Janusz Termer – Rozterki emigranta Bieniasza

0
44

Janusz Termer

Książki 25-lecia (7)

 

 

 

Rozterki emigranta Bieniasza

 

 

 

Witold Pruszkowski

     Radiowa dwójka Polskiego Radia zachęcała przez kilka miesięcy swych słuchaczy do głosowania w plebiscycie na najlepszą polską książkę minionego 25-lecia, zamieszczając na swojej internetowej stronie własną listę książek (ułożoną jednak wedle niezupełnie jasnych do końca kryteriów), na które można było oddawać głosy (zwyciężyła powieść Wiesława Myśliwskiego Traktat o łuskaniu fasoli – gratulujemy!). Lista była owszem, ciekawa, obejmująca różne gatunki pisarskie: od poezji i prozy po dramat i esej, acz jednak ta „lista nieobecnych” wyraźnie pokazuje jak daleka od wyczerpania wszystkich wartych uwagi przedstawicieli pisarskich nurtów oraz utworów powstałych w tym czasie.Brakuje mi na tej liście sporo autorów i książek, m. in. prozy Andrzeja Żuławskiego (W oku tygrysa), wspomnień poobozowych Zofii Posmysz (Do wolności do śmierci do życia), Edwarda Redlińskiego (Krfotok,  Transformejszen), Tadeusz Siejaka (Dezerter), Piotra Bednarskiego (Marny czas) czy wierszy Krzysztofa Karaska Święty związek – o których pisałem wcześniej (patrz ostatnie wydania portalu pisarze.pl) oraz książek innych poetów (np. Julia Hartwig, Krzysztof Gąsiorowski,  Jerzy Górzański, Marian Grześczak, Zbigniew Jerzyna, Roman Śliwonik, Jan Twardowski, Bohdan Zadura, Adam Zagajewski); prozaików, jak np. Władysław Lech Terlecki  (Zabij cara, Wyspa kata), Eugeniusz Kabatc (Czarnoruska kronika trędowatych, Ostatnie wzgórze Florencji. Opowieść o Stanisławie Brzozowskim), Zbigniew Żakiewicz (Gorycz i sól morza), Józef Łoziński  (Holding i reszta albo Jak zostać bogatym w biednym państwie), Zbigniew Domino (Syberiada polska) czy eseistów, jak Piotr Kuncewicz (Legenda Europy) czy Radosław Romaniuk (Inne życie – biografia Jarosława Iwaszkiewicza). Należy do pominiętych na tej liście Dwójki PR także Stanisław Bieniasz jako choćby autor powieści Ucieczka i Re­konstrukcja (obie wydane w 1991 r.).                      

 

    Stanisław Bieniasz (ur. 1950 w Zabrzu, zm. tamże w 2001), wyemigrował z Polski w stanie wojennym i przez trzynaście lat mieszkał w RFN; był współpracownikiem rozgłośni Deutschlandfunk i Radia Wolna Europa. Napisał kilka interesujących sztuk teatralnych i telewizyjnych (Urlop zdrowo­tny, Stary Portfel, Pora zbiorów, Senator) oraz wiele zbiorów opowiadań i kilka powieści, w których sięgał po przypadki własnego losu i opisywał dylematy i dramaty losu człowieka z pogranicza dwu świa­tów, polskiego i niemieckiego – będącego zarazem losem większości jego lite­rackich bohaterów. Ludzi rozdar­tych między dwie nacje, dwie kul­tury, dwa tak odmienne światy i style życia, dwa światopo­glądy i różne opcje polityczne..

 

    A wszystko skomplikowane je­szcze dodatkowo wydarzeniami na Śląsku, związanymi z wprowa­dzeniem w Polsce stanu wojenne­go. Cóż, był Stanisław Bieniasz – jako pisarz – prawdziwym dzieckiem szczęścia. Toż to istna kopalnia tematów, nic tylko czerpać pełnymi garścia­mi. I Bieniasz czerpał rzeczywiś­cie bardzo obficie. Z obu wymienionych wyżej po­wieści Ucieczka  podobała mi się bardziej. Jest to bowiem przede wszystkim znakomite studium psychologiczne, wnikliwy i przejmujący portret człowieka dramatycznie uwikłanego w cho­robę alkoholową, Wszystko inne jest tu tylko tłem. Zarówno stan wojenny (akcja właściwa toczy się już w 1983), konflikt narodowego rozdarcia, dramat małżeński czy groteskowe przeżycia bohatera w związku ze złożoną mu – i odrzuconą – propo­zycją podjęcia pracy w szeregach milicji.

 

    W przeciwieństwie do Uciecz­ki ta druga powieść Stanisława Bieniasza – Rekonstrukcja już samym tytułem daje wrażenie narracji emocjonalnie wystudzonej, nazbyt wyrozumowanej, po reportersku wykalkulowanej, by nie rzec – wręcz publicystycznie nieco uproszczonej. Jej boha­ter wyjeżdża do Kolonii na sty­pendium w 1981 – „w owym roku ciężko wywalczonej wolności w Polsce” (to próbka stylu narra­cji). Stan wojenny oddziela go od żony, której władza nie chce wy­puścić z kraju. Głodówka przed konsulatem polskim robi swoje i żona paszport otrzymuje, lecz tuż przed wyjazdem popełnia sa­mobójstwo, wyskakując z szóste­go piętra. Dlaczego? O tym to właśnie jest  ta powieść Stanisława Bieniasza.

   Ale odpowiedź, jaka pada na koniec tejże powieści (jak też, a może zwłaszcza jej stylistykę literacką), trudno uznać za w pełni satysfakcjonującą. Cytuję: „Nie wysuwał oskarżeń pod niczyim adresem. Joanna była chora i jej śmierć nastąpiła wskutek choroby Jeśli jednak Stefan miał udział w tym, że jej uległa, to nie mniej­szą winę za to ponosiły warunki, w jakich wypadło jej żyć. Przyzna­wał chętnie, że jak na wojnę były to warunki znośne: zgodne z grub­sza z konwencjami międzynarodo­wymi w sprawach wojny, a może nawet lepsze, lecz to nie zmieniło faktu, iż z jego krajem w tej muta­cji politycznej, jaka przypadła na jego czasy, łączy go grób jego żony (…). Nie wrócę, powiedział Stefan, ponieważ ja i ten kraj mamy zbyt wiele wspólnego”.

   I ten efektowny paradoks formalnie za­myka Rekonstrukcję, lecz właści­wie to raczej otwierała ona nadzieję na dalszą, bo była to tylko udana zapowiedź, na bardziej pogłębioną penetrację przez Stanisława Bieniasza (i przez innych pisarzy polskich polskich, niezależnie od tego, jaki jest ich punkt widzenia, czyli także od tego gdzie obecnie mieszkają: „w kraju” czy „na emigracji”) – nadzieję na, jak dotąd, nie do końca spełnioną na bardziej literacko i poznawczo rozbudowane ujęcie tego tak przecież piekielnie złożonego problemu… Ale warto – przy rocznicowej okazji przynajmniej – o tych i następnych (Transfer i Naczelnik) powieściach Stanisława Bieniasza pamiętać.

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko