Jadwiga Śmigiera – Zaosie, Nowogródek, Świteź…

0
319

Jadwiga Śmigiera

 


Zaosie, Nowogródek, Świteź…



Rankiem przyjechaliśmy do Zaosia.

W akcie urodzenia Adama Mickiewicza nie podano gdzie się urodził. Więc część badaczy uważa, że urodził się w Zaosiu k/Nowogródka, inni twierdzą, że w Nowogródku.

Na obelisku w Zaosiu widnieje napis w języku białoruskim: „Tu w Zaosiu 24 grudnia 1798 roku urodził się wielki poeta Adam Mickiewicz”.

Obawiam się, że mój tekst będzie mało sugestywny i plastyczny. Bo zarówno wtedy, gdy zwiedzaliśmy zespół dworski w dawnym majątku Mickiewiczów, tak i teraz – brak mi słów, aby opisać wyjątkowość tego miejsca.

Wysiadając z autokaru zobaczyliśmy przepiękne łąki z kwitnącymi trawami i chwastami.

Oczywiście przypomniały nam się urywki z Inwokacji:

„Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną,

Do tych pagórków leśnych, do tych pól zielonych,

Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych,

……

A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą,

Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą…”

Potem zerwał się wiatr i trawy zaczęły falować i szumieć.

Weszliśmy na teren folwarku otoczonego ze wszystkich stron pięknymi łąkami. Byliśmy pierwszą  grupą wycieczkową tego dnia. Otwierano dopiero dwór, spichlerz, oborę i stodołę. Żuraw przy studni zaczął skrzypieć, gdy podniosłam do góry drewniane wiadro.

Gdy wchodziliśmy do dworu była całkowita cisza. Dwór zaskoczył nas niesamowitą urodą i jednocześnie skromnością.

Dwie z kilku izb w dworze poświęcone są głównym bohaterom naszego narodowego eposu. Jedna izba to pokój Tadeusza. Druga – to pokoik Zosi.

W małym pokoiku – oparta o poręcz krzesła leżała biała sukienka 14-letniej Zosi Horeszkówny.

Drewniana zabudowa majątku została zniszczona podczas I wojny światowej, gdy Zaosie znajdowało się na pierwszej linii frontu przez prawie trzy lata. Dopiero w 1998 roku, w związku ze zbliżającą się 200 rocznicą  urodzin Wieszcza, dokonano rekonstrukcji wszystkich zabudowań.

W pięknym, piętrowym spichlerzyku miał podobno zwyczaj nocować kilkuletni Adam Mickiewicz, gdy przyjeżdżał w odwiedziny do majątku, który w 1806 r. przejęła rodzina Stypułkowskich. Znajduje się tam mały pokój w którym na biurku leży kopia rękopisu „Ody do młodości”.

Do autokaru wróciliśmy w całkowitej ciszy i z pół-godzinnym opóźnieniem.

Zarówno pilot wycieczki jak i kierowca nie dziwili się nam. Stali i patrzyli w milczeniu na falujące trawy, mimo, że byli już tu wiele razy.

————————————————————————-

Potem pojechaliśmy do Nowogródka.

W 1930 roku w ścianę domu rodzinnego Adama Mickiewicza w Nowogródku wmurowano tablicę z napisem: „Tu w zaraniu życia wznosił skrzydła do lotu Adam Mickiewicz”.

W czerwcu 1941 r. podczas niemieckich nalotów dworek został zniszczony. Odbudowano go i otwarto ponownie w 1955 roku. A w latach 1989-1990 polska firma „Budimex” przywróciła mu pierwotny kształt domku-dworku z gankiem podpartym czterema białymi kolumienkami. W 1992 roku muzealnicy białoruscy wraz z muzealnikami z Muzeum Literatury w Warszawie otworzyli nowa ekspozycję. Kolejna ekspozycja została zrealizowana przez pracowników nowogródzkiego muzeum w maju 2001 r. i jest podzielona na pięć części.


Pierwsza – to pokój braci – Adama i Franciszka Mickiewiczów. Tu m.inn. znajduje się kopia metryki chrztu poety.

Druga – to pokój ojca poety, Mikołaja. Są tu portrety bohaterów narodowych: Tadeusza Kościuszki, Jakuba Jasińskiego, Tadeusza Rejtana.

W dawnym salonie zaprezentowana jest ekspozycja „Adam Mickiewicz w okresie wileńsko-kowieńskim”; a więc lata studenckie i przyjaciele z kręgu filaretów i filomatów. Osobne miejsce zostało poświęcone Maryli Wereszczakównej.

Kolejna sala poświęcona jest pobytowi Mickiewicza w Rosji. Wyeksponowano tu m.inn. pierwsze wydanie Sonetów /Moskwa 1826/ i Konrada Wallenroda /Petersburg 1828/.

Piąta – ostatnia część dotyczy emigracji poety w latach 1829-1855.

Ekspozycję muzeum w Nowogródku wieńczy odlew przepięknego pomnika Adama Mickiewicza znajdującego się w Paryżu i przywiezionego do Nowogródka w 1937 r. Jego twórcą jest wybitny rzeźbiarz francuski Emil Antoni Bourdell.

Nowogródek to bardzo stare miasto. Założone w XII wieku było stolicą udzielnego księstwa. Tu w 1253 roku koronował się władca Litwy Mendog. Zjednoczył on litewskie terytoria plemienne i dołączył do nich Ruś Czarną. Nowogródek był drugą po Kernave stolicą Księstwa Litewskiego. Z zamku Mendoga, wybudowanego w XIV-XVI wieku i wysadzonego w powietrze w wyniku potopu szwedzkiego, do naszych czasów dochowały się jedynie ruiny dwóch wież /Bratnej i Kościelnej/, obwarowania i fosa.  Prawo niemieckie otrzymał Nowogródek w 1444 r. Zawdzięcza je Władysławowi Jagielle, który darzył miasto sentymentem od czasu gdy w nowogródzkiej farze poślubił młodziutką księżniczkę Zofię Holszańską, zwaną Sońką. Kościół ten, będący przykładem sarmackiego stylu barokowego i posiadający cechy fortecy stoi u podnóża góry zamkowej. O zaślubinach króla informuje tablica wmurowana w zewnętrzną ścianę świątyni.

W nowogródzkiej farze został ochrzczony Adam Mickiewicz. W Inwokacji „Pana Tadeusza” uwiecznił on cudowny obraz Matki Boskiej Nowogródzkiej, znajdujący się w bocznej kaplicy.

Byliśmy w muzeum, na ruinach zamku i w nowogródzkiej farze. Spacerowaliśmy po mieście.

———————————————————


A wieczorem pojechaliśmy nad Świteź.

W skład naszej wycieczki, organizowanej przez PTTK Oddział Mazowsze wchodzili głównie poloniści i historycy. Więc gdy autokar zatrzymał się przy ścieżce prowadzącej do jeziora wszyscy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, idąc w jego kierunku zaczęli deklamować pierwszą zwrotkę ballady „Świteź”.

„Ktokolwiek będziesz w nowogródzkiej stronie,

 Do Płużyn ciemnego boru

 Wjechawszy, pomnij zatrzymać Twe konie,

 Byś się przypatrzył jezioru”.

A gdy doszliśmy do znajdującego się parę metrów od brzegu słynnego Kamienia Filaretów, na którym jest wypisany ten fragment ballady – to wzruszenie odebrało nam mowę.

Wierzyć mi się nie chciało, że jestem na brzegu Świtezi. A obok mnie dwie bardzo starsze panie to po prostu zalewały się łzami. Potem okazało się, że są siostrami i niedaleko był ich dom rodzinny.

To o tym jeziorze, pochodzący z guberni mińskiej słynny podróżnik Benedykt Dybowski napisał: „Różni się od innych jezior tem, że nie ma ani dopływu ani odpływu naziemnego, a przytem jej woda jest słodka, przyjemna do picia i ma mieć zalety lecznicze. Lud okoliczny upatrywał w tym pewnego rodzaju cudowności, twierdzono, że głębokość wód ma być niewyczerpana, bo Świteź powstała na miejscu zatopionego miasta”.

Jezioro Świteź leży ok. 20 km. na południowy-wschód od Nowogródka i Zaosia. Jest piękne i malownicze. Myślę, że na zawsze zapamiętam teraz tę dziewczynę, która zawarła z młodzieńcem śluby wierności i zawiodła go nad brzeg jeziora i wciągnęła w jego otchłań…..

 „Jakiż to chłopiec piękny i młody?

 Jaka to obok dziewica?

 Brzegami sinej Świteziu wody

 Idą przy świetle księżyca”

 /To  oczywiście „Świtezianka”/

Otchłań jest tu traktowana bardzo umownie, bo jezioro w najgłębszym miejscu ma 13 metrów. Nie jest duże – ma tylko 150 hektarów. Otoczone jest gęstym lasem.

Świteź ma w sobie coś magicznego. Nie mogliśmy i nie chcieliśmy od niej odejść. Doszło nawet do tego, że cała wycieczka zrezygnowała z kolacji. Po to, aby do nocy posiedzieć w ciszy na brzegu tego jeziora.

 Noc była księżycowa i gwiaździsta, więc znowu ktoś zaczął deklamować:

 „Jeżeli nocną przybliżysz się dobą

 I zwrócisz ku wodom lice,

 Gwiazdy przed tobą i gwiazdy pod tobą,

 I dwa obaczysz księżyce”.

 ——————————————————

Chyba nie muszę nikogo zapewniać, że było pięknie, romantycznie, balladowo i… romansowo.


Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko