Bohdan Urbankowski – Wchodząc w jej ciało

0
120
Wchodząc w jej ciało, pomiędzy
dwa łagodnie rozchylone sny dwa szepty
czuję drżenie Twych kolan
małych
jak zaciśnięte piąstki płaczącej
dziewczynki. Słyszę
zamiast jej głosu Twój
okrzyk: krzyk ptaka
pierwszy raz zgubionego nad ogromną
błękitną rzeką. Opadam w jej dłonie
zmęczoną kroplą potu. Całuję
spękane usta. Milczy
coraz bardziej milczy
Na jej twarzy
dogasa wolno

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko