Tadeusz Zawadowski – ANDRZEJ DĘBKOWSKI – CZŁOWIEK WIELU PASJI

0
390

Tadeusz Zawadowski


ANDRZEJ  DĘBKOWSKI – CZŁOWIEK WIELU PASJI


         Andrzej Dębkowski to osoba powszechnie znana w środowisku literackim. Jest cenionym poetą, felietonistą, krytykiem, redaktorem naczelnym miesięcznika Gazeta Kulturalna; jednak nie tylko – to postać niezwykle barwna.

         Nasze drogi zeszły się po raz pierwszy prawie dwadzieścia lat temu. Byłem wtedy jednym z  jurorów I edycji ogólnopolskiego konkursu poetyckiego imienia Olszewskiego  w Bełchatowie, Andrzej w tzw. części artystycznej śpiewał piosenki do własnych tekstów, grając na gitarze (dopiero całkiem niedawno dowiedziałem  się, że przez ponad dziesięć lat grywał w jazzowo – rockowym zespole o nazwie KREDYT 2). Po jej zakończeniu podszedł do mnie i po krótkiej rozmowie ofiarował mi swój tomik. Nie ukrywam, że bardzo mnie zaintrygował – nie tylko wierszami, ale przede wszystkim swoimi planami. Już wtedy bowiem marzyło mu się stworzenie na przestrzeni dwóch miast: rodzinnego Zelowa i pobliskiego Bełchatowa prężnego środowiska literackiego. Wiedziałem, że jest to możliwe, bo kilka lat wcześniej w odległej o zaledwie 30 km Zduńskiej Woli udało nam się z grupą przyjaciół powołać do życia Klub Literacki „TOPOLA”, który w tym czasie należał do czołowych w kraju. Potrzebny był jednak do tego człowiek, który wziąłby na siebie ciężar odpowiedzialności nie tylko za stworzenie takiego ośrodka kultury, ale również pokierowania nim. Andrzej sprawiał wrażenie, że temu podoła…

         Niezwykle ważnym wydaje się być w życiu Dębkowskiego  rok 1996.  Wtedy to, wspólnie z grupą zapaleńców zorganizował w Zelowie grupę poetycką  OD – NOWA, której był oczywistym liderem . W tym samym roku stworzył serię wydawniczą pod nazwą Biblioteka OD – NOWY, gdzie wydawał tomiki członków klubu, którzy – jego zdaniem – zasłużyli na publikację. Wtedy to właśnie ukazały się : Nocą umieram inaczej. Antologia klubu Literackiego „OD – NOWA” , a także zbiorki : Szminka na chińskiej filiżance Anny Karasińskiej i Setki Antaresów i Denebów Joanny Kułagi, Raczej światło Piotra  Pietracho, a w latach późniejszych: Łazienka w pomarańczowe kwiaty Karoliny Kubik  i Nie światem jestem Iwony Lasek. Andrzej wziął na siebie zarówno ciężar wyboru tekstów jak i  opracowania redakcyjnego i technicznego. Był również autorem logo serii i wstępów do poszczególnych książek; organizował promocje i spotkania autorskie . Stosunkowo nieduży Zelów zaczął zaznaczać swoje miejsce na mapie kulturalnej kraju.

             Dębkowskiemu marzyło się jednak coś więcej, wydarzenie, które mogłoby przyciągnąć do Zelowa twórców o znaczącym już dorobku nie tylko w kraju, ale również spoza jego granic. I tak zrodziła się myśl o zorganizowaniu (kultowych do dziś) Ogólnopolskich Konfrontacji Literackich w Zelowie. Pierwsze odbyły się  na początku października 1996 roku. Wzięło w nim udział około 30 poetów :członkowie „OD – NOWY”, ze Zduńskiej Woli przyjechali poeci z Klubu Literackiego „TOPOLA” i inni: z Radomska, Tychów, Poznania,, Lublina, czy Warszawy.  Konfrontacje trwały tylko dwa dni, ale w tym stosunkowo krótkim czasie odbyło się bardzo wiele koncertów, wystaw, spektakli, kiermaszów książek, turniejów poetyckich i – przede wszystkim – spotkań autorskich… Poeci byli dowożeni nawet do najmniejszych szkól wiejskich, aby tam dzielić się swoja poezja z najmłodszymi. Do dziś nie zapomnę  twarzy dzieci i ich zadziwionych oczu tym, że poeci  z całego kraju zechcieli odwiedzić ich małą miejscowość [ szkołę.. Nad wszystkim czuwał – co nietrudno zgadnąć –  komisarz konfrontacji i ich spirytus movens – Andrzej Dębkowski. Podsumowaniem imprezy  była jednodniówka pod nazwą Gazeta Kultauralna, która stała się zwiastunem ukazującego się do dziś miesięcznika o tej samej nazwie. Ale o tym później …

Fama o konfrontacjach rozniosła się lotem ptaka. Na kolejne – zawsze organizowane na początku października ściągali pisarze z całego kraju i nie tylko. Bywali na nich również autorzy o korzeniach włoskich, greckich i estońskich. Część z nas /gościłem na wszystkich konfrontacjach/ przyjeżdżała już wieczorem poprzedzającym imprezę. Niezapomniane zostaną chwile, gdy niemal do samego rana dyskutowaliśmy o poezji i nie tylko, a czas jakby zasłuchany w nasze dyskusje przestawał płynąć… Duszą towarzystwa był zwykle niezapomniany Tadzio Cugow – Kwiatkowski, wiernie towarzyszył mu Heniu Cyganik, Andrzej Grabowski, Jędrek Torbus, Jurek Fryckowski i pozostali. Jakże wielu z nich żyje już tylko w naszej pamięci. Na niebieskich łąkach spotykają się już oprócz wspomnianych Cugowa , czy Cyganika  inni bywalcy konfrontacji: Nikos Chadzinikolau, Irena Conti di Mauro, Jan Juszczyk, Zbyszek Dominiak, Wilhelm Przeczek, Jurek Tomaszkiewicz, Tomek Agatowski, Tadek Przygucki i wielu jeszcze innych. Można by spokojnie zmontować z nich solidny skład na „niebiańskie konfrontacje”. Ale i te zelowskie były niepowtarzalne…Stały się nie tylko platformą do wymiany zdań na tematy związane stricte  z literaturą, ale przede wszystkim stworzyły możliwość wzajemnego poznania i nawiązania szeregu przyjaźni trwających do dziś; dla mieszkańców Zelowa i okolic stworzyły zaś możliwość poznania dorobku poetyckiego wielu znaczących twórców, ale również osobistej styczności  i dyskusji z nimi. Ogólnopolskie  Konfrontacje w Zelowie odbywały się w latach 1996 -2000 i były w tym czasie jednym z najważniejszych wydarzeń literackich w kraju. Sprawiły, że mały Zelów był wtedy na ustach niemal wszystkich parających się poezją, a miejscowy Dom Kultury, który był ich organizatorem stawał się na te klika dni prawdziwą mekką dla artystów, którzy na zakończenie imprezy dostawali do ręki  pięknie wydaną antologię spotkań. Wstępy do nich z reguły pisywał Leszek Żuliński, a wiersze do nich wybierał i opracowywał redakcyjnie Andrzej Debkowski. Głosy poetów, Orszak Apollina, Przynoszę owoc granatu z daleka …jeszcze dziś z sentymentem zaglądam do nich, by przeczytać wiersze przyjaciół i wrócić pamięcią do tych, jakże przepięknych spotkań…Nie ja jeden; stali ich bywalcy  do dziś wspominają je z rozrzewnieniem i łezką w oku …

       Napomknąłem wcześniej o Gazecie Kulturalnej, która  najpierw była jednodniówką z pierwszych zelowskich  konfrontacji. Dębkowski wpadł na pomysł, żeby ją przekształcić w regularny miesięcznik o zasięgu ogólnopolskim, gdzie prezentowane byłyby wiersze, kawałki prozy, recenzje, felietony i polemiki twórców z całego kraju, bez względu na głoszone poglądy polityczne. Miało to być z założenia pismo apolityczne, łączące  ludzi różnych przekonań i nie tworzące kolejnego artystycznego getta. Dodać tutaj trzeba, że Debkowski miał już w tym momencie spore doświadczenie w redagowaniu pism, bowiem już w roku 1990 kierował pierwszym w województwie piotrkowskim prywatnym  dwutygodnikiem o nazwie Kurier Zelowski, ukazującym  się przez rok w nakładzie 1000 egz. Później był również redaktorem naczelnym Wieści Zelowskich oraz pisma kulturalno-społecznego Twórca, współpracował ponadto  z bardzo wieloma pismami kulturalnymi.

Gazeta Kulturalna , jest chyba najdłużej ukazującym się regularnie na rynku wydawniczym miesięcznikiem. Jej wydawcą jest Dom Kultury w Zelowie, którego Andrzej Dębkowski – jej pomysłodawca i przez cały czas redaktor naczelny – od 32 lat jest pracownikiem. Od momentu pojawienia się jej pierwszego numeru minęło już prawie 18 lat i do tej pory ukazało się ponad 200 numerów. Jej pierwsze egzemplarze były drukowane na ksero; dopiero po kilku latach zaczęła się ukazywać w lepszej, poligraficznej szacie. Od roku 2009 możemy również czytać ją w wydaniu internetowym. Od początku swego istnienia była pismem non profit. Dzisiaj w wersji papierowej ukazuje się w nakładzie 400 egzemplarzy i dociera do wszystkich zakątków Polski, a także do kilkunastu innych krajów. Trudno byłoby dzisiaj sobie wyobrazić życie literackie bez tego pisma. Andrzej czuwa nad doborem materiału, tak aby nie obniżać jego poziomu, a z drugiej strony zapewnić czytelnikowi dostęp do ważnych wydarzeń kulturalnych i publikacji.

Czytelnik znajdzie na jego łamach ciekawą poezję, prozę, artykuły krytyczne, o charakterze historycznym, przegląd ciekawych wydarzeń kulturalnych, a także szeroko rozbudowana publicystykę, a w niej m.in. ciekawe stałe  kąciki prowadzone przez  Dębkowskiego (Rozmyślania), Andrzeja Bartyńskiego  (Rozmowy na globie – człowieka o sobie),Józefa Barana (Przystanek Marzenie), Stefana Jurkowskiego (Listy do Pani A.), czy też filozoficzne przemyślenia Marii Szyszkowskiej (Filozofia codzienności).

         Z czasem felietonów napisanych przez Dębkowskiego nazbierało się tyle, iż pojawiła się realna potrzeba zebrania ich w pewną całość i opublikowania w postaci książki. Tak powstały, wydane w 2001 roku nakładem prowadzonego przez autora „Wydawnictwa Autorskiego”  Magiczne pomysły . Felietony. Zbiór ten zawiera ponad 30 tekstów pisanych w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i publikowanych na łamach nie tylko opisanej wcześniej Gazety Kulturalnej, ale  również  Twórcy, Siódmej Prowincji, Nowin Bełchatowskich, Szansy i Ty, Wieści Zelowskich i innych pism o charakterze lokalnym, związanych głównie z regionem piotrkowskim. Dotyczyły one  szeroko rozumianej kultury oraz  problemów życia codziennego  lokalnych społeczności. W posłowiu do tej publikacji napisałem m.in., iż: „ …utrzymana jest w tonie filozoficzno–humanistycznym, bez zbytecznej napastliwości i agresji. Nie ma w niej ferowania jednoznacznych sądów. Czytelnik odnajdzie w niej to, co niejednokrotnie podkreślałem u Dębkowskiego jako poety – głęboki humanizm i wiarę w człowieka. W dzisiejszych czasach – jakże często przepełnionych wzajemną nieufnością, arogancją i dążeniem jedynie do zaspokojenia (za wszelką cenę) własnych ambicji-to rzadka, a zarazem cenna cecha. Całość napisana jest prostym językiem, co powoduje, że czyta się tę książkę z przyjemnością niemal jednym tchem…”. Pod tymi stwierdzeniami podpisuję się i teraz. Dębkowski zachował bowiem do dzisiaj w swoich felietonach coś, co nazwałbym poczuciem taktu i smaku. Unika w nich zbytniej napastliwości, starając się zachować obiektywizm a jednocześnie we właściwy sobie sposób dotrzeć do sedna opisywanego zagadnienia.

           Zapewne mało kto wie, że Andrzej – już od wczesnej młodości interesował się sportem, a w latach 1978 – 79 należał do lekkoatletycznej młodzieżowej kadry Polski i startował nawet w mistrzostwach naszego kraju w biegach na dystansie 5 000m. Zamiłowanie do sportu pozostało mu do dzisiaj. Od 23 lat z grupą przyjaciół, gdy tylko jest dobra pogoda, spotyka się raz w tygodniu, aby wspólnie rozegrać mecz w piłkę nożną. Muszę przyznać, że w dzisiejszych czasach to prawdziwa rzadkość… Wyrazem tych sportowych zainteresowań jest bez  wątpienia wydana w roku 2007 książka  Dębkowskiego pt.85 lat miasta. Historia Zelowskiego Klubu Sportowego WŁÓKNIARZ.

          Od lat Andrzej zajmował się malarstwem oraz fotografiką. Zwłaszcza w tej dziedzinie osiągnął wiele sukcesów, a jego prace były wystawiane nie tylko w rodzinnym  Zelowie, ale również na terenie całego kraju.

           Pisałem  wcześniej o – legendarnych już dziś – Ogólnopolskich Konfrontacjach Literackich w Zelowie; Dębkowski od lat jest uczestnikiem wielu podobnego typu imprez w kraju, jak też poza jego granicami, takich jak chociażby poznańskie Międzynarodowe Listopady Poetyckie, Warszawskie Jesienie Poezji, Międzynarodowe Festiwale Poezji „Poeci bez Granic” w Polanicy Zdroju czy Ogrody Poetyckie w Limanowej. Za każdym razem są one okazją do spotkań poetyckich i długich dyskusji na temat życia, a w szczególności literatury. Tak zrodził się pomysł na napisanie książki Kiedy umiera poeta – umiera świat. Rozmowy z pisarzami., która ujrzała światło dzienne w roku 2004. Jest  to obszerny, bo liczący 240 stron  zbiór wywiadów,  przeprowadzonych przez  autora w latach 1996 – 2004 z 33 pisarzami polskiego pochodzenia, bądź też z Polską związanych przez miejsce zamieszkania lub w inny sposób. Były one wcześnie publikowane ma łamach Gazety Kulturalnej. W książce zostały one zamieszczone w sposób chronologiczny, w kolejności takiej, w jakiej zostały przeprowadzane. Bez żadnych skrótów i naniesień.

Mimo iż dobór nazwisk autorów, z którymi Dębkowski zdecydował się przeprowadzić wywiady może wydawać się subiektywny, to jednak w znacznym  stopniu pozwala on spojrzeć na środowisko literackie w sposób całościowy. Udało się to autorowi dzięki temu, iż potencjalnych rozmówców dobierał nie kierując się przy tym ich poglądami, czy też przynależnością do związków twórczych.

Dębkowski stawiał im pytania o kondycję rodzimej literatury oraz również o osobiste wybory i postawy. Dzięki temu książka nie stała się suchym dokumentem historyczno- publicystycznym, ale świetnie się czytającym zapisem stanu ducha różnych funkcjonujących w tym okresie ludzi pióra. Jego rozmówcami byli zarówno twórcy piszący w kraju, jak i ci od lat tworzący poza jego granicami (m.in. Adam Szyper, Kazimierz  Iwosse, Romuald Mieczkowski), jak również pisarze innych narodowości, którzy od dawna traktujący nasz kraj jako swoją drugą ojczyznę  (m.in. Aarne Puu, Hatif Janabi). Dzięki temu zabiegowi Debkowskiemu udało się ukazać spojrzenie twórców na sprawy kultury – i nie tylko – w aspekcie wielokulturowym.

Dodatkowym walorem tej publikacji jest dzisiaj jej charakter dokumentalny, gdyż w wielu wypadkach mamy do czynienia z wypowiedziami pisarzy, którzy  tworzą już po drugiej stronie obłoków. Z jakimże sentymentem czyta się dziś wywiady  ze Zbyszkiem Jerzyną, Heniem Cyganikiem, Tadkiem Cugowem, Wilhelmem Brzeczkiem czy Andrzejem Waśkiewiczem …

Autor wywiadów obiecał, że napisze kiedyś drugą część swoich rozmów z poetami. Czekam na to wydawnictwo z niecierpliwością…

              Andrzej Dębkowski debiutował wierszami na łamach miesięcznika Do przodu w roku 1988.  Ma na swym koncie ponad tysiąc publikacji na łamach ogólnopolskiej i zagranicznej prasy literackiej; jest również współautorem około stu krajowych i zagranicznych antologii i almanachów literackich. Jego wiersze były tłumaczone na język rosyjski, estoński, litewski, czeski, węgierski, serbski, niemiecki i włoski. Jest laureatem kilkudziesięciu konkursów literackich, choć obecnie częściej gości na nich w roli jurora.

W roku 1993 ukazał się jego debiutancki tomik zatytułowany Wierzyć w siebie. Jest to zbiór około 60 wierszy pochodzących w większości z roku 1989 /kilka sygnowanych jest na lata 1981, 1982 i 1986/.  Wiersze z tej debiutanckiej książki można by podzielić na trzy tematyczne części: W pierwszej napotkamy teksty mówiące o sposobie widzenia świata przez ich autora, w drugiej o konotacjach rodzinnych a w trzeciej zbliżone w konwencji do erotyków.

Już w wierszu otwierającym całość znajdziemy jakże ciekawe stwierdzenie :Głosy poetów / wystawiają na próbę / przeczucia zapisane w zwątpieniu.  W kolejnych Równie ciekawe : /… nagie fakty / dopisywane nieuchwytnymi pojęciami / naszej wyobraźni/ lekko stawiają stopy  / na niewidzialnych grobach naszych przodków (7 str.). Dębkowski wielokrotnie odwołuje się w swoich wierszach do przeszłości, bowiem – co widoczne jest w całej twórczości poetyckiej – uważa, że dla poety powinna być niezmiernie ważna świadomość ciągłości historycznej; skąd pochodzi, dokąd zmierza i po co znalazł się na tym świecie. Dlatego też bardzo często znajdziemy w jego tekstach odniesienia zarówno do historycznych wydarzeń, jak też do tradycji wyniesionych z domu rodzinnego.

Tak było w przypadku jego debiutanckiego tomiku, jak i następnych.

          W dwa lata po debiucie ukazuje się kolejny zbiorek poetycki pt. Wiersze nowe i wybrane, a za kolejny rok Wiersze wybrane. Już same tytuły zbiorów sugerują czytelnikowi, że będziemy mieli do czynienia z wierszami wybranymi z pierwszego tomiku i poszerzonymi o kolejne, napisane w podobnej konwencji poetyckiej. Są to, generalnie rzecz ujmując, teksty o głębokiej wymowie humanistycznej, mówiące o potrzeba ocalania wartości uniwersalnych, jakim bez wątpienia są miłość, dobro, a przede wszystkim wiara w drugiego człowieka. Dębkowski mocno wierzy w kreatywną moc poezji i jej wielką rolę w ich utrwalaniu.

            W roku 1998 ukazuje się znaczący w dorobku autora tomik pt. Paryż nie jest taki piękny…, za który otrzymał m.in. nagrodę XXI Międzynarodowego Listopada Poetyckiego. Zamieszczone w nim wiersze są w zdecydowanej większości przesiąknięte głębokim humanizmem. Brak w nim drapieżności i taniego efekciarstwa. Autor nie stara się szokować czytelnika; pisze językiem prostym, a jednocześnie precyzyjnym. Dużo w tych tekstach egzystencjonalnych niepokoi i czasami filozoficznych wręcz dywagacji na temat życia. Poeta zastanawia się nad sobą i otaczającym światem; doskonale zdaje sobie sprawę, że mimo iż łatwiej jest wiele spraw przemilczeć, jednak w tych istotnych poeta powinien zabierać głos :/ łatwiej wejść w ciszę pustelni / niż targać najprostsze sprawy/ (7 str.). Dlatego też w swoich wierszach podejmuje m.in. tematy niszczenia naszego dziedzictwa narodowego, zatracania pamięci o ludziach ważnych dla kultury narodowej, czy też ciągłości historycznej, bo przecież : /Kto nie pamięta przeszłości / ten nie ma przyszłości/ ( 31 str.).

W zbiorze przeważają jednak teksty o charakterze osobistym; stąd tak wiele w nich utworów dedykowanych ludziom ważnym dla poety, m.in. Adamowi Szyperowi, Leszkowi Żulińskiemu,  czy Tadeuszowi Cugowowi Kwiatkowskiemu.

             Długo przyszło czekać czytelnikowi na kolejny zbiór wierszy Dębkowskiego, zatytułowany Do wszystkich nieznanych brzegów. Ukazał się on dopiero po 15 latach – w roku 2013. Jednak warto było , bo jest to – moim zdaniem – najdojrzalsza książka poetycka tego autora. Stawia w niej fundamentalne pytania o kondycję naszego człowieczeństwa i o rolę, jaką w nim odgrywa poezja.  Bardzo ważnym spoiwem wierszy staje się potrzeba świadomości historycznej oraz wspólnoty rodowej. Dlatego też nie przypadkiem napotkamy w zbiorze  wiersze odwołujące się w swej tematyce do wydarzeń z czasu okupacji, rzezi katyńskiej, walki w obronie naszej suwerenności, czy też okresu stanu wojennego. 

Niejednokrotnie w swoich wierszach Dębkowski powraca do czasu  dzieciństwa i młodości, szukając w nich genezy swoich postaw wobec ludzi, jednocześnie zdając sobie doskonale sprawę, że w czasach bezpardonowej walki o dobra doczesne niezwykle ważnym staje się ocalenie w sobie wrażliwości małego dziecka, z jego – pozornie naiwną – wiarą w uczciwość otaczającego go świata.

Dębkowski uważa, że zadaniem poety jest stawianie pytań o sens i istotę tworzenia oraz czy istnieje w nas potrzeba szukania piękna, dobra i miłości w drugim człowieku. – To niezwykle istotne pytania – nie tylko w poezji, ale również i w życiu.

       Przyznam się, że mimo długiej znajomości z Andrzejem Dębkowskim, jak również jego różnymi formami aktywności twórczej było by mi niezwykle trudno określić go w kilku słowach. Myślę, że najwłaściwszym jest  stwierdzenie, iż jest on humanistą w pełnym tego słowa znaczeniu i człowiekiem wielu pasji.

                                                          Tadeusz  Zawadowski

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko