Jan Stanisław Kiczor – Bogna Sokorska – artyzm najczystszej wody

0
369

Jan Stanisław Kiczor
 

Bogna Sokorska  – artyzm najczystszej wody

sokorska1 

Bogna Sokorska  Fot. J. Gojke

    Bogna (Bogumiła) Sokorska z d. Kaczmarska, urodziła się w Piastowie pod Warszawą, 6 kwietnia 1927 roku. Kaczmarscy, to była dość uboga rodzina, jednak o pięknych tradycjach patriotycznych, ponad ogólną przeciętność. Jej brat Janusz był utalentowanym malarzem, wieloletnim prezesem Zarządu Głównego Związku Polskich Artystów Plastyków, jego syn

(bratanek Bogny), Jacek Kaczmarski został uwielbianym przez tłumy bardem Solidarności, zaś brat cioteczny Andrzej Strejlau został pierwszym trenerem i selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce nożnej (1989 -1993).

    Od dziecka marzyła o śpiewie, jednak początkowo rodzice chcieli by została krawcową, uważając, że śpiewanie może pozostać Jej dodatkową przyjemnością, jednak nie sposobem na życie. W ramach tej „przyjemności” rozpoczęła nauki w warszawskiej szkole muzycznej w klasie Marii Dobrowolskiej-Gruszczyńskiej. Jak opisuje w  ilustrowanej biografii Bogny Sokorskiej autorka (uczennica Bogny Sokorskiej) Justyna Reczeniedi („Bogna Sokorska. Życie i kariera Słowika Warszawy. Wspomnienie” – Wydawnictwo Novae Res 2011 r.): „…Mając siedemnaście lat, poznała swojego męża, o jedenaście lat starszego Jerzego Sokorskiego, który był pianistą, kompozytorem, a potem jej akompaniatorem przez całe życie. – Mąż jest moim najlepszym doradcą i przyjacielem. Nigdy nie pozwalał mi zajmować się gospodarstwem, sam wykonywał domowe obowiązki, a mnie zmuszał do śpiewu. To on zapisał młodą Bognę na przesłuchanie do legendarnej śpiewaczki i wybitnego pedagoga Ady Sari, u której Sokorska uczyła się przez (rzecz niespotykana!) 20 lat. – Bogna była wierną, pilną i wręcz fanatyczną uczennicą wielkiej Maestry – wspomina krytyk muzyczny Bogusław Kaczyński…”

   Nadmienić należy, że dodatkowo odbyła Studia wokalne  w Royal Academy w Londynie pod kierunkiem Dorothy Robinson.

    Bratem męża Bogny Sokorskiej (szwagrem) był Włodzimierz Sokorski, minister kultury w PRL-u, a później przewodniczący rządowego Komitetu ds. Radia i Telewizji. Zatem niechęcią do nazwiska można chyba tłumaczyć, że Bogna, mimo znakomitych recenzji z zagranicznych występów, mimo prawdziwego talentu, pięknego głosu, w kraju nie zrobiła wielkiej kariery i nie występowała tak często, jak Jej talent i możliwości na to pozwalały.

“Często zadawaliśmy sobie pytanie, dlaczego nie wykorzysta rodzinnych koligacji? Ale ona nie uznawała protekcji i sama budowała swoją karierę” – pisze w swoim wspomnieniu Bogusław Kaczyński. Zdaniem Marii Fołtyn, oficjalne odcinanie się Jerzego Sokorskiego od poglądów brata przesądziło o karierze żony w Polsce…”

sokorska2

    W roku 1954 przyszła na świat córka Jagna. – Byłam jej wymarzonym dzieckiem – mówi Jagna – bo przecież ona miała sześć czy siedem poronień, także ciążę pozamaciczną. (…) To nie było tak, że nie chciała rodziny ze względu na karierę, choć zawsze powtarzała słowa Ady Sari: Jeśli chcesz mieć śpiew, to nie możesz mieć rodziny. Jednak pierwszą miłością – nie tylko Bogny, ale obojga moich rodziców – była sztuka. To było wszechwładne, to było ponad wszystkim.

    Karierę Bogny Sokorskiej znakomicie opisał Wacław Panek:„…Po czterech latach pracy w chórze, jeszcze podczas nauki w szkole muzycznej, Bogna Sokorska występowała przez pół roku w Teatrze Satyryków Jurandota – jako Monika Poleska. Sezon artystyczny 1953/1954 spędziła w Teatrze Wojska Polskiego, by po dyplomie, w kwietniu 1955 roku, otrzymać engagement solistki w warszawskiej Operze Objazdowej, kierowanej wówczas przez Bolesława Jankowskiego. Wraz z tym zespołem, rozklekotanym „Sanem”, rozpoczęła wędrówkę po kraju. Nawet nie tyle „wędrówką”, ile raczej tułaniem się można by nazwać wojaże artystyczne tej aktorsko-śpiewaczej trupy. Właśnie wtedy, na peryferiach Polski, w Przemyślu, dostąpiła zaszczytu wystąpienia 10 października 1955 roku w spektaklu premierowym, który to występ był też jej debiutem scenicznym. Dyrektorskim „antytremowym” kopniakiem wyprawiona zza kulis w światło reflektorów – stała się Gildą, córką książęcego błazna Rigoletta (grał go wówczas Janusz Herbich). Piękna i zakochana Gilda rozpoczęła karierę sceniczną, by w niecały rok później, zupełnie przypadkowo, bez próby orkiestrowej, wejść w krąg Mozartowskiej muzyki jako Konstancja w „Uprowadzeniu z seraju”. Stary autobus Opery Objazdowej zatrzymał się wreszcie w szczęśliwym dla Bogny Sokorskiej miejscu: w Warszawie na ulicy Puławskiej, gdzie w marcu 1958 roku, na scenie ówczesnej stołecznej operetki, Opera Objazdowa wystąpiła z premierą Cyrulika sewilskiego Rossiniego w reżyserii Jana Kulmy. Jej przypadła w udziale rola Rozyny (zarysowana przez reżysera – jak i inne zresztą role – z myślą o solistach i ich określonych predyspozycjach). Przedstawienie to po raz pierwszy zwróciło powszechną uwagę warszawskiej opinii muzycznej na niepospolite wartości głosu Bogny Sokorskiej, na jej wdzięk sceniczny, urodę… Jerzy Waldorff agitował już światek filmowy: ,,Mądrzy impresariowie filmowi powinni biec do niej na wyścigi z kontraktami i zamawiać odpowiednie scenariusze, aby z Bogny Sokorskiej próbować uczynić gwiazdę muzycznych komedii filmowych, naszą Jeanette MacDonald. Ma wszelkie dane na to, żeby stać się nowym «słowikiem Warszawy»”. Intencje wyśmienite, tylko gdzie szukać po Warszawie impresariów filmowych ze specjalnymi scenariuszami, którzy by wyprodukowali naszą MacDonald? A kto też miał robić te filmowe komedie muzyczne, których trudno by szukać po dziś dzień na naszych ekranach? Za namową Barbary Bittnerówny Bogna Sokorska przerwała pracę w Operze Objazdowej i przyłączyła się do grupy koncertowej „Bittnerówna-Gruca”, firmowanej przez Pagart (w której, obok znakomitej pary baletowej i Bogny Sokorskiej, występował jeszcze Lesław Finze i Alfred Miller). Pod koniec 1958 roku wyjechali z koncertami do Czechosłowacji i Anglii…”


Bogna Sokorska

Bogna Sokorska  /zdjęcie: Imperium Kobiet/


    Jak już wiemy, zadebiutowała w 1955 rolą Gildy w Rigoletcie Giuseppe Verdiego. W latach 1955-58 śpiewała w Warszawskiej Operze Objazdowej. Od 1958 do 1959 koncertowała w Anglii – na estradach, w radiu i telewizji BBC oraz nagrała płytę “The Voice of Bogna Sokorska” (1959), a także występowała we Francji i Belgii. W latach 1961-70 była solistką Opery Warszawskiej, w latach 1973-74 Warszawskiej Opery Kameralnej. Współpracowała z wieloma teatrami operowymi w Niemczech, m.in. w Bremie (1962-63), Düsseldorfie (1963-73), Essen (1974-76). Gościnnie śpiewała w Wiedniu, Berlinie, Monachium, Zurychu, Lizbonie i Bukareszcie.
    Repertuar artystki obejmował ok. 20 partii operowych, m.in. Lakmé Léo Delibesa, Traviata Verdiego, Don Pasquale Gaetano Donizettiego, Cosi fan tutte, Uprowadzenie z seraju i Czarodziejski flet Wolfganga Amadeusa Mozarta, Cyganerii Giacomo Pucciniego, Opowieści Hoffmanna Jacquesa Offenbacha, Ariadne auf Naxos Richarda Straussa, Sen nocy letniej Benjamina Brittena.

    Cytując dalej Wacława Panka: ”…pierwsze występy Bogny Sokorskiej na Wyspach Brytyjskich przyniosły jej duży sukces artystyczny. Z jednej strony aplauz publiczności i więcej niż pochlebne (czasami wręcz entuzjastyczne) recenzje, z drugiej zaś – propozycje dalszych występów, poparte wieloletnimi kontraktami impresaryjnymi. Zgodziła się pozostać tu pół roku. Koncerty, występy w telewizji IBC i radiu BBC. Dla wytwórni „Top Rank International” nagrała płytę The Voice of Bogna Sokorska. Znalazły się tam arie operowe i pieśni świadczące o szerokich możliwościach repertuarowych: od słynnej cavatiny Rozyny Cyrulika sewilskiego Rossiniego, poprzez arię Mimi z Cyganerii Pucciniego, Straussowski walc Odgłosy wiosny – po kołysankę Summertime Gershwina. W tym czasie również odbyły się próbne nagrania i zdjęcia filmowe dla wytwórni „Metro-Goldwyn-Meyer . Ponieważ koncerty, nagrania płytowe i radiowe zaczęły procentować zainteresowaniem publiczności i krytyki, a zdjęcia filmowe wypadły pomyślnie, wytwórnia „Metro-Goldwyn-Meyer” oraz impresario koncertowy zaproponowali artystce pozostanie na stałe w Anglii, wieloletni kontrakt filmowy w charakterze śpiewającej aktorki oraz liczne tournee koncertowe. Bogna Sokorska odrzuciła tę propozycję, by w czerwcu 1959 roku powrócić do Polski.„…Właściwie to wróciłam do niczego…”  

    Ten moment powrotu, ową decyzję, tak opowiada sama zainteresowana: „…w kontrakcie, który chciano ze mną zawrzeć, było zastrzeżenie na co najmniej siedem lat, a ja w kraju zostawiłam męża i małe dziecko, a ambasada polska w Londynie odniosła się do sprawy negatywnie. Prosiłam polskiego ambasadora o paszport konsularny, bym nie musiała zrywać kontaktu z krajem, ale niestety nie otrzymałam go. Przechodziłam męki, co robić, czekałam na męża, by przyjechał i pomógł mi zdecydować, zostać czy wracać? Ostateczną decyzję powrotu przesądził widok kobiety idącej pod prąd na ulicy londyńskiej z dziwnym gestem ręki i śpiewającej „Rozkwitały pąki białych róż”. W mgnieniu oka zobaczyłam siebie w takim stanie za parę lat…”

    Zaś córka Jagna, te czasy wspomina tak: – Mamę pamiętam jako tę piękną panią, cudownie ubraną, pachnącą, która zawsze gdzieś wychodzi. Nie pamiętam jej jak przychodzi, tylko jak wychodzi, ponieważ ona przychodziła wtedy, kiedy ja już spałam. (…) Mama starała się dwa razy w roku mnie zobaczyć. Było bardzo trudno ze względu na reżim komunistyczny. Nie chciano puszczać całej rodziny na Zachód i czasami dostawałam odmowę otrzymania paszportu – mimo wpływów wujka Włodka (…) W tej codzienności stawało się normalne, że nie widziałam często mamy. Nie miałam do niej o to pretensji…”

    Z wyjątkiem serii koncertów po kraju ze znakomitym Tito Scipa (które raz jeszcze wywołały falę pochlebnych artykułów w naszej prasie) nie miała interesujących propozycji. „Kurier Polski” pisał w tytule artykułu o Bognie Sokorskiej: Może wreszcie zainteresuje się nią któraś z naszych oper? Raz zaprosiła ją Opera Bałtycka do występu w Cyruliku sewilskim. Poza tym… inne teatry milczały. Pod koniec 1959 roku przyjęła zatem propozycje


Bogna Sokorska

Bogna Sokorska Live – 21-02-1961 – Paris   /YouTube/


Stanleya Barry’ego na występy we Francji. W listopadzie wyjechała do Paryża. Po koncertach w paryskim Theatre des Champs-Elysees w (repertuarze obok arii światowej klasyki operowej znalazły się także utwory Chopina i Moniuszki) recenzent francuskiego tygodnika „Arts” pisał m.in.: „Bogna Sokorska jest jednym z najpiękniejszych zjawisk, jakie kiedykolwiek ukazały się na estradzie koncertowej (…) Jej technice nie można nic zarzucić, ustawienie głosu jest znakomite, sam głos jest niezwykle giętki; śpiewaczka ta do głębi zna i opanowała technikę ozdobników, które wykonuje z największą wirtuozerią…”. Wystąpiła też z recitalami w telewizji, a niejako ukoronowaniem jej paryskich występów było zaproszenie radia francuskiego „Paris-Inter” do nagrań archiwalnych w cyklu „Livre d’Or” słynnych solistów koncertujących w Paryżu. Potem wyjechała na dalsze tournee po Francji i Belgii. Tytuły recenzji, np. La merveilleuse cantatrice polonaise– świadczą o sposobie przyjmowania jej występów przez krytykę muzyczną.

          Korzystając dalej z życzliwości Wacława Panka: „…rok 1960 przyniósł następne sukcesy w tych obu krajach, m.in. po występach na festiwalu w Vichy (w Grand Theatre du Casino), gdzie znalazła się na scenie w tytułowej roli w Lakme Delibesa (w którym to spektaklu partnerowali jej soliści Opery Paryskiej, m.in. Andre Gabriel, Xavier Depraz, Michel Cadiou, reżyserował Pierre Deloger, a dyrygował Louis de Froment). Po premierze – tytuł recenzji w „Liberie”: Bogna Sokorska a été une merveilleuse Lakme. W sierpniu tego roku wzięła udział w Międzynarodowym Festiwalu Muzyki i Tańca w Ostendzie (występując m.in. obok Mario del Monaco), po czym recenzent pisma „La libre Belgique” nazwał ją „odkryciem festiwalu 1960”.


Bogna Sokorska

BOGNA SOKORSKA (1957) – Lakmé – “Air des clochettes” (L.Delibes)

 

     Zadziwiająca wręcz jest ta zgodność w pochwałach, owe liczne wykrzykniki przy określeniach dotyczących występów Bogny Sokorskiej, bez względu na kraj, typ publiczności, charakter występu i humor krytyków. Po części wyjaśnienie znajdujemy w słowach Janusza Krassowskiego, gdańskiego recenzenta, który po recitalu tej śpiewaczki wyznał na łamach Dziennika Bałtyckiego”: „Urok zjawiska, któremu na imię Bogna Sokorska, jest przemożny i niepowtarzalny tak, że stawia pod znakiem zapytania wszelki obiektywizm. I chyba tak jest zawsze, gdy w grę wchodzi artyzm najczystszej wody, skomplikowany, lecz pełen zadziwiającej prostoty, zmuszającej do podziwu”….”

    Gdzieś, w początkach lat sześćdziesiątych, wyjechała do Niemiec (coś w rodzaju czasowej emigracji) i tam przez 12 lat miała stałe angaże i jednocześnie występowała gościnnie. Była uwielbiana przez publiczność Bremy, Düsseldorfu, Berlina, Essen, Hamburga i Monachium. W tym czasie dwukrotnie zaśpiewała też w Operze Wiedeńskiej oraz w operach Zurychu i Lizbony.

    Po powrocie z zagranicy, w 1961 roku, Bogna Sokorska została zaangażowana jako

solistka w Operze Warszawskiej, „w biegu” prawie wchodząc w przedstawienie

Don Pasguale Donizettiego (Norina). W 1962 roku przyjechał z Paryża Bronisław Horowicz, by przygotować w Operze Warszawskiej premierę Opowieści Hoffmanna Offenbacha, w którym to przedstawieniu rolę Olimpii powierzył Bognie Sokorskiej. W dniu 7 czerwca 1962 roku premierowe przedstawienie poprowadził Zdzisław Górzyński. Była to pierwsza i ostatnia (jak dotąd) premiera Bogny Sokorskiej na scenie Opery Warszawskiej. Oficjalnie była solistką Opery Warszawskiej, a od 1965 roku aż do 1971 – Teatru Wielkiego. Praktycznie po sezonie 1964/1965 przestała śpiewać na warszawskiej scenie. A więc po przeniesieniu Opery z gmachu przy Nowogrodzkiej do odrestaurowanego w 1965 roku Teatru Wielkiego – nie wystąpiła tam. Drugą połowę lat sześćdziesiątych, aż do czerwca 1973 roku, spędziła Bogna Sokorska w teatrach operowych obu państw niemieckich, jeżdżąc z występami po całej Europie. Najdłużej była związana z Deutsche Oper am Rhein w Dűsseldorffie (zwaną także Polnische Oper, gdyż prócz Sokorskiej śpiewały tu również inne polskie solistki, m.in. Teresa Żylis-Gara i Janina Stano). Po rocznej przerwie w sezonie 1973/1974, spędzonej w Polsce, Bogna Sokorska przez dwa kolejne lata występowała w Teatrze Operowym w Essen, a po powrocie w 1976 roku do Polski koncertowała na terenie kraju, lecz nie występowała na scenach operowych…”

Etap kariery pedagogicznej Bogny Sokorskiej, oraz Jej odejście, dokładnie opisuje Justyna Reczeniedi – polska śpiewaczka, sopran liryczno-koloraturowy, polonistka, doktor sztuk muzycznych w dziedzinie wokalistyki, ostatnia uczennica Bogny Sokorskiej, w swojej książce „Bogna Sokorska. Życie i kariera Słowika Warszawy – wspomnienie” ((Novae Res 2011), oraz opowiadaniach  pt. „Spotkania” (Anagram 2012). Oddajmy Jej głos:

    „…W połowie lat 70. Bogna Sokorska wróciła do Polski i rozpoczęła działalność pedagogiczną, przekazując swą spuściznę uczniom, do których należeli m.in.: wybitny baryton Adam Kruszewski, córka Jagna Sokorska-Kwika, znana śpiewaczka Ewa Małas-Godlewska, solistka Warszawskiej Opery Kameralnej Marzanna Rudnicka oraz jako ostatnia – Justyna Reczeniedi, autorka niniejszego artykułu. Oto tajniki śpiewu, które przekazywała na lekcjach Bogna Sokorska: „Śpiewać naturalnie, własnym, wyzwolonym głosem – nie tubować, nie zaciemniać.”, „Trzeba mieć zawsze czas na wzięcie oddechu”, „Nie napierać na dźwięk. Nie dawać więcej głosu niż się ma. Śpiewać procentami – nie kapitałem”, „W trzeciej oktawie – pupa, tzn. spinać pośladki na wysokich dźwiękach”, „Otwierać usta – nie sznurować”, „Dużo spać, solidnie jeść, odflegmić gardło”.
    Adam Kruszewski tak wspomina maestrę: – Pamiętam Bognę Sokorską grasującą w rękawiczkach ochronnych na swoich szlachetnych dłoniach, z gracką w ręku, pielącą kwiatki w ogrodzie. To jest to. Sztuka sztuką, ale żyć trzeba po prostu normalnie.
Ciągle robiła swetry na drutach – mówiła Maria Fołtyn. – Pięknie haftowała – dodaje Janusz Gojke. I świetnie gotowała. Pozostawiła po sobie także przepisy kulinarne na swoje popisowe dania (np. na ciasto orzechowiec, zob. „Bogna Sokorska. Życie i kariera…”).
    Ostatnią rolą Sokorskiej była Pani Burmistrzowa w musicalu „Błękitny zamek” Romana Czubatego. Artystka już po siedemdziesiątce wystąpiła na zaproszenie ówczesnego dyrektora Teatru Muzycznego „Roma” Bogusława Kaczyńskiego, który specjalnie dla niej wprowadził postać Burmistrzowej. Zachowała młody wygląd, wdzięk i świeży głos także w dojrzałym wieku. Za każdym razem na jej widok rozlegały się ogromne owacje. Musical zagrano przy pełnej sali 220 razy.
    Bogna Sokorska zmarła na rękach ukochanego męża 10 maja 2002 roku w Piastowie; została pochowana w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach. Na szczęście wraca dziś pamięć o wielkiej śpiewaczce, obdarzonej koloraturą stulecia. Niedawno w Milanówku koło Warszawy jedna z ulic otrzymała nazwę Bogny Sokorskiej…”

 

 sokorska6

Nagrobek Bogny Sokorskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie

Fot: Mariusz Kubik

 

 

Korzystałem z:

 

1. Wacław Panek: „Bogna Sokorska – słowik zapomniany?”

2. Justyna Reczeniedi:  „Bogna Sokorska – zapomniany głos stulecia” IK – Magazyn Kobiet Spełnionych

3. Wikipedia

4.Małgorzata Kosińska: „Bogna Sokorska” Gulture.pl  2007

5. Alina Ert-Eberdt: „Słowik z Warszawy – wspomnienie o Bognie Sokorskiej” – numer: 5/2011 Twoja Muza – wybitni dzisiaj

.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko