Jarosław Iwaszkiewicz – Przylot

0
223
Zafurczą od kół wozu fale w lekkim dreszczu.
Zawisną na twych rzęsach ciepłe krople deszczu.

Srebrnem kopytem stuknie o wybrzeże dzianet,
Strącając z białych skrzydełek kosmiczny pył planet.

Obejmij mnie za szyję rękami dobremi!
Jak dobrze, że wróceni znów jesteśmy ziemi.

Ziemia na wszystkie wzloty upojone da leki,
Aż znowu wszystko bliskie ? stanie się dale

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko