Tadeusz Gajcy – Z listu

0
256
Krok twój rześki
w powietrzu słonym
dzwoni jak w wierszu
moim asonans;
lecz nawet takim
jasnym i rześkim
krokiem nie ujdziesz
czasom bez pieśni;
choćby zuchwały
był lub kołyską
nosił swe ciało –
nie schroni przyszłość
od smutku tego
co za wodopój
ma nas i niebo.

Zostało dla mnie:
piórem jak skrzydłem
trawę, kwiat, kamień
po których idziesz
głaskać i imię
dawać najczulsze
słowem, co minie,
słowem, co przyjdzie.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko