Cyprian Kamil Norwid – W Weronie

0
123
1
Nad Capulettich i Montekich domem,
Spłukane deszczem, poruszone gromem,
Łagodne oko błękitu – –

2
Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozwalone bramy do ogrodów,
I gwiazdę zrzuca ze szczytu – –

3
Cyprysy mówią, że to dla Julietty,
I dla Romea, ta łza znad planety
Spada – i groby przecieka;

4
A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I – że nikt na nie nie czeka

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko