Z cyklu miniatur Marka Ławrynowicza – Pan Pasikonik

0
169

Z cyklu miniatur Marka Ławrynowicza – Pan Pasikonik

makowski6487


Szczęście

Oli i Jakubowi

 

            Pan Pasikonik był tego dnia niezwykle roztargniony. Idąc do sklepu skręcił nie w tę ulicę, co trzeba i nagle znalazł się przed kościołem. Właśnie wychodziła z niego młoda para a w ślad za nią długi orszak gości, w większości młodych i bardzo radosnych w oczekiwaniu mającego wkrótce nastąpić wesela.

            Pan Pasikonik poczuł zazdrość, że nie jest już taki jak oni, nie on wychodzi z kościoła, jako pan młody i nigdy go to już nie spotka. Ale potem popatrzył na promienie słońca igrające wśród liści i pomyślał, że powinien czuć radość, że skręcił nie w tę ulice i trafił właśnie tu. Bo szczęście też bywa zaraźliwe. Może nie jak grypa, ale troszeczkę jednak tak.

 

Marek Ławrynowicz


Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko