Jarosław Marek Rymkiewicz – Piękne minionych epok

0
230
Szły poprzez srebro luster. Z ich włosów pachnących
Perfumą erotyczną i z żartu koronek
Otulających skórę, przez którą błyskały

Drobne kręgi poddane pieszczocie mężczyzny,
Z tajemnic ich pierścieni i z szeptów wachlarza,
O którym pamiętają pracowite mrówki
W muzeum, pod korzeniem zielonego świata,

Co pozostało? Nic. Tylko twój uśmiech,
Motyl rzęs trzepoczący na wardze kochanka
I skurcz niewprawnych palców. Na pościeli nocy
Krzyk śmierci czy narodzin? Zegary nie wiedzą.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko