Dziesięć lat “Latarni Morskiej”

0
290

Dziesięć lat “Latarni Morskiej”

 

latarnia 10 lat

 

W minionym roku kołobrzeskiej „Latarni Morskiej” (www.latarnia-morska.eu)  – pierwotnie ukazującej się na papierze, obecnie w wersji elektronicznej – stuknęła dycha. Pierwszy numer kwartalnika literacko-artystycznego ukazał się w 2006 roku. Magazyn stworzył i do dziś prowadzi poeta i prozaik Lech M. Jakób.

Początkowo pismo wydawała Fabryka Słów Sp. z o.o. w Kołobrzegu, pozyskując środki na skład i druk z darowizn i dotacji – m. in. z funduszy miejskich oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (w ramach Programu Operacyjnego Promocji Czytelnictwa). W 2011 roku pismo pod swoje skrzydła wzięło Bałtyckie Stowarzyszenie SIECIARNIA, zachowując współpracę z Regionalnym Centrum Kultury i Miejską Biblioteką Publiczną im. Galla Anonima. Finansowo wspierały inicjatywę również inne instytucje – w tym Polskie Żegluga Bałtycka, kołobrzeskie Miejskie Wodociągi, gdańska Hydrobudowa i Koszalińska Politechnika.

 

Struktura redakcji była i jest prosta. Obok redaktora naczelnego istnieje rada programowa oraz (zmienne) grono współpracowników. Nie ma etatów, biur czy administracji. Redakcja nie ma też stałej siedziby.

Naczelną ideą LM jest publikowanie oryginalnych tekstów własnych – w pierwszej kolejności związanych z morzem i szeroko pojętą morskością, a też regionem pomorskim. Specjalne „fory” dajemy twórczości pisarzy i artystów plastyków wywodzących się z Pomorza. Żadnych „odsmażanych kotletów” czy przedruków.

Ambicją LM jest nie tylko prezentacja twórców młodych. Są zapraszani do współpracy także wartościowych twórców dojrzali, dotąd – z różnych powodów – niedoceniani.

LM jak ognia unika komercji. Podstawowym kryterium doboru publikowanych materiałów jest ich wartość etyczna i artystyczna.

Magazyn publikuje przede wszystkim poezję, prozę, felietony, szkice, eseje, wywiady ze znaczącymi ludźmi kultury, prezentacje sylwetek pisarzy zmarłych i zapomnianych, a też recenzje książek – obecne w dziale „port literacki”. Do tego portu wpływają różne książki-okręty. Obok dużych spotkamy średnie i małe; trafią się piękne żaglowce, ale i niepozorne łodzie wiosłowe. Handlowe trampy, kontenerowce i statki pasażerskie. Bo port taki to prawdziwa demokracja: miejsce przystankowe wszelkich pływadeł – bez względu na banderę i wyporność.

Każdy numer (rysunek, grafika i kolorowa wkładka wewnątrz) zwykle poświęcony był innemu artyście plastykowi. Zawierał streszczenia zawartości pisma w językach angielskim, niemieckim i rosyjskim. Każdemu numerowi towarzyszyły również zakładki poetyckie promujące debiutantów. Przy LM ukazały się też dwie płyty CD: z nagraniem Koncertu kołobrzeskiegoMichała Szostały(w wykonaniu Toruńskiego Kwartetu Smyczkowego) oraz kołobrzeskiej formacji poezji śpiewanej „Cisza Jak Ta”.

W sumie – w latach 2006-2011 ukazało się piętnaście papierowych numerów, dostępnych w krajowej sieci EMPIK.  Oprócz wspomnianych płyt wydano, w ramach Biblioteki LM, wybór felietonów Anatola UlmanaOścień w mózgu, a w następnych latach książki Wojciecha Czaplewskiego Pochwała niezrozumiałości. Eseje filozoficzno-literackie (2013) oraz Anny Łozowskiej-PatynowskiejOpowieść o człowieku. Poezja najnowsza w krótkich interpretacjach (szkice o wybranych tomach poetyckich)(2015). Wkrótce można spodziewać się następnych.

W ciągu minionych lat w LM ogłaszało swoje teksty blisko 300 autorów, zrecenzowanych zostało ponad 700 książek.

W roku 2009 – dzięki gotówce pozyskanej z Gdańskiej Biblioteki Cyfrowej (za zgodę na digitalizację papierowych wydań LM) – udało się stworzyć obecnie istniejący portal. Umieszczone zostały na nim wszystkie najważniejsze teksty archiwalne.

Jak wygląda obecna sytuacja? Całkiem nieźle. Wedle wskazań liczników administratora do tej chwili odnotowano ponad 200 tysięcy użytkowników (licząc krajowych i spoza granic łącznie), którzy dokonali prawie… 3 miliony odsłon. Teksty oraz opinie często są cytowane (lub kopiowane – za odpowiednią zgodą) w rozmaitych miejscach: na innych portalach, w blogach, pismach i książkach.

Lecz – wedle informacji redakcji LM – kształt portalu musi się zmienić. Dlaczego? A to z tej przyczyny, że zbudowany został dla współistnienia z wydaniami papierowymi (których już nie będzie). Program przedsięwzięcia jest przygotowany. I jedyną przeszkodą wprowadzenia go w życie jest brak gotówki. Gdy się pojawi (w co wierzyć trzeba) – portal zostanie zmodernizowany. Z przystosowaniem do samodzielnego istnienia.

 

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko