Jan Orłowski – Przed kanonizacją

0
117

Jan Orłowski

 

Przed kanonizacją Papieża Słowianina.

(Jana Pawła II otwarcie na dialog z prawosławiem i na kulturę rosyjską)


 

                                                               „Nie pozwólcie, aby kultura posiadania i przyjemności

                                                               uśpiła w was sumienie”

 

                                                                       (Z wystąpienia Jana Pawła II na audiencji generalnej

                                                                        w Watykanie w dniu 7 lipca 2002 r.)

                                                                         

                                                                           

        Cały pontyfikat zmarłego 2 kwietnia 2005 roku Jana Pawła II charakteryzowało nieustanne otwarcie na chrześcijański Wschód z myślą i troską o przywrócenie jedności podzielonego Kościoła Chrystusowego. Papież Słowianin nie tylko głosił konieczność jedności Kościoła w obliczu wielkich cywilizacyjnych i moralnych zagrożeń we współczesnym świecie, ale i usilnie realizował w praktyce wytrwały dialog z kościołami wschodnimi, aby budować i przybliżać religijną jedność chrześcijan. Dobitnym wyrazem tych dążeń i pragnień Jana Pawła II były Jego pielgrzymki religijne do następujących krajów obrządku prawosławnego: do Rumunii (7-8 maja 1999), do Gruzji (8-9 listopada 1999), do Grecji (4-5 maja 2001), na Ukrainę (23-27 czerwca 2001) i do Bułgarii (23-26 maja 2002).

        Wiadomo, że gorącym i niespełnionym pragnieniem Jana Pawła II było również odbycie pielgrzymki do prawosławnej Rosji, co po upadku władzy komunistycznej i po rozpadzie ZSRR w roku 1991 mogło wydawać się prawdopodobne. Ale na przeszkodzie stał jednak nieugięty sprzeciw ówczesnego przywódcy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, patriarchy Moskwy i Wszechrusi Aleksija II (zmarł 5 grudnia 2008 r.). Hierarchowie tej Cerkwi, w tym również następca Aleksija II – patriarcha Cyryl (godność tę pełni on od 27 stycznia 2009 r.), stawiają Kościołowi katolickiemu warunki wstępne, od których uzależniają „spotkanie na szczycie” przywódców obydwu Kościołów. Warunkiem głównym – jak wiadomo – jest rezygnacja przez Kościół katolicki z tak zwanego prozelityzmu, czyli przyjmowania do grona swoich wyznawców wiernych na obszarach, które obejmuje swoją jurysdykcją Rosyjska Cerkiew Prawosławna (w sposób oczywisty oznaczałoby to dyskryminacyjne ograniczenie działalności Kościoła katolickiego w Rosji, na Ukrainie i Białorusi).

        W bardzo licznych wystąpieniach w całym okresie pontyfikatu Jan Paweł II wytrwale wzywał i zachęcał do budowania zrębów jedności chrześcijańskiej Europy. Podczas czwartej pielgrzymki do Polski Papież, zwracając się do wiernych Kościoła wschodniego, tak mówił w homilii wygłoszonej w Przemyślu 2 czerwca 1991 roku:

 

          „[…] Otwierając się z całego serca ku wszystkim wyznawcom Chrystusa, naznaczonym łaską chrztu – otwieramy się w sposób szczególny ku bratnim Kościołom prawosławnym chrześcijańskiego Wschodu. Ufam, że otwarci na racje historyczne, które korzeniami swymi sięgają Kościoła jeszcze nie podzielonego, i na racje moralne istnienia waszej Cerkwi, przyłączą się również do tej naszej radości […]

wspólnie należy budować jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół, niezależnie od przynależności do obrządku”1.

 

        Wzywając Kościoły chrześcijańskie do poszukiwania jedności na drodze ekumenizmu, Jan Paweł niezmiennie głosił, iż „światło Wschodu oświeca Kościół powszechny” (słowa z Listu apostolskiego Orientale lumen). Ze słów tych wynika, że Papież Słowianin bardzo wysoko cenił duchowe wartości, jakie wschodnie chrześcijaństwo wniosło do życia Kościoła powszechnego. W swoim dążeniu do jedności z prawosławnym Wschodem Jan Paweł II odwoływał się do tradycji misyjnej działalności świętych apostołów Cyryla i Metodego oraz do poczucia plemiennego pokrewieństwa narodów słowiańskich. Owo papieskie otwarcie na prawosławny słowiański Wschód znalazło szczególny wyraz w encyklice Slavorum Apostoli (rok 1985) i w Liście apostolskim Orientale lumen ogłoszonym w Watykanie 2 maja 1995 r.

        Jan Paweł II pragnął zbudować porozumienie z chrześcijańskim Wschodem na poszanowaniu wspólnego dziedzictwa wiary, zrozumieniu różnic dzielących obydwa Kościoły i na podstawie „jednoczącej miłości”.

        W wizjach Jana Pawła II jedność podzielonej Europy powinna być budowana na wspólnych chrześcijańskich korzeniach europejskiej cywilizacji. Owo przesłanie swego pontyfikatu wyraził Papież m. in. w przemówieniu powitalnym do uczestników VI Światowego Dnia Młodzieży, które wygłosił w Częstochowie 14 sierpnia 1991 roku. Przesłanie to zawarte jest w następujących słowach Jana Pawła II:

 

        „[…] Trzeba, ażeby to, co przez długie dziesięciolecia było na tym kontynencie rozdzielone przemocą, zbliżyło się do siebie. Ażeby Europa dla dobra całej ludzkiej rodziny szukała na przyszłość jedności, wracając do swych chrześcijańskich korzeni. Te korzenie znajdują się na Zachodzie i na Wschodzie”2.

 

        Działaniom Jana Pawła II przyświecała wizja wielkiej „Europejskiej Wspólnoty Ducha”. Najważniejszą jej ostoję Papież widział – jak wiadomo – we wspólnej chrześcijańskiej tradycji kultury narodów Europy i tak o tym mówił 11 czerwca 1999 roku na połączonym posiedzeniu Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej:

 

        „[…] Jakże uboga pozostałaby kultura europejska, gdyby zabrakło w niej chrześcijańskiej inspiracji.

        Dlatego Kościół przestrzega przed redukowaniem wizji zjednoczonej Europy wyłącznie do jej aspektów ekonomicznych, politycznych i przed bezkrytycznym stosunkiem do konsumpcyjnego modelu życia […]3.

 

        Jan Paweł II doskonale rozumiał, że dialog teologiczny – najważniejszy i zarazem najtrudniejszy – nie wystarcza do porozumienia z Rosyjską Cerkwią Prawosławną. Pomocny w tym celu (chociaż jak dowiodły lata następne też za mało skuteczny) mógł się okazywać również dialog polityczny i różne przejawy głębokiego zainteresowania Papieża Słowianina kulturą rosyjską.

        Poczynając od Michaiła Gorbaczowa, który parokrotnie spotykał się z Janem Pawłem II (pierwsza audiencja odbyła się 1 grudnia 1989 roku, druga zaś 18 listopada w następnym roku), przywódcy postsowieckiej Rosji – Borys Jelcyn i Władimir Putin nie omijali Watykanu podczas swoich dyplomatycznych podróży. Prezydentowi Jelcynowi Papież udzielił audiencji w dniu 20 grudnia 1991 r. Obecny prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin był dwukrotnie przyjęty przez Jana Pawła II – pierwszy raz 5 czerwca 2000 roku. Nazajutrz po tym spotkaniu władze Cerkwi prawosławnej wyraziły zadowolenie, że Putin nie zaprosił Papieża do Rosji. Podczas drugiej audiencji, która odbyła się 5 listopada 2003 roku, Putin – jak donosiły wtedy media – miał podobno wyrazić dumę, że Papież jest Słowianinem i poparł ideę jednoczenia chrześcijaństwa. Wtedy też – jak donoszono – miał on ucałować cudowną ikonę Matki Bożej Kazańskiej, którą Jan Paweł II zamierzał w geście dobrej woli zwrócić Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Sprawa zwrotu owej ikony miała wkrótce swój dalszy ciąg. Wiadomo bowiem, że na audiencji generalnej 25 sierpnia 2004 roku Jan Paweł II uroczyście pożegnał w auli Pawła VI ikonę Matki Bożej Kazańskiej, którą trzy dni później delegacja Watykanu przekazała w Moskwie patriarsze Aleksijowi II. 

        Jak wspomniano, dialog między Kościołem katolickim a prawosławiem w czasach pontyfikatu Jana Pawła II napotykał na liczne przeszkody, które istnieją nadal i nic nie wskazuje na to, że zostaną one przezwyciężone w bliskiej przyszłości. Znacznie łatwiejszy wydawał się zawsze dialog na płaszczyźnie polityki i kultury, w którym pryncypia doktrynalne nie odgrywały już tak ważnej roli.

        Warto pamiętać, że żaden z poprzedników Jana Pawła II na Stolicy Piotrowej nie był tak otwarty na kulturę rosyjską jak właśnie Papież rodem z Polski. Wynikało to oczywiście ze słowiańskiego pochodzenia kardynała Karola Wojtyły, z doświadczeń historycznych oraz położenia geopolitycznego narodu, z którego się wywodził.

        Wybór polskiego kardynała na tron papieski wywołał obawy komunistycznych przywódców ZSRR i Polski o wpływ tego wyboru na rozwój sytuacji wewnętrznej w ojczyźnie nowego Papieża. Wkrótce miało się okazać jak ważne było to wydarzenie. Jeśli jednak ówcześni włodarze Kremla odczuwali niepokój z powodu powierzenia Stolicy Piotrowej duchownemu dostojnikowi z Polski, to niektórzy przedstawiciele emigracji rosyjskiej na Zachodzie z nieskrywanym zadowoleniem powitali wybór Papieża ze słowiańskiego kraju. W końcu października 1978 roku paryska „Kultura” zwróciła się do znanych osobistości z pytaniem o znaczenie wyboru Papieża Polaka dla chrześcijan z Europy Wschodniej. Na ową ankietę „Kultury” odpowiedział m. in. głośny pisarz rosyjski Aleksander Sołżenicyn, który w roku 1974 został aresztowany i deportowany przez władze sowieckie na Zachód „za zdradę ojczyzny” (tak właśnie to wtedy uzasadniano). Autor Archipelagu Gułag tak napisał w swej odpowiedzi:  

 

„Ludzie na Zachodzie w większości zatracili poczucie skali życia i jego istoty.Tę skalę, tę istotę wniesie do Kościoła katolickiego, mam nadzieję, nowy Papież z duchowo silnej Polski, który wyrósł z uciśnionego chrześcijaństwa u siebie w ojczyźnie”4

 

 

        Wybór polskiego kardynała na Stolicę Piotrową z satysfakcją powitali też inni emigracyjni pisarze rosyjscy z kręgu wydawanego w Paryżu kwartalnika „Kontinient”, wśród nich dobrze znani w Polsce Władimir Bukowski, Natalia Gorbaniewska i Władimir Maksimow. Dali temu wyraz w telegramie gratulacyjnym do nowego Papieża.

        Otwarcie Jana Pawła II na kulturę rosyjską potwierdzały liczne spotkania i audiencje udzielane artystom i wybitnym przedstawicielom tej kultury, którzy gościli we Włoszech i w Watykanie. Tego rodzaju kontaktów z kulturą rosyjską było dość dużo w ciągu całego pontyfikatu Papieża z Polski.

        W dniu 28 maja 1983 roku Papież udzielił audiencji uczestnikom rzymskiego kolokwium naukowego na temat „Wiaczesław Iwanow i kultura jego czasów”. Zainteresowanie Jana Pawła II osobą, spuścizną literacką oraz intelektualnym dziedzictwem tego poety i filozofa rosyjskiego staje się w pełni zrozumiałe, jeśli przypomni się koleje życia W. Iwanowa, który po wyjeździe z ZSRR w roku 1924 zamieszkał do końca życia we Włoszech (zmarł w roku 1949). Po dwu latach pobytu na emigracji przeszedł na katolicyzm, a w okresie 1934-1943 wykładał język i literaturę rosyjską w Instytucie Wschodnim w Watykanie.

        Latem 1985 roku Jan Paweł II odbył długą rozmowę z rosyjską intelektualistką i działaczką religijną Iriną Iłowajską-Alberti, która współuczestniczyła w latach następnych w organizacji wielu spotkań Papieża z różnymi osobistościami ze świata nauki i kultury rosyjskiej. Papieska rozmowa z nią dotyczyła sytuacji i warunków działalności Kościoła w ZSRR (znana na Zachodzie i w Polsce I. Iłowajska-Alberti zmarła 7 kwietnia 2000 r.). W grudniu 1985 roku Ojciec Święty przyjął na audiencji inną znaną intelektualistkę rosyjską – Jelenę Bonner, żonę głośnego w owym czasie działacza opozycyjnego, obrońcy praw człowieka i wybitnego uczonego Andrieja Sacharowa, laureata Pokojowej Nagrody Nobla z roku 1975.

        Ważnym krokiem na drodze dialogu politycznego między Watykanem a Rosją sowiecką była audiencja, jakiej Papież w dniu 19 kwietnia 1986 roku udzielił kilkuosobowej delegacji Związku Dziennikarzy Radzieckich. Było to ważne przede wszystkim dla gości ze Wschodu, ponieważ w ZSRR rozpoczynał się właśnie okres proklamowanej przez Michaiła Gorbaczowa „pieriestrojki” i pojawiły się pierwsze oznaki szukania przez władców Kremla prób dialogu ze Stolicą Apostolską. Potwierdziły to późniejsze rosyjskie wizyty w Watykanie. Delegacja dziennikarzy i wydawców z ZSRR była na audiencji u Papieża 30 kwietnia 1988 roku, natomiast   po upływie prawie trzech lat – 7 lutego 1991 roku Ojciec Święty przyjął delegację filmowców radzieckich. Te ówczesne spotkania głowy Kościoła katolickiego z przedstawicielami świata kultury rosyjskiej odbywały się w atmosferze widocznej „odwilży” w życiu politycznym, kulturalnym i religijnym w ZSRR, co kilka lat wcześniej byłoby niemożliwe. Ten znacznie poszerzony margines swobody w rozwoju kultury i w odradzaniu się dławionego przez dziesięciolecia życia religijnego w „czerwonym imperium” wniosła wspomniana już „pieriestrojka” i obchodzone w roku 1988 tysiąclecie chrystianizacji Rusi Kijowskiej.

        Otwarcie Jana Pawła II na kulturę rosyjską realizowało się również podczas Jego spotkań z artystami rosyjskimi, którzy gościli na występach we Włoszech. Te spotkania zapoczątkowane zostały 20 lutego 1988 roku, kiedy to Papież przyjął na audiencji członków znanego Zespołu Pieśni i Tańca Armii Radzieckiej im. Aleksandra Aleksandrowa. W wykonaniu chóru tego zespołu Ojciec Święty wysłuchał kilku pieśni rosyjskich, a następnie mówił o roli muzyki i tańca rosyjskiego w kulturze Europy5. W tym miejscu warto dodać, iż ten dobrze znany również i w Polsce chór zespołu im. A. Aleksandrowa po szesnastu latach wystąpił ponownie w dniu 15 października 2004 roku przed bardzo już schorowanym Janem Pawłem II i oprócz pieśni rosyjskich zaśpiewał dla Papieża po polsku znaną wojenną pieśń patriotyczną Czerwone maki na Monte Cassino.

        Ze spotkań Jana Pawła II z kulturą rosyjską w okresie sprawowania władzy na Kremlu przez Michałia Gorbaczowa warto też wspomnieć o pozdrowieniu, jakie podczas audiencji generalnej w dniu 11 stycznia 1989 roku Papież wygłosił po rosyjsku do goszczących w Rzymie artystów cyrku z Moskwy. W listopadzie owego roku Jan Paweł II zwiedził zorganizowaną w Watykanie wystawę ikon rosyjskich, która miała przypomnieć światu jubileusz tysiąclecia chrztu Rusi. Przemówienie inauguracyjne na otwarciu tej wystawy wygłosił Siergiej Awierincew, wybitny rosyjski historyk, bizantynolog, teoretyk literatury i myśliciel religijny (zmarł w Wiedniu 21 lutego 2004 roku).

         Cztery lata później – 20 stycznia 1993 roku Jan Paweł II przyjął na audiencji Dmitrija Lichaczowa, głośnego humanistę, historyka literatury, znawcę kultury staroruskiej, przewodniczącego Rosyjskiego Funduszu Kultury (zmarł 30 września 1999 r.). Jak widać, znani intelektualiści rosyjscy – Iłowajska-Alberti, Sacharow, Awierincew, Lichaczow i inni byli chętnie przyjmowani przez Jana Pawła II, który cieszył się wśród Rosjan uznaniem i szacunkiem nie tylko jako przywódca Kościoła katolickiego, ale też jako wybitny humanista i autorytet moralny we współczesnym świecie.

        Na liście wybitnych Rosjan, którym w swoim czasie Jan Paweł II udzielił audiencji, znalazł się również wspomniany już wyżej Aleksander Sołżenicyn. Wraz ze swoją żoną Natalią został on przyjęty przez Papieża 16 października 1993 roku (w dniu tym przypadała piętnasta rocznica elekcji kardynała Karola Wojtyły na tron papieski). Ze względu na rozgłos, jakim Sołżenicyn cieszył się na Zachodzie, jego spotkanie z Janem Pawłem II wywołało w świecie duże zainteresowanie i określane było w mediach jako „spotkanie na szczycie”. Ową audiencję Papieża dla Sołżenicyna tak komentował wtedy redaktor Tomasz Wołek na łamach dziennika „Życie Warszawy”:

 

        „Spotkali się dwaj ludzie wybitni. Słowianie: Polak i Rosjanin. Chrześcijanie: następca św. Piotra i żarliwy wyznawca prawosławia. Niewzruszeni obrońcy tradycyjnych wartości etycznych, wspartych na trwałym fundamencie moralnym”6.

 

        Jednak tamto „spotkanie na szczycie” Papieża z Sołżenicynem minęło z czasem bez głębszego śladu w poglądach rosyjskiego pisarza i moralisty. Po triumfalnym powrocie z USA do Rosji po dwudziestu latach wygnania (do Moskwy pisarz przybył 21 lipca 1994) przeszedł on wkrótce na pozycje nacjonalistyczne i – jak stwierdza Grzegorz Przebinda – „w żaden inny sposób nie pogłębił swej wiedzy na temat stosunku Jana Pawła II do Rosji i innych fundamentalnych problemów naszych czasów”7. To dowodzi jak bardzo wyboista i pełna meandrów może być droga każdego dialogu ze stroną rosyjską.  

        Religijne, kulturowe, a także i polityczne problemy Słowiańszczyzny – w tym szczególnie słowiańskiego Wschodu – były ciągle obecne w myśli i nauczaniu Jana Pawła II, zwłaszcza po roku 1985, od czasu ukazania się encykliki Slavorum Apostoli. Zainteresowanie Papieża Słowiańszczyzną Wschodnią wiązało się ze stałym podejmowaniem dialogu ekumenicznego z Cerkwią prawosławną i z obchodami tysiąclecia chrztu Rusi. Kwestie te znalazły wyczerpujące oświetlenie w kilku pracach wybitnego krakowsko-lubelskiego slawisty, prof. Ryszarda Łużnego, głównie zaś w studium Kraje i narody słowiańskie w myśli religijnej Karola Wojtyły – Jana Pawła II8.

        Jan Paweł II cenił głębię duchowości i religijną obrzędowość prawosławia, znał i szanował wielką kulturę rosyjską. W swoich wystąpieniach i pismach wielokrotnie  odwoływał się do wypowiedzi pisarzy (Fiodor Dostojewski, Wiaczesław Iwanow, Władimir Sołowjow) i myślicieli rosyjskich (Paweł Floreński, Siergiej Bułgakow, św. Siergiej z Radonieża). Znając to wielkie otwarcie Papieża Słowianina na duchowe dziedzictwo Rosjan, mimowolnie chce się postawić pytanie: jak w Rosji reagowano na wszystkie Jego gesty dobrej woli? Wiadomo, że wysocy hierarchowie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej sprzeciwiali się pielgrzymce Jana Pawła II do Rosji, natomiast liczni przedstawiciele niezależnie myślących intelektualistów i twórców kultury często gościli w Watykanie i byli przyjmowani przez Papieża na prywatnych audiencjach (działo się w czasie kiedy reżym sowiecki już na to pozwalał). W tych otwartych na świat środowiskach inteligencji rosyjskiej bardzo wymowna była postawa poetki i tłumaczki Olgi Siedakowej (jako filolog jest ona również pracownikiem naukowym Uniwersytetu Moskiewskiego im. M. Łomonosowa), która uczestniczyła w watykańskich spotkaniach Jana Pawła II z badaczami myśli religijno-filozoficznej Władimira Sołowjowa. Siedakowa wciąż pozostaje pod wielkim wrażeniem, jakie wywarła na niej osobowość Papieża, o którym mówiła: „On był poetą, teologiem, filozofem”. Pisząc o uznaniu i szacunku Jana Pawła II dla kultury rosyjskiej, Olga Siedakowa wspominała w nekrologu opublikowanym po Jego śmierci: „[…] Jak Rosja odpowiedziała na jego miłość i wielkoduszność, gorzko i wstyd o tym myśleć”9.

        A jednak coś drgnęło w zakamieniałych sercach (na szczęście nie wszystkie były i są zakamieniałe). Oto warto w tym momencie przypomnieć doniesienie, jakie 14 października 2011 roku pojawiło się w telegazecie i wiadomościach TVP, że w Moskwie odsłonięto pomnik bł. Jana Pawła II – wprawdzie nie jako Papieża, zwierzchnika Kościoła katolickiego, lecz jako wybitnego humanisty. Niech będzie i tak – na dobry początek. Był to, być może, symptomatyczny prognostyk. To z pewnością była dobra wiadomość przed czekającą nas kanonizacją Wielkiego Papieża.      

          

        P r z y p i s y:

        1 Jan Paweł II, Pielgrzymki do Ojczyzny… Przemówienia, homilie, Wyd. „Znak”, Kraków 1997, s. 590-591.

        2 Tamże, s. 794.

        3 Jan Paweł II, Polska 1999. Przemówienia i homilie, Warszawa (b. r.), s. 111.

        4 Cyt. za: G. Przebinda, Większa Europa. Papież wobec Rosji i Ukrainy. Wyd. „Znak”, Kraków 2001, s. 273. Praca ta jest solidnym źródłem informacji o stosunku Jana Pawła II do wschodnich sąsiadów Polski oraz ich wiary i kultury.

        5 Zob. G. Przebinda, op. cit., s. 288.

        6 T. Wołek, Spotkanie na szczycie, „Życie Warszawy” 1993, nr 244, s. 1.

        7 G. Przebinda, op. cit., s. 122.

        8 Zob. R. Łużny, Myśl słowiańska Jana Pawła II. Zbiór artykułów. Red. Jan Orłowski, Anna Woźniak. Wyd. KUL, Lublin 2008, s. 135-148.

        9 Cyt. za: L. Łucewicz, Pamiat’ o psalmie. Sacrum/profanum w sowriemiennoj russkoj poezji. Wyd. UW, Warszawa 2009, s.257. Słowa te pochodzą z nekrologu autorstwa Siedakowej pt. Totus tuus. Pamiati papy Ioanna Pawła II, który opublikowany został w rosyjskim kwartalniku „Kontinient” (2005, nr 124). Przekład własny – J. O. 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko