Irena Kaczmarczyk – Kubki optymizmu w poezji Marty Dąbkowskiej

0
97

Irena Kaczmarczyk


Kubki optymizmu w poezji Marty Dąbkowskiej

 

 

 

Wielkość poezji Marty Dąbkowskiej tkwi w jej prostocie. W mądrości postrzegania życia. I w szczerości wypowiedzi. Autorka drugiego tomu wierszy, zatytułowanego „Nie wiemy” buduje swoją poezję z codzienności. Nie ma tu wzniosłych słów. Poetka nie szafuje wyszukanymi środkami stylistycznymi, nie stosuje metafor, w których mogłaby ukryć siebie i własne, jakże pełne dojrzałości, pomimo młodego wieku, widzenie świata. Podmiot liryczny, tożsamy z autorką, jest prostolinijny, autentyczny, otwarty na drugiego człowieka, człowieka pisanego przez duże C. W spotkaniu z  nim upatruje poczucia bezpieczeństwa. Zapowiedzi dialogu. Zbliżenia i porozumienia. Marta Dąbkowska w wierszu „Twoja obecność” pisze:

 

Nawet

najpiękniejsza  muzyka

nie zagłuszy

pukania do drzwi

                   

Żadne             

największe cudo techniki

nie zastąpi

dwóch kubków na stole 

 

Najnowsza

kolekcja mody

nie zasłoni Twojej

obecności

 

Najbardziej

kolorowe światła

nie przyćmią

płomienia świecy

przyniesionej

przez Człowieka 

                   

      Motyw kubków pojawia się kilkakrotnie, nieomalże obsesyjnie w drugim zbiorze wierszy Marty Dąbkowskiej. Są one symbolem więzi międzyludzkich, spotkania się przy stole, zapowiedzią rozmowy, bliskości, obecności drugiego człowieka. Wymienia też poetka wiele innych przedmiotów, które łączą ludzi ze sobą, choćby w krótkim utworze „Bilans”: 


„Nie bez  powodu // kanapy robią kilkuosobowe // fotele zwykle są dwa // w komplecie w serwisach // na ogół jest sześć filiżanek // ludzie się potrzebują // nawzajem”.

 

       Są pełne kubki optymizmu w poezji utalentowanej autorki zbioru „Nie wiemy”. Chociaż codzienność dostarcza jej wielu fizycznych ograniczeń, nie narzeka, nie buntuje się, dostrzega piękno w drobiazgach, w życzliwym słowie, w przyjaznym geście. Poetka nie chce marnować czasu i taką też receptę podsuwa każdemu z nas. W wierszu „Kalkulator” apeluje wręcz:  

 

Zamiast narzekać

że droga taka kręta

doceń jej urok

i niepowtarzalność  

                       

Zamiast się złościć 

że droga wyboista

– i wciąż pod górę

czuj satysfakcję

że już tyle przeszedłeś

 

Zamiast  tracić czas

na zastanawianie się

czy warto cieszyć się

życiem   

– ciesz się  nim

 

Nie bez powodu też autorka opatrzyła tom wierszy tytułem „Nie wiemy”. Tajemnica jutra zawsze intryguje, napawa nadzieją i optymizmem. I tą pogodną niepewnością w zbiorku poetyckim Marty Dąbkowskiej są wypełnione po brzegi kubki. Warto spróbować tak dobrego, esencjonalnego napoju. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

 

Dąbkowska M.: Nie wiemy, Fundacja Bielecki Art, Kraków 2013, s.64

 

Marta Dąbkowska urodziła się 13 lipca 1983 roku. Mieszka w Krzeszowicach. Ze względu na swoją niepełnosprawność (dziecięce porażenie mózgowe) naukę w szkole podstawowej i w liceum pobierała tokiem indywidualnym. Jej niespełnionym marzeniem jest pedagogika. Dawanie ludziom nadziei oraz pokazywanie jaśniejszej strony życia, w tym także niepełnosprawności, było celem, jaki jej przyświecał, kiedy zaczęła poważnie myśleć
o pisaniu.

Zdobyła liczne nagrody w konkursach poetyckich m.in. II Miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Literackim w Tomaszowie Mazowieckim w 2007 roku, wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Poezji Religijnej im. Ks. Józefa Tischnera w Ludźmierzu w latach 2010, 2012. W 2011 roku została Gościem Honorowym III Knurowskich Dni Integracji. Prezentacje wierszy w Radiu Alfa stały się dla niej zachętą do kontynuowania twórczej pasji.

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko