Włodzimierz Mścichowski – Wędrowanie bezdrożne

0
106
Nowe drogi tutaj stale rozryte
w starych rozwidleniach
znów bez początku
i ponownie bez końca
Kierunek wokół gniazda jest tymczasowo wzniesiony
w rozchyloną otchłań
Tylko dzisiejsza wędrówka
po bezimiennych dźwiękach została pomalowana wolnością
W rozniecanych trzepotach mglistych postojów
jutro sami znajdziecie
poszukiwany sen
A zagubieni i obłąkani
w zawiłości ścieżkach
przywiodą wam już teraz
ciszy cud

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko