Jan Stanisław Smalewski – O jesieni (starości)

0
94
Słoneczniki poschylały głowy
Już słońce za nisko wróble za wysoko
Już zeschłym liściem
chłody płoszą trzmiela

Starość nie radość łysieją łepetyny
Już nikczemne wróble
dobrały się do szarych komórek

A tyle było kolorów w ogrodzie
A ile oleju w głowie

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko