Z cyklu miniatur Marka Ławrynowicza – Pan Pasikonik

0
74

Z cyklu miniatur Marka Ławrynowicza – Pan Pasikonik


 

Wesołe miasteczko


 

makowski6487


         Od samego rana pan Pasikonik czul się dziwnie zaniepokojony. Łaził z kąta w kąt nie mogąc sobie znaleźć miejsca, aż w końcu nie wytrzymał i poszedł do sąsiada.


 – Słyszał pan już o tym? – spytał od progu.

 – Ale o czym? – zdziwił się sąsiad.

 – Podobno wyrzucają. Nawet w telewizji o tym mówili.

 – A kogo wyrzucają? – zainteresował sąsiad. –

 – Tego nie powiedzieli.

 – Oj to niedobrze – zafrasował się sąsiad. – Jak nie mówią kogo konkretnie to prawdopodobnie wszystkich.

 – Też tak podejrzewałem. – szepnął pan Pasikonik.

 – A mówili przynajmniej, za co wyrzucają?

 – Nie mówili.

 – Jeszcze gorzej. To znaczy, że mogą za wszystko. A skąd wyrzucają?

 – Też nie powiedzieli.

 – Czyli z każdego miejsca. – powiedział sąsiad i zbladł.

 – Może by tak zacząć kopać ziemiankę? – zaproponował pan Pasikonik.

 – I z ziemianki mogą wyrzucić jak się uprą. Wie pan co, chodźmy lepiej do wesołego miasteczka.

 – Dlaczego akurat tam?

 – Bo jak już mają nas wyrzucać to przynajmniej z jakiegoś przyjemnego miejsca.

 – Słusznie. – zgodził się pan Pasikonik.

         Włożyli kapelusze i ruszyli dziarsko ku swemu przeznaczeniu.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko