Józef Czechowicz – Urywki z podartego wiersza

0
47
zaplecione ramiona…walka ogromnych żądz…

a noc błyskiem gromów patrzy w nas pochmurna

a w domu zrąb – uderza młot fali jeziornej

ponad świat ponad gromy burzę i nad ciebie

rozszerza się jak tuman rozkosz przeogromna

i gdy ja się na twoich biódr łodzi kolebię

w domu szczęście króluje dusza ma bezdomna…

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko