Biografia poetycka

Anny Marii Mickiewicz

 

Janusz Hankowski
Janusz Hankowski
10 listopada 2013 roku w londyńskiej dzielnicy Covent Garden w Poetry Cafe należącej do Poetry Society odbył się wieczór literacki poświęcony twórczości poetyckiej Anny Marii Mickiewicz, którego organizatorem była londyńska grupa poetycka Poets Anonymous. 15 listopada Barbara Bogoczek-Howard, Marta Brassart-Siemieńczyk, prof. Tony Howard i Tom Wachtel zaprezentowali utwory poetki w Ognisku Polskim w Londynie podczas wydarzenia artystycznego ARTeria.

Anna Maria Mickiewicz została wyróżniona zaszczytnym tytułem Autorki Roku 2013, nadanym przez amerykański portal literacki „miasto literatów 2000++”, z siedzibą w Orlando. Jest to najstarszy polski emigracyjny portal literacki skupiających liczne grono polskich twórców rozsianych po całym świecie.

A oto fragmenty uzasadnienia nadania tytułu:

 

Nadajemy Autorce tę Nagrodę przede wszystkim w uznaniu dla wierszy – ich bogatych wartości literackich. Urzekły nas indywidualne doświadczenia, emocje poetyckie opisane z uczciwością, ale bez narzucania ocen, wkomponowane w rzeczywistość, w czasoprzestrzeń – tak dyskretnie, że nikt nie będzie zmieniał poezji w politykę. [...]

Urzekła nas harmonia Poetki z literackim bogactwem czasoprzestrzeni. Jej pamięć o tych, którzy odeszli, szacunek dla tych, którzy współistnieją. Poezja ta zawiera: znajomość historii literatury i współczesnych środowisk literackich, troskę, by ocalić od zapomnienia... Świat w czasie i przestrzeni jest jak wielki dywan z wzorami platońskich idei i nićmi łączącymi ludzi i wydarzenia. I na pytanie: Dlaczego Anna Maria Mickiewicz?, odpowiemy metaforycznie: w uznaniu dla dywanu”.

 

Anna Maria Mickiewicz, urodzona w Polsce, od lat mieszka poza krajem – początkowo w Kalifornii, obecnie w Londynie. Publikuje od 1980 roku, kiedy to współredagowała studenckie pismo „Wywrotowiec”. Od tego czasu jej artykuły były drukowane w wielu pismach ogólnopolskich i zagranicznych. Najciekawsze z artykułów złożyły się na tom Okruchy z okrągłego stołu. Polskie impresje z lat 1989–1995 (Lublin: Norbertinum, 2000). W 1985 roku opublikowała debiutancki tom wierszy Dziewanna (wydanie II poszerzone, pt. Proscenium, ukazało się w 2010 roku w lubelskim wydawnictwie Norbertinum). Od kilkunastu lat mieszka w Londynie. Publikuje w językach polskim i angielskim. Utwory poetyckie autorki zamieszczone zostały między innymi w antologiach: Chopin with Cherries. A Tribute in Verse, (Moonrise Press: Los Angeles, 2010) Through A Child’s Eyes: Poems From World War Two, chosen by Moira Andrew (Great Britain: Poetry Space Ltd., 2013), Contemporary Writers of Poland, edited by Danusia Błaszak (Orlando: Dreammee Little City, 2013), Piękni Ludzie. Poeci mojej emigracji, wybór Adam Siemieńczyk (Warszawa: Wyd. IBiS, 2012). W 2013 roku przedstawiła swe utwory podczas prestiżowego festiwalu literackiego w Kornwalii – The Penzance Literary Festival. Wiersze w języku angielskim poetka prezentuje również podczas wielu spotkań literackich w Londynie. Anna Maria Mickiewicz publikowała między innymi w: londyńskim „Dzienniku Polskim”, nowojorskim „Nowym Dzienniku”, „Przeglądzie Polskim”, miesięczniku literackim „Akant”, „Poezji dzisiaj”, londyńskim „Pamiętniku Literackim”, „Nowym Czasie” (UK) oraz w anglojęzycznych magazynach literackich: „Kritya”, „The Exiled Ink” (UK), „Syndic Literary Journal” (CA), a także w tygodniku „Wprost”, „The Davis Enterprise” (CA). Jej utwory prezentowane były w Polskim Radiu, w londyńskim programie radiowym „Poets Anonymous” i w radiu australijskim. Zajmuje się również przekładami poezji z języka angielskiego na język polski. Współpracuje z kwartalnikiem literackim „Quo Vadis?” Członkini The English Pen. Przez wiele lat pełniła funkcję członkini Zarządu Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie, obecnie jest członkinią Rady Programowej ZPPnO. Redaguje też roczniki londyńskiego „Pamiętnika Literackiego”. Prowadzi portal „Fale Literackie/Literary Waves”  http://www.faleliterackie.com/, który przedstawia twórczość autorów emigracyjnych. W 2013 r. zorganizowała wraz z dr Urszulą Chowaniec na University College London prapremierę Światowego Dnia Poezji UNESCO - Europejskie Dialogi Literackie, która odbyła się w ramach spotkań seminaryjnych eMigrating Landscapes Seminars on contemporary emigration and its literary and artistic representations.

 

Twórczość poetycką Anny Marii Mickiewicz można podzielić na dwa etapy: okres polski (lata osiemdziesiąte) i czasy emigracyjne (okres amerykański i brytyjski).

 

Okres polski (lata osiemdziesiąte)

 

W 1985 roku ukazał się debiutancki tomik poezji A. M. Mickiewicz pt. Dziewanna. Został opublikowany przez niezależne, warszawskie wydawnictwo „Galeria Słowa”. Poetka związana była z ruchem literackim i środowiskiem skupionym wokół prof. Kazimierza Dąbrowskiego, twórcy teorii dezintegracji pozytywnej. Dyskusje poetyckie, filozoficzne gromadziły niezależnych autorów, spotkania organizowano w prywatnych domach, cechował je nieoficjalny charakter. Tomik został zaprezentowany w latach osiemdziesiątych w Warszawie, w salonie literackim w domu poetki Czesławy Dąbrowskiej. Wiersze napisane zostały w ważnym okresie dziejowym polskiej historii, na początku lat osiemdziesiątych, tuż po stanie wojennym. Ukazują atmosferę tamtych dni. To liryczne odczucia i dyskursy, które nie odwołują się bezpośrednio do konkretnych sytuacji czy wydarzeń. Są poetyckim zapisem klimatu chwili. Autorka instynktownie ucieka od realiów w stronę natury, lecz nie tej sentymentalnej, sielankowej. Podmiot liryczny staje wobec jej drapieżności i niebezpieczeństw. Podejmuje wyzwania, które zostają ubrane w formę krótkich, poetyckich dialogów. W alegoryczny sposób autorka wprowadza w atmosferę owych dni, z którymi nadal może się identyfikować dorastające wówczas pokolenie.

W roku 2010 ukazało się poszerzone wydanie Dziewanny – tomik Proscenium, w którym poetka zamieściła dodatkowo cykl Wspomnienia, powstały również w latach 80., ale niewłączony do Dziewanny. Słowo wstępne do Proscenium napisał Krzysztof Muszkowski, londyński pisarz emigracyjny, którego refleksje trafnie charakteryzują twórczość A. M. Mickiewicz:

„Ważne stają się poetyckie refleksje, które pozostawiają w nas ślad. Odnajduję je w twórczości Anny Marii Mickiewicz. Poetka pozwala przenikać emocjom, które zamyka w poetyckich krajobrazach. Horyzonty przybliżają się i oddalają, punktowane tętnem jej codziennego życia, osiągając skupienie w literackiej formie. Widnokręgi nie mają granic. Wyznaczane tylko przez doświadczenie. Poezja, zawsze młoda, żyje sama ze sobą na horyzontach dobrze sobie znanych. Przeżycia je pogłębiają. [...] Autorka roztacza literacko zdobyte doświadczenie od „pisania do szuflady” w czasach ojczyźnie obcych aż do rozkwitu jej wolności. Ten etap otwiera w pełni różnorodną twórczość poetki w kraju i za granicą”.

 

Wczesne, polskie lata twórczości ciekawie opisuje dr Urszula Chowaniec w eseju Słowo powtórzone, zamieszczonym w londyńskim „Pamiętniku Literackim” (tom XL, 2010). Oto fragmenty, które przedstawiają znaczenie młodzieńczych utworów poetki.

 

„Niewątpliwie debiutancki i teraz wznowiony tomik Anny Marii Mickiewicz, mimo zwodniczego optymizmu pierwszego wiersza, jest efektem swego czasu. To czas czekania (w kolejce), to rzeczywistość twarzy «bez uśmiechu, twarzy zmarszczonych [...] oczu spuszczonych» (s. 23).Wystarczy pobieżny spis elementów, z których zbudowana jest poetycka rzeczywistość Proscenium, by poczuć jej atmosferę: «szklanka pełna zmartwień», «pełni obaw», «nie lękaj się», «kneble zakładać wiosennym ptakom». Nie, tu nie będzie niespodzianki. Poetka wyraźnie tworzy literacką bohaterkę wedle tamtych smutnych czasów. To poetyckie «ja», które nie czuje się dobrze tam, gdzie jest, w odległej już dla nas przestrzeni i odległym czasie. Jest to także «ja», które jest skonfrontowane – choć zawsze subtelnie, niejednoznacznie – z jakimś Innym (z Wami, z jakimś Ty, gdzieś w tle są też nieokreśleni bliżej Oni, czy też ktoś, komu nie podaje się ręki), który od razu przynosi na myśl enigmatyczność lat osiemdziesiątych.

Najważniejsze jest chyba strategia poszukiwania bliskiego człowieka. Tu poetka poszukuje szansy na normalną codzienność z innym człowiekiem, a w zetknięciu z innym, w dotyku dłoni pojawia się nadzieja na miłość.

[…]

Wiara w ocalającego bliskiego człowieka nie jest naiwną wiarą, choć pojawia się tęsknota za dziecięcą bezkrytycznością. Jest to, jak się zdaje, gest na przekór konformizmowi czasów, które zachęcały raczej, aby «zapiąć szczelnie / kaptur życia» (s. 25) i czekać cierpliwie w kolejce, na mieszkanie, czy też na natchnienie...

Inną strategią obrony przed czasem okrutnym jest strategia wiary kosmicznej: rysująca się już w warstwie słownej (litania, paciorki), wyraźnie pojawiająca się w semantyce wielu wierszy nadzieja na istnienie wyższego porządku oraz gwaranta tego porządku, który zapewni, że «to jeszcze nie koniec». Wiarą kosmiczną jest też wszechobecność natury współczującej i współuczestniczącej w świecie ludzkim do tego stopnia, że przestrzeń wierszy Anny Marii Mickiewicz jest hybrydyczna, roślinno-zwierzęco-ludzka. Z tej hybrydy niezauważalnie wynika poczucie pewności, że jeszcze będzie normalnie. A przecież o pewność taką, pewność kosmiczną było wtedy, w połowie lat osiemdziesiątych, na pewno bardzo trudno. A jednak, choć wokół szalony świat, tu, w domu, «kot mruży oczy», co przynosi otuchę, znaczy choć namiastkę przytulności.

Kilka słów o poetyce tomiku, o stylu [...]. Krótkie wersy, mimo to często zamykające w sobie metaforę, tworzą równie skondensowaną, krótką strofę, która im krótsza, im bardziej precyzyjna w słowie, tym dosadniejsza i uderzająca puentą [...]. Metaforyzacja była wyraźnie ważna dla debiutującej poetki (tu najczęściej za pomocą epitetu metaforycznego: «rzeka zmartwień», «ramiona ciszy»), czasami przypomina niemal zabiegi wczesnoawangardowe: «rzęsy wzruszeń», «nóż zwątpienia», «dzień zamyka się milczącą mgłą». Taka gęsta poetyka w krótkich formach jest zapewne efektem wspomnianej już strategii estetyzacji szarej rzeczywistości jako mechanizmu obronnego. Jest to także poetyka bardzo charakterystyczna dla języka debiutu, poszukującego przystawalnego języka do złożoności doświadczenia. To zarazem słabość i cudowność pierwszych prób poetyckiego opisania rzeczywistości”.

 

Okres amerykański i brytyjski (emigracja)

 

Po opuszczeniu Polski emigracyjna twórczość poetki nabiera innego wymiaru. Anna Maria Mickiewicz wkracza w świat języka angielskiego, stara się poznać i zmierzyć z hermetyczną kulturą brytyjską. Początkowo tłumaczy twórczość współczesnych poetów angielskich i amerykańskich, uczestniczy w londyńskich spotkaniach poetyckich, ucząc się nowych form przekazu poetyckiego, przekraczania barier kulturowych i językowych. W efekcie ostatnie lata twórczości przynoszą szereg ważnych spotkań poetyckich i publikacji. Do anglojęzycznego świata literackiego wkracza samodzielnie, bez wsparcia instytucjonalnego. Tworzy własny warsztat translatorski.

Oto co na temat najnowszej twórczości A. M. Mickiewicz napisał Brytyjczyk, lingwista i tłumacz Tom Wachtel w eseju pt. Delikatny ścieg, ale tkany pewną ręką. Poematy Anny Marii Mickiewicz („Nowy Czas”, 2013, listopad). Oto fragmenty tłumaczenia:

 

„O wierszach Anny Marii Mickiewicz można powiedzieć, że są wyjątkowo zwięzłe. W kilku krótkich wersach malują obraz, opowieść, atmosferę, odczucie miejsca i znaczenia. Każdy utwór stanowi prostą aleję spacerową, nie zmusza do krętej drogi wymagającej nawigacji. To właśnie prostota daje poezji jej moc. [...]

W wierszach odnajdujemy miejsca, zazwyczaj znajome i często budzące skojarzenia związane z historią i kulturą, które na pierwszy rzut oka wydają się przyziemne. Na przykład Seaford. Seaford? Gdzie znajduje się Seaford? Jakie jest jego poetyckie przesłanie? Autorka zabiera nas w podróż do rzeczywistości w kilku wymiarach i kierunkach. Bierzemy udział w wycieczce do Seaford. Początkowo pociągiem, jadąc na koniec świata, aby wrócić do domu. Potem jednak wybieramy się w kolejną podróż – podróż w czasie i w skojarzeniach, jakby prostopadle do przejażdżki pociągiem; tym razem to zaskakujący powrót do domu przez słynną angielską dzielnicę Bloomsbury, która związana była z bohemą literacką początku wieku XX. Poetka stosuje zaskakujący zabieg skośnego skrętu na płaszczyznę, gdzie krzyżują się równoległe drogi poetyckie w formie historyczno-literackiej refleksji”. 

 

Wielowymiarowość to podejście, które przez autorów bywa często używane niedbale, ale w tym ujęciu to wyjątkowo dobrze współgra. Każdy, nawet prosty wers, stanowi wątek, a wątki są ze sobą splecione, tworząc gobelin, dywan. Tkaniny poetyckie nie są płaskie, posiadają głęboką strukturę. Autorka nie tylko przechadza się z nami po wielu miejscach i dryfuje przez przestrzenie czasu, na różnych płaszczyznach – fizycznych, kulturowych, historycznych i emocjonalnych – dokonuje również tego w wielu językach i formach.

Oto wiersz o nowoczesnym lotnisku, związany z miejscem powszechnie znanym z historycznych skojarzeń. Utwór, w którym sok pomidorowy zostaje powiązany z płynącą lawą, by zwrócić naszą uwagę na różne wymiary rzeczywistości nawiązujące do zjawisk utraty i zniszczenia.

Pompeii today

The tomato juice has been withdrawn

Luxurious airport bazaars

Lie arid

 

Getting home was harder once

But, airborne, my tomato juice arrived

Warmed by that familiar sun

 

Desolation now

Redlessness

 

The distant volcanic tremor of the engines

 

Alabaster floors glisten like glass

Waiters absently wait

For people

Luggage

Miles

 

Flowing lava


tłum. Tom Wachtel


        

Pompeja dzisiaj

Sok pomidorowy wycofano

Luksusowe bazary lotnisk

Osuszono

 

Niegdyś tak trudno było wrócić

W samolocie sok pomidorowy

Znanym słońcem ogrzany

 

Teraz pusto

Nieczerwono

 

W oddali wulkaniczne drżenie silników

Szkliście lśnią alabastrowe podłogi

Kelnerzy bezwiednie oczekują

Bagaży

Ludzi

Mil

Sunąca lawa…


W swej twórczości Anna Maria Mickiewicz maluje osobiste obrazy, utrwalając chwile życia, z którymi możemy się identyfikować i uznać za własne. Utwory te cechuje subtelność przedstawienia, ale i wyrazisty charakter. Autorka tka delikatny ścieg poetycki, ale jednocześnie stawia pewny krok kogoś, kto rozumie znaczenie trzęsień ziemi.

                                                                ***

Co czuje poetka?

 

Ile piór wyrwanych ze skrzydła czyni je niezdolnym do lotu? Ile piór trzeba złamać, by powstał wiersz? Ile piór należy posiąść, by powstał wodzowski pióropusz? Jaką należy mieć osobowość i otoczenie, by powstała potrzeba strojenia się w piórka?

Anna Maria Mickiewicz. Nike z Londynu. Jedno pióro wyjęła ze swego skrzydła. Cel: wzlecieć wyżej. Były czasy, kiedy mieszkańcy miasta chcąc zatrzymać boginię, pozbawili ją skrzydeł. Ona jest z nami, choć odfrunąć mogła. W ręku ma nie miecz czy liść laurowy, lecz pióro. Jak żyć, by wiersz mógł zaistnieć? Ile trzeba, by powstał i był z autorem przez całe życie? One być może tworzone są podczas chwil magicznych, lecz są ważne również później. Współtworzą rzeczywistość. Mają swoje miejsce. Oddzielone od obowiązków rodzinnych, nie są ucieczką czy udziwnionym eskapizmem. Emanują na sposób wystroju wnętrza, rodzaj pracy. Tworzą szacunek dla sztuki. Są w powietrzu niemalże czytelne. Żarówki jednak w toalecie są dokręcone i odkurzone. Codzienność nie skrzeczy. Podłogi również, choć drewniane.

Nike jako bogini zwycięstwa. Czego nad czym? Kogo nad kim? U niej nie ma walki. Mityczne rodzeństwo – Krotos i Bia – uczestniczyło w pojmaniu Prometeusza, brat Zelos jest synonimem rywalizacji, współzawodnictwa. U niej walka odbywa się w momencie tworzenia. Każdy nowy zapis jest zwycięstwem. Wzlotem nie Ikara, który używał skrzydeł do ucieczki, lecz wzniesieniem się gdzieś, choć trochę dalej niż codzienność. Tworzenie szerszego bytu. Posągi Nike można znaleźć na dziobach okrętów. One jako pierwsze przeszywają powietrze.

 

Co ze skrzydłami? Delikatność ma w sobie tę siłę, że nie jest podatna na pęknięcia. Złożone, uśpione, zwinięte? Nie. Ciepłe noce w północnym Londynie są tego świadkami. Wiersze powstają. Nabierają życia samoistnego, niezależnego.

Co czuje poetka, wiedząc, że jej wiersz funkcjonuje niezależnie od niej? Gdzieś, w odległych krainach, ktoś czyta jej słowa. Wzrusza się nimi. Przymyka oczy. Zamawia kolejny kieliszek wina. Zamyka książkę... Coś się zmieniło. Powstało coś więcej, niż znalezienie przestrzeni na twórczość, niż wydobycie z siebie kreacji.

Powstał byt nowy, który wzbogaca innych. Być może tu właśnie jest odpowiedź na pytanie: Od kiedy wiadomo, że jest się poetką? Od postanowienia, pierwszego druku, pochwały autorytetu? Może właśnie od momentu, gdy wiersz zamieszka gdzie indziej. Stanie się zapisem odbioru świata, który ktoś uzna za własny. Wpłynie na rozwój wrażliwości. Można więc stroić się w piórka. Mnogość ich przykryje wszystko.

Tak przynajmniej się może zdawać. Bardziej ryzykowną decyzją jest ubrać się w tylko jedno. Szczególnie, gdy jest to decyzja życiowa. Nie jest bowiem pewnym, czy nas ochroni i czy będzie ewoluowało (nie zmieniając tożsamości).

Spływająca z nieba Nike dotyka Ziemi. Gest ten ujęty w jednej z rzeźb stał się, jak wiadomo, podstawą do przedstawiania Aniołów. Tak wygląda nasza Nike, nasz Anioł w Londynie.

 

Adam Siemieńczyk

Piękni Ludzie. Poeci mojej emigracji, wybór Adam Siemieńczyk (Warszawa: Wyd. IBiS, 2012)

                                                                                                            

Opracowanie na podstawie materiałów archiwalnych: Magdalena Ryszkowska, Piotr Sanetra

 

Pin It