Stanisław Swen Czachorowski – Winnice

0
230
scałować wargi rozbić Winogrady
jabłoń na skrzypce rozczesać wiatrami

matczyne ręce ogrodzić przed łzami

słać drogowskazem spadające gwiazdy

w lustrach pieszczoty nie jesteśmy sami

cienie nas plączą jak miodne owady

gwiezdne dmuchawce do kolan przybladły

niebo i ziemia klęczą między nami

scałować wargi ochylić witraże

obnażyć chwilę nim czas ją zamaże

i drogowskazy wyprowadzić z ciszy

w szeleście winnic których wiatr nie słyszy

matczynym rękom rozpleść jabłoń skargi

łzy rozprowadzić i scałować wargi

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko