Tadeusz Zubiński – Zgadza się – jest Hiszpania za górami

0
143

Tadeusz Zubiński


Zgadza się – jest Hiszpania za górami



Hieronim Bosch      Wiecie o jakich zawodach marzą dzisiaj hiszpańskie dzieci? Wcale nie o zawodzie toreadora albo karierze gwiazdy filmu lub piłki nożnej. Hiszpańskie nastolatki są rzeczowe, bowiem widzą swoją świetlaną przyszłość jako profesorowie wyższych uczelni, lekarze, weterynarze i fryzjerzy.

Hiszpańskie plaże zostały uznane za najlepsze i najpiękniejsze na świecie, najlepsza restauracja świata znajduje się w Barcelonie, hiszpański inżynier kolejnictwa Jose Luis Lopez Gomez został wybrany europejskim wynalazcą roku 2013. Tylko w Hiszpanii prezenter najważniejszego dziennika telewizyjnego Teledario może się nazywać Jesus Amor- Jezus Miłość.

Do 10 sierpnia tego roku w Hiszpanii od upałów i przegrzania organizmu zmarły 31 osób. Bezrobocie w Hiszpanii, po hiszpańsku: el paro, które jest problemem numer jeden spadło w maju o 98255 osób, ale w lipcu znów podskoczyło. Arcybiskup Madrytu pilnie poszukuje księży egzorcystów.

 Dobrze żyć w Hiszpanii będąc małpą a konkretnie najlepiej panią lub panem gorylem. Albowiem hiszpański parlament w czerwcu br. (ach  znów te saharyjskie upały zadziałały!)  uchwalił ustawę chroniącą goryle od momentu poczęcia. W ten sposób, że zakazuje nie tylko aborcji, ale również eksperymentowania na embrionach i płodach goryli. Tak dla informacji aborcja u ludzi  jest jak najbardziej legalna w Hiszpanii. Codziennie w Hiszpanii zabijanych /usuwanych jest co najmniej 300 dzieci/ płodów. Legalne są też badania i inne takie fikuśne eksperymenty  nad komórkami macierzystymi, które prowadzą do niszczenia ludzkich embrionów.

  W Hiszpanii na emeryturę idzie się w wieku 63 lat i 1 miesiąca, do roku 2027 planowane jest dojście do 67 lat. Hiszpanie są realistami politycznymi. Stosunek przeciętego Hiszpania do polityków jest jednoznaczny: to złodzieje dbający wyłącznie o własne ciemne interesy, bo aż 95% Hiszpanów jest przekonanych że politycy są z zasady skorumpowani.  

  W trakcie codziennej ruty, jakieś 3 km brzegiem morza (w te i nazad), w tym troszkę przebieżki nie zaszkodzi, oglądam tak średnio 20, 30 toplesików. Na obrzeżach i na tzw dzikich( ale tylko z nazwy) broń Boże tylko dla nudystów plażach dostrzega się równie często odsłoniętą kobiecość kompletną w różnych wymiarach wiekowych i gabarytowych. Fajnie się ogląda taką  pół-naguskę grającą na plaży w bule.

W sumie Hiszpanki są bardziej szczodre w eksponowaniu swoich wdzięków niż Polki. W tym kontekście  powszechnej nagości nie dziwi, że obecnie w Hiszpanii rozważa się obniżenie wieku zawierania małżeństw od 16 lat.

 Gry hiszpańskie i tutejsze zabawy. Na plaży albo na skwerze wieczorem gra się w bule. Bule to gra dla wnuków i dziadków, znana też i u nas. Do Hiszpanii przyszła moda na grę w bule w połowie lat 50-tych wraz z turystami francuskimi.

     Marokańczycy świetnie się bawią puszczając oponę rowerową. Gra się zwykle parami i trzeba mieć znakomity refleks i kocią szybkość ażeby taką toczącą się w naszą stronę oponę celnie pochwycić i natychmiast odesłać ją do partnera.  

Oczywiście niereformowalni Baskowie kultywują swój sport narodowy: pelotę, którą jest utrapieniem dla innych regionów. No bo komu się może podobać, gdy ktoś wali godzinami piłeczką o ścianę waszego domu. A w tej pelocie  właśnie o to walenie z całej mocy chodzi i bieganie wzdłuż muru. Jest to rodzaj squasha tyle że w miejsce rakietki kiedyś używało się specjalnej wklęsłej rękawicy, będącej rodzajem bijaka nazywanej chistera. Teraz wystarczy rakietka. Generalnie chodziło o to aby jednym ruchem złapać piłeczkę i odrzucić ją z powrotem na mur. Jest to niesamowicie szybka, gracz w pelotę uwija się jak fryga i bardzo, bardzo hałaśliwa. W kraju Basków- Las Vascongadas w pelotę,( baskijska- pilota) namiętnie grają księża, i odbijanie piłeczki o kościelny mur nie jest tam niczym zdrożnym.

Grafik i projektant Jerzy Janiszewski, twórca słynnego logo „Solidarności”, tej legendarnej czerwonej solidarycy zamieszkał w Hiszpanii, stwierdził że na stałe. Janiszewski w trakcie stanu wojennego wyemigrował do Niemiec, następnie przeniósł się do Francji. W Hiszpanii założył własne studio. Pierwszym przystankiem tułaczki artysty za Pirenejami była Barcelona, dziś mieszka w hiszpańskiej Galicji. Ma syna Luca, już zdobył sobie renomę w branży, czego dowodem jest fakt że  zaprojektował logo dla MCL dysydenckiego ruchu działającego na Kubie. Nazwał je el Camino de pueblo- Droga Narodu. Wygrał wcześniej zamknięty konkurs na projekt logo polskiej  prezydencji w Unii Europejskiej. Cóż komentarz musi być zawsze ten sam: coraz więcej Polski znajduje się poza Polską.

Z Polski nie tylko emigrują( może uciekają?) ludzie. Siedem, polskich żubrów w roku 2010 zamieszkało w Górach Kantabryjskich, w północnej części staro-kastylijskiej prowincji Palencia. Od tego czasu urodziło się jeszcze dwoje żubrzątek: samiczka i samczyk.

W sobotę 07 września(w Międzynarodowy Dzień Brody) akurat przypadły żydowskie Święta Kuczek i zgodnie z tradycją ochłodziło się. Dlatego w telewizji śledziłem trójmecz: Istambuł- Tokio- Madryt w konkurencji, które miasto będzie gospodarzem Igrzysk Olimpijskich roku 2020. 

  Telewizja Hiszpańska transmitowała z Teatru Colon w Buenos Aires, oficjalną prezentację kandydatur podczas 125 sesji MKOL. Nie obyło się bez przeszkód, otóż  burza nad Atlantykiem urwała z transmisji aż 10 minut, właściwie w trakcie prezentacji Madrytu. Se~nora alcadesa czyli pani prezydent 2,7 milionowego Madrytu szykowana szatynka biegle posługująca się angielskim Ana Botella czyli Anna Butelka świetnie zaprezentowała się w czerwonym kostiumie. Z trzech propozycji najbardziej spodobała mi się turecka, bo była najbardziej kompleksowa i wyrazista choć naturalnie kibicowałem hiszpańskiej. Oczywiście zadecydowały inne argumenty i Olimpiada 2020 odbędzie się w Tokio.

  Mało było Hiszpanom porażki w Buenos Aires, gdzie Madryt przegrał rywalizacją z Tokio o organizację Igrzysk Olimpijskich roku 2020 to na dodatek we wrześniu 2013 musiano przerwać plenarną sesję las Cortes, bo sufit nad wielką salą obrad hiszpańskiego Sejmu zaczął przeciekać. Pytanie : czy przyczyną była : iberyjska ulewa czy hiszpańskie brakoróbstwo pozostaje otwarte.

Trochę z wielkiej polityki europejskiej wybranej  z lektur gazet, jakie wykładana się w hiszpańskich barach. Angela Merkel, pierwszy lider Europy, w wyborach z 22 września 2013 jej CDU/ CSU zdobyła 41,5% głosów ma polskie korzenie. Jej dziadek nazywał się Ludwig Kazmierczak (polsku byłoby to chyba Ludwik Kaźmierczak ?)  i urodził się w Poznaniu w 1896 roku. Z kolei jego pierwszy syn Horst Kazmierczak, ojciec Angeli urodził się 1926 w Berlinie. Dopiero cztery lata później rodzina zmieniła nazwisko na Kasner. Z pierwszym mężem Ulrichem Merkelem Angela rozwiodła się w roku 1982, ten drugi mąż jest chemikiem i nazywa się Joachim Sauer.

 Uff, wyjazd z kraju- to jakbym odwalił wieko trumny i odetchnął sobie świeżym powietrzem.

    Gdy na facebooku napisałem ażeby moi ziomkowie z miasteczka S. wzięli się do roboty, zważywszy iż w Suchedniowie bezrobocie poszybowało na 80%.Wielki Boże, co oni, ci kakistrokraci[1] przeróżnej maści powyprawiali z moim zielonym Wrzosowem! 

Owszem, odzew był. Odpisał mi jeden czujny suchedniowianin, że bierze sobie  mój apel do serca i zaraz zasiada do obierania ziemniaków na obiad.

Coś więcej w ramach cyklu gry i zabawy góralków świętokrzyskich. Pewna młoda osoba z regionu zapytała mnie elektronicznie: czy zareaguję na ordynarne zaczepki pewnego zawistnego nieudacznika plującego nienawiścią wobec mojej osoby na tak zwanych forach. Owszem, zareaguję parafrazując Karola Darwina, który trafnie zauważył iż każdy wieloryb ma swoją wesz, od sobie dodam że mnie przytrafiło się coś jeszcze gorszego: gnida. Które to konkretne stworzonko Boże przecież cechuje jeszcze ten ohydny melanż braku elementarnego wychowania połączonego z chamstwem- jak zaripostował nader celnie Dodek Dymsza w filmie z 1933 „Każdemu wolno kochać”

   Na plaży w Oropesa del Mar wdałem się w dyskurs historyczny z pewnym Hiszpanem. Opowiedziałem mu, jak to sowieci  za zgodą Anglosasów po IIWŚ przesunęli granicę Polski na zachód, zabierając nam Kresy – kwintesencję polskości. Tym samym Polska utraciła połowę obszaru sprzed wojny z kilkoma  milionami najbardziej wartościowych ludzi. Wiadomo, że Polska bez Lwowa to jest omlet bez jajek. W zamian niby przydzielono nam ziemi mniej obszarowo, ziemi ubogiej dla nas kulturowo i od wieków głównie zamieszkałej  przez Niemców, których wysiedlono zgodnie z prawem międzynarodowym.

 Mój pan Hiszpan wysłuchał, pomilczał chwilę, po czym zareplikował: nie wiem nawet nie mogę się domyślać co wy Polacy musieliście wycierpieć aby pogodzić się z taką historyczną niesprawiedliwością. Powiedział to tak, jakby chciał naprawdę powiedzieć: że skapitulowaliście bo wydarto wam duszę i przetrącono kręgosłup. 

Jedna trzecia Hiszpanów nie czyta książek. Choć to w Hiszpanii 23 kwietnia  odchodzi się uroczyście  Międzynarodowy Dzień Książkizwany el día de Cervantes (dniem Cervantesa). Jest to data dzienna i miesięczna  śmierci pisarza. Data urodzenia geniusza nie jest już taka pewna.

  Te dwie trzecie hiszpańskie czytających to i tak lepiej niż w Polsce, gdzie nie czytających poza jedynie słusznymi tytułami quasi prasowymi i produktami literaturno-podobnymi Paulo Coelho and his Company( te jakieś klony Paulo Coelho mantrujące bełkot o „odcieniach szarości”), jest aż dwie trzecie. No i dobrze bo zawsze uważałem, że czytanie to zajęcie dla inteligentnej zanikającej mniejszości. Gdy w Polsce umrze ostatni  Mohikanin z plemienia  czytelników, który pamięta jeszcze jakoś takoś przytomnie czasy przedtelewizyjne i wraz z nim zejdzie z tego świata ostatnia żywa polska książka.



[1]     Kakistokracja – reżim najgorszych. 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko