Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

Teatr na końcu świata

dramat nr 3Dziesiątki, setki przeczytanych książek. Co z tego? Jakie mamy szanse poznać Rosję? Jej istotę, ducha, historię, sposób myślenia ludzi, ich odbiór świata zewnętrznego, ich mitów, przesądów. Z reguły pisze się o wielkiej polityce, imperialnych ambicjach, agresjach, no i II wojnie światowej (ten temat musi wrócić zawsze). Matecki idzie swoją drogą. W świetnej, naprawdę świetnej „Co wy, … , wiecie o Rosji” – latami wędrując po rosyjskiej prowincji, ba, po miejscach zapomnianych przez Boga i ludzi – pokazał inną Rosję, czasami wspaniałą, czasami niepowtarzalną, czasami okrutną i podłą. Ale mam wrażenie, że ten kraj i jego mieszkańcy nie tylko mu się spodobali, on ich w jakiś sposób pokochał.

Andrzej Walter

Gdzieś w Absurdystanie

Dzwony Einsteina   Prędzej czy później „Oni” staną się „Nami”, a „My” „Nimi”. Kim są „Oni”? A kim jesteś my? Może lepiej spytać – kim staliśmy się (my?), dokąd doszliśmy, i co, tak naprawdę się z nami stało i jakie są tego przyczyny. Czy nie przeistoczyliśmy się nieuchronnie w „Onych”? Dlaczego mentalność „Onych” tak mocno determinuje nasz świat? Dlaczego wciąż stanowią jakiś wytrych pojęciowy, którym próbujemy wyważyć dawno już wysadzone w powietrze drzwi nowej rzeczywistości?

Książki pod lupą - Jacek Dobrzyniecki

Jacek Dobrzyniecki

Click to download in MP3 format (11.75MB)

Książki pod lupą - Zapomniany walc

Zapomniany walc

Click to download in MP3 format (9.16MB)

Wanda Nowik-Pala

 

NAPRAWIANIE NATURY

 

naprawa            Natura w swej mądrości zdecydowała, że wszystko powinno się równoważyć. Czyżby z tego powodu silniejsi fizycznie mężczyźni okazali się słabsi moralnie? Przykłady popierające tę tezę można mnożyć w nieskończoność, chociaż wkrótce może się to zmienić, gdyż kobiety starają się im dorównać nawet w tej dziedzinie.

            Teresa Ewa Opoka, autorka powieści „Naprawa i wypożyczanie mężczyzn” jest dobrą obserwatorką.  Wyposażona w talent, wspaniałą wyobraźnię i poczucie humoru snuje zabawną a jednocześnie gorzką opowieść o próbach naprawiania natury człowieka.

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

Grzechem byłoby o nim zapomnieć!

grzesiuk krolWspomnienie z dzieciństwa. Który to mógł być rok? 1967? 1968? Rodzice kupili adapter „Bambino”. I płytę, longplay z piosenkami Stanisława Grzesiuka. „Czarna Mańka”, „Bujaj się Fela”, „Bal na Gnojnej”, „Ballada o Felku Zdankiewiczu”, „Komu dzwonią”, „U cioci na imieninach”, „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka” – katowałem się tymi piosenkami, nie bardzo mi „podchodziły” (przecież był już big-bit!!!), ale – kto to dziś pamięta – o płyty wcale nie było łatwo. I ten Grzesiuk, początkowo jako pieśniarz, tkwił w mojej głowie przez lat kilka… Po „Pięć lat kacetu” sięgnąłem na pewno dopiero w szkole średniej. Obozy koncentracyjne to był temat w PRL-u obowiązkowy. Szmaglewska, Borowski, Nałkowska… Grzesiuk był inny, samoswój. Żadnego cierpiętnictwa, humor, przejście przez piekło bez biadolenia, z podniesioną głową. Nie było na co czekać, od razu sięgnąłem po „Boso w ostrogach”, a potem, tu już musiała być przerwa, po „Na marginesie życia”…

 

 

Wacław Holewiński

Pan na morawskim zamku

dziennik kasztelanaKasztelan, to pan na zamku. Także we współczesnych Czechach. Takim jest trzydziestopięciolatek Wiktor, który wyjeżdża z Pragi aby objąć „we władanie” zamek na Morawach. No tak, nie jest jego właścicielem, ma się nim opiekować, remontować, załatwiać oprowadzanie wycieczek, ale to on ma być tym najważniejszym. Wyjeżdża także po to aby ocalić swoje małżeństwo.

Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

 

 

 

Śladami „Stawki”, śladami Hansa Klossa

stawkowy przewodnikWielcy miłośnicy i amatorzy rozmaitych zjawisk, między innymi w kulturze, często są po trosze fetyszystami, to znaczy poza fascynacją samym zjawiskiem jako takim, w jego finalnym kształcie, mają często potrzebę dotknięcia, „pomacania” jego źródeł, oboczności, substancji materialnej itp. Niejednokrotnie sama iluzja ekranowa nie wystarcza. Takiemu powiedzmy miłośnikowi kina sprawia ogromną przyjemność zetknięcie się z aktorem ulubionego filmu, dotknięcie scenografii, kostiumów czy znalezienie się w miejscu, gdzie film był kręcony. Sam podlegam temu prawu, więc przeżyłem wiele takich chwil i tęsknot.