Krzysztof Lubczyński – Trzy razy Brzozowski

0
61

Krzysztof Lubczyński 


Trzy razy Brzozowski

Poprzedni rok, 2011, był rokiem Stanisława Brzozowskiego w związku z 100 rocznicą jego zgonu. Nie można powiedzieć, żeby owoce tej okoliczności były szczególnie bogate. Nie powstał o Brzozowskim film dokumentalny ani fabularny, nie powstał też nowy spektakl teatralny osnuty na jego prozie czy utworze scenicznym (np. „Mocarzu”). Jedynie Krytyka Polityczna zachowała edytorską wierność swojemu patronowi.Wcześniej wydała m.in. jego „Płomienie” czy „Głosy wśród nocy”, a w roku rocznicowym, upamiętniającym śmierć twórcy „Legendy Młodej Polski” – „Pisma polityczne”, „Człowieka wśród skorpionów” Czesława Miłosza i zbiorową pracę „Przewodnik Krytyki Politycznej po Brzozowskim”. Poza tym, jeśli nie liczyć konferencji naukowej w Chełmie, 30 kwietnia 2011 i powieści Eugeniusza Kabatca „Ostatnie wzgórze Florencji”, fantazji artystycznej osnutej na motywach biografii Brzozowskiego, nie było innych „brzozowskich” ekspresji, także wydawniczych. Fundamentalna praca Andrzeja Mencwela, owoc jego wieloletnich badań i rozmyślań nad Brzozowskim jeszcze się nie ukazała. Tylko krakowskie Universitas wydało Andrzeja Walickiego „Stanisław Brzozowski. Drogi myśli”, ale jedynie jako klasyczną już pozycję włączoną do dzieł zebranych profesora.

„Pisma polityczne” Brzozowskiego liczą ponad pięćset stron i są zbiorem jego krótkich na ogół rozprawek politycznych, często o cechach felietonowych, pamfletowych. Brzozowski nie napisał ani jednego fundamentalnego traktatu o charakterze stricte politycznym. Swoje opinie i intuicje w tej materii pomieszczał zwykle niejako mimochodem, w postaci dygresyjnej, publicystycznej, momentami jadowicie ironicznej. Nie jest to wykład zwartej koncepcji, lecz plątanina uwag, spekulacji, zmagań intelektualnych. Tym bardziej warto zachęcić do przeczytania tego zbioru, bez obawy narażenia czytelników na znudzenie jakąś jednolitą bryłą, pisaną aż nazbyt hermetycznym językiem.

Tym zaś, którzy mają potrzebę zbliżenia się do myśli Brzozowskiego, wniknąć w jej meandry, ale mają też trudności z przebiciem się przez jego trudny w lekturze, tym bardziej dziś, bo nasycony młodopolonizmami język i popadając w kompleksy przed jego zadziwiającą erudycją gubią się w niej – tym wypada gorąco zalecić lekturę „Przewodnika po Brzozowskim”, gdzie grono jego badaczy pomieściło teksty ujmujące w sposób i świeży i komunikatywny. Jest więc tam o Brzozowskim jako sędzim inteligencji polskiej, o jego „autorskim” katolicyzmie, o jego bezpardonowej krytyce „Polski zdziecinniałej”, o filozofie dojrzałości dziejowej, komentatorze rewolucji 1905 roku, demokracji, narodu i socjalizmu. Po takim wyposażeniu można z dużo większą otuchą i wiarą we własne możliwości rozumienia zagłębiać się w Brzozowskiego na podobieństwo grotołaza spuszczającego się na linie w głąb jaskini, przy czym owa porównawcza metafora bynajmniej nie jest przesadzona.

I wreszcie klasyczna pozycja Miłosza, „Człowiek wśród skorpionów”. Nie jest to biografia Brzozowskiego, ani monografia jego spuścizny intelektualnej, ale studium-esej o wybitnej jednostce osaczonej przez agresywną przeciętność.

 

Stanisław Brzozowski – „Pisma polityczne”, „Brzozowski. Przewodnik Krytyki Politycznej”, Czesław Miłosz – „Człowiek wśród skorpionów. Studium o Stanisławie Brzozowskim”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2011

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko