Ewa Klajman-Gomolińska – Szkło

0
180
Nie ma mnie
Nie oddycham Igłą sprawdzam ciało
Odkleja się niema ręka od serca
Które ucichło od czuwania przy psalmach
Kolejności dumie odświętnej szacie
Uważam zauważam zważę
Garście wymykające się z rąk
Z przegubów spadające wskazówki tarczy galaktyki
Rozpiętość matematyki pokonała wstecz pod szkłem
Pogarda rozgnieciona sportowym butem
Z podwyższoną podeszwą mocno sprawnie
Przygotowana drużyna Zaburzenia przewodu pokarmowego
Przed Halloween Kto będzie w tym roku czcił
Celtyckiego boga śmierci Wroga dynia kabaczek cukinia
Ostatnie sztuki oferta limitowana
Winne winogrona usypiają winem krwi
Pokarmem nieżywych Oni wprowadzają nagrody
Na swoich zajęciach Plastikowe niemożliwe
Wepchnięte w wydrążone szuflady Instrumentu
Na targach świata wracają do zaprzeszłości
Na samym końcu…

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko