie polecam.

 

Bronisław Wildstein – „Dom wybranych”, Wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2016, str. 389, ISBN 978-83-65521-53-8

Bilans Zofii Posmysz

krolestwozamglaAutorka głośnej,  sfilmowanej (choć reżyser tego dzieła nie dokończył przed tragiczną śmiercią) przez Andrzeja Munka „Pasażerki”, Zofia Posmysz (rocznik 1923) przeżywa od kilku lat znakomitą passę jako pisarka. Jej książki co prawda raczej nie są wznawiane, ale akurat „Pasażerka”, co przynajmniej dla mnie było zaskakujące, stała się nawet kanwą dla libretta zagranicznego widowiska operowego, które miało premierę kilka lat temu w Wiedniu. Znamienne jednak, że Posmysz nigdy nie opublikowała pamiętników ze swojego pobytu w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu czyli, jak się przyjęło mówić od lat w ślad za zachodnimi mediami i historykami – w Auschwitz, (ale także w Ravensbrűck i Neustadt-Glewe). Jej wspomnieniowe narracje ukazywały się co prawda przy okazji komentarzy i wywiadów wokół  „Pasażerki”, ale nie pojawiła  się dotąd żadna wypowiedź generalna, syntetyczna. Dopiero „Królestwo za mgłą” jest pierwszą, po 72 latach, całościową wypowiedzią byłej więźniarki. Gros tego co Posmysz opowiedziała dziennikarzowi Michałowi Wójcikowi, dotyczy jej pobytu w obozach, ale rozmowa dotyczy także lat powojennych, jej życia i pracy pisarskiej, w tym ekranizacji „Pasażerki” (spóźniona premiera dokończonego przez innych filmu miała miejsce w roku 1963), jej twórcy Andrzeja Munka, a także perypetii samego filmu i politycznej recepcji utworu. Rozmowa sięga tematycznie czasu bieżącego, bo także obecnego fenomenu mowy nienawiści. W aneksie pomieszczony został artykuł Zofii Posmysz z 1945 roku, sygnowany anonimowo przez „więźniarkę numer 7566”, w którym sformułowała ona rodzaj świadectwa o esesmańskim personelu Oświęcimia – „Widziałam katów”, a także jej wiersze obozowe. Opowieść będącej w znakomitej formie umysłowej sędziwej pisarki jest fascynująca, nie mająca nic wspólnego z tonem kombatanckim, przeciwnie, pełna błyskotliwych, nieszablonowych i niepozbawionych tonu przekory, często barwnych uwag, sformułowań, komentarzy.

Zofia Posmysz – „Królestwo za mgłą. Z autorką „Pasażerki” rozmawia Michał Wójcik”, wyd. Znak Litera Nova, Kraków 2017, str. 413

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko