Andrzej K. Waśkiewicz: LOTHAR HERBST – na tle opoki

0
247

Andrzej K. Waśkiewicz


LOTHAR  HERBST – na tle opoki

Nie wiem czy tak na pewno było, opowieść znam z drugiej ręki. Gdy w połowie 1978 roku Lothar Herbst wracał przez Warszawę z kolejnego wyjazdu, niepewny czy utrzyma się na uczelni, czy nie wyląduje w mniej atrakcyjnym miejscu – w kioskach witały go duże portrety. Właśnie w „Nowym Medyku” ukazał się mój artykuł o jego działalności, anonsowany na pierwszej stronie portretem i fragmentem tekstu (nr 13 z 1978 r. miał datę 30.06-1. 07, ale w kioskach był 2-3 dni wcześniej). Ale już nie był dobrze widziany. Gdy z Jurkiem Koperskim ((wtedy nazywał się jeszcze Leszin) przygotowywaliśmy pierwszy numer „Integracji” (ukazał się w październiku tego roku), ludzie z ZG SZSP poinformowali nas, że udział Herbsta w kolegium nie wchodzi w rachubę. Lothar specjalnie się nie zdziwił i zaproponował by zamiast niego znalazł się tam Marek Graszewicz. Co się i stało. Marek pozostał w piśmie do końca jego istnienia. Lothar wtedy już współpracował z inną prasą, zresztą w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych publikował niewiele. Ale jeden z ostatnich tekstów z dziedziny, która była jego naukową specjalnością – szkic o „Studencie” (Problematyka literacka na łamach „Studenta” w latach 1967-1977, 1980, nr 10) opublikował właśnie tu.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko