Jan Stanisław Smalewski – Fatamorgana

0
42
Gdy już się wartości zużyją i spopieli ranek
i kiedy się słońce odwróci do nas tyłem
zrobi się pod wieczór wartości dodane
złączą się w jedną bezkształtną snu bryłę

Ktoś jeszcze spróbuje rzeźbić w niej od nowa
Inny ktoś zechce wydobyć myśl złotą
Wszystko na próżno bo będzie to omam
budowanie z piasku chodzenie piechotą

W gruncie rzeczy zawsze zostajemy sami
Czy tego chcemy czy ze wszystkich mocy
uciekamy przed tym by pozostać dłużej
Odejdą goście umilkną rozmowy
zapanuje cisza jak po każdej podróży

Naćmierz, 19 sierpnia 2014

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko