Teresa Ferenc – W domu

0
131
często tak pustym
że słychać tykwę dzwoniącą
ziarnem

chodzę jak mysz
gryzę język żeby się nie powtarzać
chowam się żeby wam dochować
w swej ślepej miłości
której trzeba po ludzku
przywracać wzrok
czułość ważyć
odchodzić w porę
i wracać na czas
znać smak i mądrość kłamstwa

w domu
który się wysiewa

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko