DANUTA BARTOSZ – podróż sentymentalna

0
48
Samotność
wrzyna się między palcami
laska i kule są wsparciem
patrzą na siebie
z niedowierzaniem
jak zwinęło się życie
Kobieta nie płacze
ma pracą zgarbione plecy
niepieszczone włosy
zakrywa chusta

Na podwórzu
bezdomna ławka
na niej zawiązany
tobołek bezradności
poszukuje adresata
Na śmietniku istnienia
dzisiaj urodziny
Rapsodia spełnienia
nie do końca czysto zagrana

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko