Stefan Połom – Historie i zdarzenia

0
207

Stefan Połom

 

            Historie i zdarzenia

 


Już po raz czwarty spotykamy się z uczestnikami i laureatami konkursu literackiego o „Laur  Łyny 2013”, i dzielimy się uwagami o nadesłanych pracach. Tym razem zmniejszyła się ilość otrzymanych utworów poetyckich na korzyść szkiców historycznych, eseistycznych wspomnień  i autorskich przemyśleń.

            Stosunek autorów do lat minionych jest zróżnicowany, jednakże łączy je klimat nazwijmy to – lokalnej nostalgii do przepadłych krajobrazów, czy to bliskich sercu okolic, ludzi, do krajobrazu okolic miasta Olsztyna i tegoż miejskiego bytowania.

            Wojciech Lewandowski w eseju wspomnieniowym   „Ślady” pamięta: „Od Olsztyna płynąc, zazwyczaj już pusta przestrzeń  zatoki za Czarcimi Wrotami  pociągała tajemniczym nieznanym. We wsi na krańcach zatoki był jeszcze – jak i w Gutkowie – solidny pomost, do którego niegdyś – ostatnio latem 1944 – przybijał stateczek kursujący z olsztyńskiej przystani, a obok drewniany pawilon letniej restauracji odwiedzanej  przez olsztynian. Do stycznia 1945 roku w Gutkowie były trzy restauracje, dwie lepsze obsługujące zasobniejszych miejskich gości oraz skromniejsza u Thiela, gdzie przy kuflu piwa miejscowi mogli sięgnąć – do 1939 roku – po polską  Gazetę Olsztyńską. Te lepsze gasthause Rosjanie spalili, ale Thiela przetrwał”.

            Po dramatycznych przeżyciach dotyczących głównie okrutnych zachowań żołnierzy Armii Czerwonej, które miały miejsce tuż po wkroczeniu do Prus Wschodnich, a jeszcze przed przybyciem jednostek organizacyjnych w 1945 roku w celu tworzenia polskiej administracji –  autor wspomnień stopniowo wtapia się w nurt powojennej  rzeczywistości.

            Jakże odmienny jest świat wspomnień Elżbiety Mierzyńskiej w „Marzycielach 55+”. Pisze Mierzyńska: „Marzyciele 55+ poznali w Olsztynie ciasne bary mleczne, brud dworca kolejowego, smród paliwa, kolorowy harmider „rynku końskiego”, migotliwe neony, sklepy „pod kasztanami”, trzy „okrąglaki” z największymi wystawami w mieście, wszystkich szewców w mieście, wszystkie punkty repasacji rajstop, a poza tym poetów z rozwianymi włosami i bardzo dużo muzyki – takiej, która  nie pozwala teraz bez oporu odbierać dzisiejszą muzykę popularną, lansowaną jako mainstream, zbyt prostą i niewyszukaną w aranżu jak na gust marzycieli”

            Marzyciele dorastają wraz ze zmianami zachodzącymi w Olsztynie. Kochają muzykę wysublimowaną w stylu rocka i nie tylko. Towarzyszy ona marzycielom w psychologicznym i estetycznym kształtowaniu wizerunku. I chodzi głównie o ukazanie emocjonalnego stosunku pokolenia marzycieli, w ich czasie i w czasie, że tak określę:  „miasta życia”.  

            I jako jedna z marzycieli Mierzyńska wyznaje: „Marzyciele z powojennego wyżu demograficznego nie byli pieszczochami starego systemu i nie zostali beneficjentami nowego. Nie byli bohaterami, nie stali się politykami (…) Jednak to w marzycielach mam prawdziwych przyjaciół”.

            Krzysztof Winicjusz Jezierski w eseju wspomnieniowym „Magia Olsztyna” odnajduje siebie w Kortowie, na uczelni, jako miejscu dla niego bliżej nieznanym. Poza informacjami z turystycznych przewodników dla Jezierskiego: „Jest jednak Olsztyn inny, bardziej uduchowiony, którego istotne atrybuty wyłaniają się jakby z nicości dopiero po jakimś czasie i przybierają coraz pełniejsze kształty”.

            Autor „Magii” jest zauroczony wyobrażeniami zamierzchłej przyrody, wyraża  swój niekłamany zachwyt nad urodą Kortowa. Profesjonalnie  związany z naukami ścisłymi, swoje zamiłowania wobec krainy leśnych jezior wyraża w formach słowno-artystycznych. Wrażliwy na piękno krajobrazu, który pokochał w lirycznych przesłaniach  i mitologizuje ten krajobraz i swoją w nim obecność:

 

Choć w wodach naszych jezior nie ma śródziemnomorskiego kornika „teredo”,

            moja łódź pachnie jak starożytne nawy Odyseusza.

            To właśnie w niej mnie uskrzydla…

 

            Wiersze  „Pożegnania” Edyty Wysockiej zdecydowanie wyróżniają się spośród nadesłanych na obecny konkurs. Jest w nich jednorodny klimat, jakby spóźnionego requiem, zachowują autentyczność przeżycia poetyckiego. Metaforyka wzbogaca jego obrazowanie i utożsamia się cierpieniem z osamotnienia.

Jury uznało, aby nie nagrodzone ale zwracające uwagę utwory innych autorów, zostały również  włączone do druku. W zakończeniu można powiedzieć, że dotychczasowy bogaty już dorobek konkursów literackich o „Laur Łyny” uzyskał  kolejne wartościowe utwory, jak  chociażby wiersze Agnieszki Kostuch czy Roberta Kowalskiego – związane z klimatem  literackim Warmii i Mazur…

A na zakończenie podaję oficjalnie, iż Juri IV Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego o „Laur Łyny” przyznało dwie II Nagrody: Krzysztofowi Winicjuszowi Jezierskiemu z Olsztyna i Edycie Wysockiej z Miastka Pomorskiego; II  wyróżnienia: Wojciechowi Lewandowskiemu i Elżbiecie Mierzyńskiej z Olsztyna, a do druku w Antologii  zakwalifikowało prace: Jana Chłosty z Olsztyna, Agnieszki Kostuch z Trzebini i Roberta Kozłowskiego z Katowic, a wszystko z okazji  jubileuszu 660 lat otrzymania praw miejskich przez Olsztyn.

——————————————-

660 lat Olsztyna. Olsztyn – Warmia – Mazury. IV Konkurs Literacki o Laur Łyny. Wstęp Stefan Połom. Redakcja i grafika Józef Jacek Rojek. Wydawnictwo Littera, Olsztyn 2013,  ss. 57.

           

                                                                                             

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko