Roman Śliwonik – [Powoli uchodzą siły…]

0
109
Powoli uchodzą siły Widzę to
w swoich coraz częstszych zniecierpliwieniach

które zastąpiły zrozumienia A które poprzedzone były

łagodnością A później chociaż aprobatą

i widzę to upływanie sił

stojąc pod wiosennymi topolami

osypany ich puchem

ich kwitnieniem odchodzącym od nich

jeszcze czasem biorę się w garść

patrzę prawdzie w oczy Wymierzam sprawiedliwość

przypuszczam na przykład że istnieje miłość

wierząc że za każdym razem w jej otwieraniu się

człowiek rodzi się w niej cudownie na nowo

a wiem że są to kolejne warstwy

przygniatające nas coraz bliżej ziemi

w której nie będziemy ziarnem

powoli staniemy się w niej niczym

mówię to…

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko