Zdzisław Tadeusz Łączkowski – Współczesna Kasandra ocala…

0
220

Zdzisław Tadeusz Łączkowski

 

Współczesna Kasandra ocala…

 

 

Najnowsza książka Zofii Korzeńskiej – „Dumania Kasandry” (Kielce, „Civitas Christiana” 2013) – to rewelacja wydawnicza. Dawno już takiej książki nie czytałem. Autorka często łączy poezję z prozą a także i z publicystyką, gdyż nie wszystko można powiedzieć poprzez lirykę czy prozę poetycką. To łączenie gatunków ma jednak u Korzeńskiej szczęśliwy wymiar. Jest to publikacja na wysokim poziomie. Takich książek nam brakuje. Język piękny. Dowodzi godności polszczyzny. Nawiązuje do tradycji literackiej, sięga też do tego, co w literaturze przyniosły czasy ostatnie w rozwoju mowy polskiej. Nasza Kasandra ma wielką wiedzę o literaturze polskiej i nie tylko polskiej. 

Mówi czysto, używa słów oszczędnie, czasami nawet skrótowo, aby wyraźniej powiedzieć, co ma do powiedzenia, bez bełkotu, którym ostatnio zalewają poezję młodzi twórcy, tworząc miazgę.

Kasandra Korzeńska – współczesna Kasandra – pragnie ocalenia siebie, człowieka, Polski i świata. Czasy dla kultury, literatury – nie są obecnie dobre. Człowiek teraz staje się bez wyrazu, goni za tym, co materialne, wiedzę czerpie ze środków społecznego przekazu, a te zatraciły poziom i sens właściwy. Stajemy się, jak powiedział Eliot – wypchani słomą. Zagubiliśmy swoją istotę, jesteśmy często poza człowieczeństwem, stajemy się dla innych wilkami.

Korzeńska pokazuje nam prawdę o nas samych. Żyjemy poza Bogiem. Zachłystujemy się cywilizacją, zagubiliśmy ducha. A przecież cywilizacja powinna się łączyć z kulturą. Dopiero wtedy następuje pełnia, która nas może ocalić. Nie ma w naszym życiu na co dzień świętych, nie mówiąc już o Duchu Świętym czy Jezusie. Pogarda dla religii. Kasandra ostrzega, jakie mogą być skutki tego w przyszłości. Ostrzega i jednocześnie poprzez miłość do człowieka pragnie naszego ocalenia. Czy istnieje obecnie taka poezja? Wątpię. Czy istnieje taka sztuka? Nie sądzę. Co dzieje się z książką? Już prawie nikt jej nie czyta.

Świat jest pełen obłudy, zakłamania, marazmu i blichtru. Zatraciła się ufność. Dzisiaj tak trudno o odwagę i zdobycie się na mówienie prawdy. Lękamy się. Jan Paweł II mówił: Nie lękajcie się, bo po to przyszliśmy na świat, aby zwyciężać i Ziemię naszą bogacić i rozwijać!

Kasandra współczesna – Zosia Korzeńska to dobrze wie. Jej rady to metafizyka, przez którą nas pragnie ocalić. To metafizyka odpowiada na istotne dla nas pytania: Po co tutaj jesteśmy? I dlaczego?

Jakże ważna jest więź rodzinna, kraj, gdzie przyszliśmy na świat. Dla Korzeńskiej są to jej Mazury. Ziemia Ojców. Tej ziemi, w ogóle ziemi rodzinnej, nikt nie powinien nigdy zapomnieć! To kraina błogosławiona, która dała nam wszystko, co teraz posiadamy. W tej krainie w młodości sięgaliśmy w skromnych bibliotekach po książki, a one są mądrością, uczą wrażliwości i poczucia piękna. Ta kraina została nam dana przez Stwórcę. To nie myśmy ją sobie wybrali. W tej krainie spoczęli nasi przodkowie. Trzeba o tym pamiętać. Zofia Korzeńska poprzez swoją poezję pamięta o tym.  

Historia Polski często bywała krwawa; był mrok, nieszczęścia. Obecnie w literaturze pojawiają się Kain i Abel – symboliczne postaci biblijne, bo Biblia nigdy nie kłamie, zawsze mówi prawdę o człowieku i świecie. Korzeńska dobrze zna historię chrześcijaństwa, zna teologię i jej nauczanie, zna historię Polski. My, ludzie, niewiele czynimy, aby nasza Ziemia stawała się mądrze poddana. Nie bogacimy jej, lecz ją niszczymy, niszcząc w ten sposób i samych siebie. A życie jest piękne, pełne godności i samo godne podziwu. Dla naszej Kasandry to oczywiste. Należy zatem życie ocalać we wszystkich postaciach i wymiarach, kochać je. Cyprian K. Norwid mówił w proroczych słowach: „Bo piękno na to jest, by zachwycało do pracy – praca, by się zmartwychwstało”. Gdyby nie było zmartwychwstania, to religia chrześcijańska nie miałaby znaczenia – stwierdził logicznie św. Paweł. Jakie miałyby też znaczenie różne inne religie?

A jak Korzeńska traktuje sprawy egzystencjalne? „Jak to jest z tym cierpieniem?” – pyta. Wiersz typowo religijny, metafizyczny. Pisarka szuka odpowiedzi. To sprawa trudna, myślę ja, myśli i Autorka. Cierpienie ma głęboki sens. Tak jak w klasztorach ma wielki sens modlitwa zakonników. Cierpienie może też być „twórcze”. Ale jak my do niego podchodzimy? Czy tylko chcemy go unikać, czy też się w nie wmyślamy?

Zwracają też uwagę niezwykłe utwory o Aniele Stróżu („Odlot na zielone pastwiska”, „Ciemności”, „Koniec świata”) – godne naśladowania, wywierają wrażenie. O aniołach raczej rzadko myślimy, do aniołów jako dorośli nieczęsto się zwracamy o pomoc, a one tę pomoc nam niosą – i duchową, i fizyczną, kierując naszymi siłami lub przyprowadzając pomoc ze strony ludzi.  

Bardzo dobry utwór w tej książce to „Rozmowa w autobusie” – o świętości. Utwór głęboki, odkrywczy (s. 63). Także „Święci Patrioci” (s. 67). Tutaj Pisarka oddaje hołd i cześć tym kapłanom, którzy bywają często zapominani przez nas, choć bardzo się zasłużyli dla Ojczyzny.

W „Dumaniach Kasandry” wysuwa się na czoło wątek patriotyczny. Jest to przepiękne mówienie o Ojczyźnie – z troską i miłością. Żarliwe Jej ratowanie przed upadkiem.

W podsumowaniu chcę wyrazić jeszcze raz uznanie dla tej książki, bo ona ukazuje moc mrocznych jasności, niesie światło i wzruszenie, „zmusza” do myślenia i jest dialogiem o sensie miłości. To książka niezwykle bogata w treści i problemy. Wielka miłość Pisarki do przyrody i troska o naturę. Na przykład „Żywa architektura” – ukochanie wierzby jak osoby; „Tren na śmierć topól” – niezwykły protest przeciwko niszczeniu natury; „Jak to jest możliwe” – miłość do zwierzęcia. Personalizmy w wierszach oparte są na elementach przyrody, bo dla Kasandry drzewa i zwierzęta to biologiczne rodzeństwo.

Są to wiersze pełne miłosierdzia, poświęcone człowiekowi i naturze. Poetka jest bardzo zaangażowana etycznie, nie mówiąc już o dużej wrażliwości na sprawy Ojczyzny. Z tych utworów wynika ukochanie Polski aż do bólu. Autorka widzi bardzo wyraźnie i ostro zagrożenia dla kraju. Prosi więc Boga o pomoc. Nic dziwnego, że nadaje książce taki tytuł, który w pewnym sensie wyraża tę troskę, a nawet lęk o kraj ojczysty i świat. A problemów do lęków współczesna Kasandra ma znacznie więcej niż jej pierwowzór ze starożytnego mitu. Kasandra współczesna staje w obronie wartości. Także w obronie ludzi w podeszłym wieku. Te utwory mówią o rozumie i sercu. Dotykają tajemnic Nieba i Ziemi. Są potępieniem materializacji i takiej globalizacji, która bezwzględnie i nieludzko niszczy człowieka. Kasandra pragnie zrozumieć świat dobra, piękna i prawdy, ale i zła. A odpowiedź daje Pisarce sprawca Bożych tajemnic – Chrystus.

W ogóle Kasandra potrafi rozmawiać z Bogiem. To nieczęsto się zdarza poetom. I za wszystko dziękuje Bogu: za siłę i chęć do życia, i pracy. Za wszytko, co było. Uwielbia Boga. Piękne są też prośby do Boga. Wzruszające. Na uwagę zasługuje wiersz pt. „Skąd ta pycha?” (s. 27).

Jeszcze raz pragnę podkreślić, iż jest to książka o dużej wartości literackiej. Książka o bolesnych problemach Polski i człowieka.

Nie można też nie zwrócić uwagi na ilustracje Edwarda Tuza o wielkiej wartości artystycznej: obraz na okładce przemawia wieloma symbolicznymi elementami korespondującymi z zawartością książki i z jej tytułem. Rysunki wewnątrz też ciekawe i z sercem. Ubogacają „Dumania Kasandry” nawet treściowo, podsuwając dodatkowe skojarzenia i motywy do rozmyślań.

Dziękuję Tobie, Kasandro, że mimo wszystko tak nas ukochałaś

          Zdzisław Tadeusz Łączkowski


Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko