Andrzej Wołosewicz – Notatki na marginesie [7]

0
76

Andrzej Wołosewicz

Notatki na marginesie 7: przeciw Szymborskiej



Albrecht Dürer

            Zebrałem się na odwagę i powiem –nie cenię większości poezji Wisławy Szymborskiej. Znajduję i owszem u niej bardzo dobre wiersze, ale w zdecydowanej mniejszości. (Wyłączam z tej oceny serwilistyczną apologię poetycką Józefa Wissarionowicza, chociaż martwi mnie, że Noblistka nawet w długiej godzinnej rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zalewską nie zbeształa samą siebie  z tamtych lat tylko kręciła się jak coś tam w przerębli; tego samego dotyczy niechlubne potępienie księży podczas równie niechlubnego procesu).

            Moją znajomość z poezją Szymborskiej zacząłem od PIW-wskiego wyboru jej wierszy (1977). Nawet zaznaczyłem tam mniej niż dziesięć wierszy (na ponad sto). Wracam do tej lektury po latach i nie muszę wielce korygować swojej oceny.

            Po Noblu przycichłem, bo krytykowanie Noblistki zakrawałaby raczej próbę zaistnienia krytykującego i raczej tylko tak by zostało odebrane, a nie potraktowane jako podjęcie zasadniczego sporu.

            Teraz jednak, gdy staraniem pana Rusinka zaczęły ukazywać się coraz słabsze wiersze Szymborskiej, a za chwilę – podejrzewam – ukazać się mogą staraniem jego fundacji wiersze Szymborskiej, których co prawda nie napisała, ale na pewno by napisała, gdyby jeszcze kilka lat pożyła, bo przecież znawstwo i omnipotencja byłego Sekretarza pani Szymborskiej nie zna granic, jak kiedyś omnipotencja innych Pierwszych Sekretarzy.

            Myślę, że pora poważnie oceniać zamkniętą już twórczość poetki, a w tej powadze jest miejsce i na krytykę. Bo że nie jest, nie musi to być poezja jednoznacznie dobra i hołubiona tylko dlatego, że oświetlana literackim Noblem (światło czasem bardziej oślepia niż oświetla) świadczy tekst Aliny Świeściak z przywołanej w poprzednim odcinku Notatek książki „Lekcje nieobecności. Szkice o najnowszej poezji polskiej (2001-2010)”. Tekst nosi tytuł „Banalnie jak u Szymborskiej”! Oto jeden jego z fragmentów: „

 

 

            I jak Bóg prosił malarza Stykę: Ty nie maluj mnie na kolanach, Ty maluj mnie dobrze, tak my nie czytajmy – nawet noblistów – na kolanach, czytajmy – także ich – rzetelnie.


Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko