Krzysztof Gąsiorowski – lo

0
69
To jest lo. lo zna cenę
dobrodziejstw, jakie rozdziela.

Dzisiaj zechciała, łaskawie,
pozwierzać się z bezeceństw.

Jeszcze w studenckich czasach,
opowiada, po jakiejś zabawie,
zostałam w akademiku

z pięcioma kolegami. Nie miałam
doświadczenia, bardzo mnie
wymęczyli.

A jednak, o świtaniu,
kiedy to, syci grzechu, chłopcy
zasnęli, wyszłam.

Tłum sunął ulicami.

Patrzyłam nań z wysokości
swych ekstaz. I, mówię ci,

czułam się Wielką Królową
Mrówek.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko