Krzysztof Lubczyński: Samo – makabryczne –życie

0
10

Krzysztof Lubczyński

Samo – makabryczne – życie

 

Realistyczna proza Bogdana Świecimskiego uderza mocno bezpretensjonalnością tematu i stylu narracji. Autor najwyraźniej pragnie przede wszystkim dac świadectwo zdarzeniom, w których uczestniczył lub których był świadkiem. Dla tych, którzy lubią literaturę bliską życiu, wystrzegającą się naddatku autorskiego egotyzmu, kreacji i stylizacji, za to zanurzoną po uszy w materii rzeczywistości lektura „Zatopionych w życiu” na pewno będzie czasem interesująco spędzonym, bo rzecz napisana jest intrygująco.

Składają się na nią dwie opowieści: „Jezioro Małgosi” i „Karmazynowa Samba”.  Znajdą w nich coś dla siebie interesującego ci, którzy lubią wrażenia mocne. Oba opowiadania nasycone są dramatem, śmiercią, nawet makabrycznością, choć dzieją się w świecie ludzi zwyczajnych i w naszej współczesności. Daje się nawet wyczuć u autora coś w rodzaju naturalistycznej fascynacji ciemną stroną życia, krwią, wypływającym mózgiem etc.  Nieprzypadkowo oba opowiadania opatrzone są rysunkami Goyi, artysty, który miał dar dostrzegania demonów i makabryzmów ukrytych w codzienności, w  zwykłości. Oba opowiadania mówią o miłości, śmierci, cierpieniu, o  zawiedzionych nadziejach, o przemijaniu. Nie znając osobistej biografii autora trudno wywnioskować, czy opisywane zdarzenia przeżył on, zaobserwował, usłyszał o nich czy też je wymyślił. Biorąc jednak pod uwagę jego postawę artystycznej skromności, wyraźną chęć służenia nie autorskiemu „ja”, lecz światu przedstawionemu – by strawestować pamiętne określenie Kornhausera i Zagajewskiego – najbardziej gotów jestem skłonić się ku pierwszej  z wymienionych wersji.

 

Bogdan Świecimski – „Zatopieni w życiu”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 2011

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko