Leszek Żuliński – Antyerotyk

0
64
odjuliłaś mi się, Julio, przez te lata,
zwroniłaś, rozkrakałaś. patrzę na ciebie
i widzę głowę meduzy, uchodzi ze mnie
z sykiem ozon naszej młodości, z dawnych
balkonów zwisa brudna bielizna Semiramidy
i dynda sznur, z którego się urwałem…
teraz mieszkam na tyłach ogrodu we wraku
starej syrenki. z podkulonym ogonem chowam
się przed tobą jak przed kwaśnym deszczem –
ja, twój dawny samiec alfa Romeo

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko