Andrzej Szubert 


Olbrzymy w mitach i legendach


W rodzimych legendach słowiańskich napotykamy olbrzymy, nazywane czasem wielkoludami. Pierwszym nasuwającym się skojarzeniem z olbrzymami jest chyba legenda o Wyrwidębie i Waligórze. Wykarmieni przez wilczycę i niedźwiedzicę bracia byli przedstawiani jako olbrzymi. Istnieje wiele różnych legend o nich. W jednych są przedstawiani jako bohaterzy pozytywni, którzy uwolnili królestwo od żarłocznego smoka-ludojada. W nagrodę otrzymali księżniczki za żony.
http://legendy-polskie.cba.pl/?p=27
W innej wersji oszukali silniejszego od nich żelaznego Marcina, mając nadzieję, że któryś z nich dostanie uratowaną przez Marcina księżniczkę za żonę.
http://www.bajka.pl/friends/friends01.asp
Uwiecznieni są bracia olbrzymi nawet w poezji.
http://pl.wikisource.org/wiki/Powie%C5%9B%C4%87_o_Walig%C3%B3rze_i_Wyrwid%C4%99bie_%28urywki_z_poematu%29
http://wojciechswietobormytnik.blogspot.de/2010/07/waligora-i-wyrwidab_4606.html

Wyrwidęba i Waligórę niektórzy badacze utożsamiają z Lelem i Polelem znanymi bardziej jako Lelum i Polelum.

Lel i Polel: Para nierozłącznych braci bliźniaków. Wspierają darzących ich szacunkiem wojowników. Jako Waligóra i Wyrwidąb wędrują po świecie dając świadectwo swojemu braterstwu i niezwykłej sile. Bogowie ci najwyraźniej nie stronią od biesiad i hucznych zabaw skoro do dziś znany jest, poświęcony im staropolski toast i okrzyk: “Leli Poleli!”.
http://www.bogowiepolscy.net/bogowie-polakow.html

Inaczej trochę widzą to Wierczanie:

Lel i Polel – bóstwa rodzime polskie, bliźniaczy synowie Łady, wg Macieja z Miechowa analogicznie do greckiego Kastora i Polluksa, synów Ledy. Wspomniani następnie w “Kronice polskiej” M. Bielskiego, a jako Lelum i Polelum również przez M. Kromera. Pod tymi imionami występują w dramacie J. Słowackiego “Lilla Weneda”. Uosabiano ich z porankiem i wieczorem. 
http://www.wierczanie.pl/index.php?akcja=bogowie

Znacznie obszerniej o Lelu i Polelu pisze Cz. Białczyński (oto fragment):

Lel i Polel, bliźniaczy synowie Łagody i Welesa

“Lel jest Panem Pośmiertnych Żalów i Obrzędów, Zwiastunem Śmierci, Pasterzem Dusz, Opiekunem i Władcą Żglisk, Zniczy, Żalników oraz Smętarzy. Jego narzędzia to Łuczywo-Znicz rozpalający nieci żywota, a także Ożóg-Pogrzebacz stanowiący jednocześnie Pasterską Laskę. Owym Ożogiem-Pogrzebaczem Lelij wygrzebuje trzecią duszyczkę ze żgliska. Nim też gasi płonący koniec nieci żywota każdej osoby powołanej do Zaświatów. Nim również pogania ociągające się dusze w drodze na Welę, a potem wiedzie przy jego pomocy zmarłych poprzez Nawie. Pomocnikami Lela są bogunowie nazywani Lelkami, pokazujący się często pod postacią czarnych ptaków i określani przez to mianem Zwiastunów Śmierci.

Polel jest Panem Ostatniej Drogi, Przewodnikiem po Zaświatach, Władcą Pamięci Pokoleń. Jego narzędzia to Popielnica (Urna), Ptasiopióra Kapa oraz Nawska Kość. Tej ostatniej Polel używa jak berła, wskazując jej końcem na właściwe drzwi Nawi. Jego pomocnicami są Popielnice. Do czasu Wojny o Krąg posiadał także Sowi Srebrną Tarczę-Zwierciadło, która wszystko odbijała na opak.”

http://bialczynski.wordpress.com/page/9/?archives-l

Innym legendarnym olbrzymem był Giewont, o którym krążą różne wersje. Oto jedna z nich…

Giewont był olbrzymen. Uratował życie jednemu z królów polskich, za co pasowany został na rycerza. Miał za zadanie chronić południowej granicy królestwa przed wrogami – co sumiennie wypełniał. Bronił Polski przed obcymi wojskami, przed nasłanymi na niego innym olbrzymem i smokiem. Ostatecznie wrogowie podesłali Giewontowi przepiękną niewiastę. Romansujący z nią Giewont zapomniał o obowiązku pilnowania granicy. Polska została złupiona. Chcąc zapomnieć o uroczej niewiaście Giewont zapragnął mieć serce z kamienia. Wymówił tę prośbę widząc spadającą gwiazdę. Gwiazda zamieniła w kamień jednak nie tylko serce, ale całego rycerza. Tak powstał masyw Giewontu.
http://czytelnia.basnie.pl/obok-domu/polskie-gory/giewont

W innej wersji będący synem smoka i kobiety Giewont chciał być rycerzem broniącym reszty rodziny. Tym razem zagrożenie przyszło od północy. Król Mróz chciał za żonę siostrę Giewonta, Osobitę. Giewont przepędził posłańców króla z północy. Nasłano więc na niego uroczą Zimę – kochankę króla Mroza. Ta zawróciła Giewontowi w głowie. Zajęty amorami Giewont nie zauważył, że Mróz go zamroził. Skutego mrozem Giewonta słudzy Mroza przewrócili na ziemię, a Zima posypała go śniegiem.
I tak leży Giewont obok Zakopango.
http://e-zakopane.pl/legendy/opowiesc_o_dzielnym_giewoncie.html

Upadek Giewontu pod wpływem kobiety przypomina nieco mit raju i upadek Adama skuszonego owocem poznania dobra i zła przez Ewę. Ech, te białogłowy…

Późniejszą wersją legendy giewontowej jest ta o rycerzach śpiących w ukrytej jaskiniach w Giewoncie.
Mają się obudzić wtedy, gdy Polska będzie w niebezpieczeństwie.
http://www.legendy.pl/4446-legenda-o-giewoncie-i-zakletych-rycerzach.php
Giewont skatoliczono.  I to dosłownie, stawiając katolicki krzyż na jego szczycie.

Legenda o śpiących giewontowych rycerzach w wersji uwspółcześnionej została napisana przez katolickiego księdza w czasach PRL.
Była ona zapewne katolicką krytyką realnego socjalizmu.
http://www.apostol.pl/czytelnia/rozne-artykuly/%C5%9Bpi%C4%85cy-rycerze-w-tatrach
Ciekawe – gdyby ten ksiądz obecnie, teraz,  jeszcze raz miał ją napisać – w kogo dzisiaj w nowej wersji zamieniałby Janek śpiących rycerzy? Wszak w stosunku do czasów PRL wiele zmieniło się dzisiaj w Polsce na gorsze.

Giewontowych wojów przywłaszczyła sobie też katolicka Solidarność. W jednym z obozów internowanych w piosence gwarą góralską śpiewano (pod adresem gen. Jaruzelskiego):
“Obudzone giewontowe staną wojska
a nad nimi panienecka cęstochowska
Solidarność nie zginie w góralskiej krainie
nie ty bendies nam góralom harnasiował”

W innym górskim regionie Polski, w Karkonoszach także krążą legendy o olbrzymach. Już sama niemiecka nazwa Karkonoszy – Riesengebirge – Góry Olbrzymów – wiąże Karkonosze z legendami o olbrzymach. Legendy te w różnych wersjach przetrwały do dzisiaj. W jednej z nich olbrzymi byli na początku dobrzy i mądrzy. Gdy jednak z upływem czasu zaczęli się robić źli i kłótliwi, wszyscy powymierali.
http://www.zielonagospoda.pl/?pl_dlaczego-karkonosze-zwano-tez-gorami-olbrzymimi,84

Inną odmianą karkonoskiej legendy jest legenda o Duchu Gór. Polacy nazywali go Liczyrzepą,Rzepiórem, lub Rzepoliczem.

http://www.szklarskaporeba.pl/pl/o-szklarskiej-porebie/historia/krolestwo-ducha-gor.html
Znajdujące się w pobliżu Karkonoszy Góry Stołowe i Sowie też mają swoje legendy o olbrzymach.

Natomiast na północy Polski znane są legendy o Stolemach.
Stolemy ew. Stolemowie byli olbrzymami. Wg niektórych legend byli nawet 100 razy wyżsi od ludzi. Jak to w legendach bywa – w jednych Stolemowie byli dobrzy, w innych zaś byli źli i podstępni. W jeszcze innych wersjach byli źli, ale niechcąco, przez nieuwagę – ze względu na ich niezdarność i ogromne rozmiary.

http://www.turystyka-biebrza.info/legenda-o-stolemach.html

http://www.rzygacz.webd.pl/index.php?id=35,195,0,0,1,0

http://zieloneszkoly.com.pl/zielone-szkoly/193/o-nowym-roku-i-stolemach/

http://www.ugosieportal.wborachtucholskich.pl/index.php?option=com_content&;view=article&id=64:stolemowe-koci-do-gry&catid=18:legendy-i-podania&Itemid=16

http://www.imichalak.pl/legendy/galeria3.html

http://www.najigoche.kaszuby.pl/artykul/artykul=110,tanczace-kamienie/

Ze Stolemami wiązane są kamienne kręgi i kurhany spotykane na całym pomorzu.
http://www.rodzinne-trojmiasto.pl/ciekawe_miejsca/Kamienne-Kregi-w-Wesiorach
http://www.kamienne.org.pl/kamienne/legendy.htm

.
O megalitach w Polsce sporo informacji jest tutaj:
http://www.halkiew.pl/polskie-megality/

http://pinholeandphotodocument.blogspot.de/2011/06/megality-dokumentacja-dolmen-z-borkowa.html

http://www.czaswlas.pl/obiekty2/?p=4&;id_obiekt=9

http://interia360.pl/artykul/polska-megalityczna,42442

W Łupawie znajduje się największe zachowane cmentarzysko grobów megalitycznych w Polsce. Budowle te nazywane grobami olbrzymów prawdopodobnie są starsze od piramid w Gizie i od megalitycznej budowli Stonehenge.
http://polskaniezwykla.pl/web/place/13833,lupawa-grobowce-olbrzymow.html

http://morzekaszuby.pl/atrakcje-kaszub/14391-lupawa-grobowce-olbrzymow/

http://gwiazdy.com.pl/component/content/article/6002-megality-i-swiete-gory-pomorza-

http://www.polityka.pl/historia/255197,1,neolityczne-kolosy.read

Legendy o olbrzymach nie są, jak wiemy, tylko polską specyfiką.

U Rosjan znany jest olbrzym Światogor, wokół którego krążą różniące się pomiędzy sobą wersje legend. Wg. jednej z nich, ze względu na ciężar mógł chodzić tylko po skalistym podłożu. Zmarł, gdy próbował podnieść worek z zaklętym w nim ciężarem całej ziemi. W innej wersji zmarł pod ciężarem kamienia, jakim przykryto go, gdy leżał w dole, który stał się jego grobem.
http://www.taraka.pl/swiatogor

O śmierci Światogora-Porusza  według wołchwów z kapiszty Rodżany w Rodni pisze Cz. Białczyński.
http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-w-dziejach-mitologia-slowian-i-wiara-przyrody/czworksiag-wielki-wiary-przyrody/o-mitologii-slowianskiej/o-ksiedze-tura/taja-5-%E2%80%93-o-narodzeniu-potworow-i-ich-bitwie-o-niebo-wele-i-ziemie/

We wszystkich światowych mitologiach aż roi się od olbrzymów. W najbardziej znanej mitologii greckiej mamy tytanów i tytanidy – bogów i boginie olbrzymy, walczące z bogami olimpijskimi o panowanie nad światem w wojnie zwanej tytanomachią. Oprócz tytanów w mitologii greckiej występują giganci z wężowatymi nogami. Także i oni prowadzili z dowodzonymi przez Zeusa “olimpijczykami” wojnę zwaną gigantomachią. Byli jeszcze jednoocy cyklopi, pasterze i budowniczy tzw. cyklopowych murów. Cyklopów rozsławiła sfilmowana Odyseja, w której Odyseusz oślepił Polifema.
Greckie olbrzymy były boskiego pochodzenia.
W mniej znanej, ale co najmniej równie bogatej mitologii indyjskiej występują też tytani, olbrzymi. Np. danawowie i dajtiowie. Byli to olbrzymi potomkowie Kaśjapy i Danu. Sprzymierzyli się oni z asurami (odpowiednikami upadłych aniołów w judeochrześcijaństwie) w wojnie z dewami – dobrymi bóstwami.
Olbrzymów znajdziemy także w mitologiach na drugiej półkuli. U Majów czterech olbrzymów zwanych „bakabami” podtrzymywało ziemię. U Inków według jednego z ich mitów bóg Viracocha najpierw stworzył świat ciemności zamieszkany przez rasę kamiennych olbrzymów. Olbrzymy jednak nie chciały słuchać boga, więc Viracocha zniszczył ich zesłając na świat  potop.
W mitologiach innych ludów europejskich także spotkamy wielu olbrzymów. Znajdziemy ich w mitach skandynawskich, germańskich, na Wyspach Brytyjskich. Słynny krąg megalityczny Stonehenge (czy potężne menhiry we Francji) często wiązane są z …olbrzymami, którzy je mieli budować.

O czym wielu katolików nie wie…
W przejętej przez chrześcijaństwo i włączonej do ST żydowskiej biblii też występują olbrzymy. Zarówno przed potopem, jak i po nim.
Księga Rodzaju 6, 4 – przed potopem:
“A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.”

Interesujący jest kolejny cytat opisujący relację szpiegów Mojżesza wysłanynych do ziemi Kanaanu. Po powrocie ze zwiadu szpiedzy opowiadali Hebrajczykom o olbrzymach (Lb 13,32-33):
Kraj, któryśmy przeszli, aby go zbadać, jest krajem, który pożera swoich mieszkańców. Wszyscy zaś ludzie, których tam widzieliśmy, są wysokiego wzrostu. Widzieliśmy tam nawet olbrzymów – Anakici pochodzą od olbrzymów – a w porównaniu z nimi wydaliśmy się sobie jak szarańcza i takimi byliśmy w ich oczach

Ta relacja jest o tyle interesująca, gdyż starożytny Kanaan obejmował obok terenów Palestyny i części Syrii także Fenicję. A dzisiejszy Liban jest częścią starożytnej Fenicji.
Tutaj jeszcze krótkie wyjaśnienie – żydowską biblię (przejętą przez chrześcijański ST) uważam za celowo wymyśloną przez kapłanów, wyssaną z palca zbrodniczą  ideologię narodu wybranego(pozwalającą okradać i mordować nie-żydów), dającą ponadto kapłanom plemiennego Jahwe dominującą pozycję społeczną i monopol na obsługę świątyni. Niemniej żydowska biblia zawiera wiele przejętych od Sumerów mitów, a sporo późniejszych faktów i postaci w młodszych księgach znajduje potwierdzenie w historii.

Wracam do olbrzymów z Kanaanu…
Zgodnie z relacją dwunastu szpiegów ziemie Kanaanu zamieszkiwali m.in.  olbrzymi Anakici – synowie Anaka.
Kiedy pierwszy raz natknąłem się na informacje o świątyni Jowisza w Baalbek w Libanie, a zwłaszcza o jej gigantycznych fundamentach – natychmiast skojarzyłem to z biblijnymi olbrzymami z Kanaanu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Baalbek
Na fundament świątyni Jowisza składają się bloki kamienne o wadze nawet do ok. 300 ton. A trzy z nich ważą po ok. 800 ton.
Te trzy kamienne belki (wym. ok. 19 x 4 x 3,6 m) są największymi znalezionymi na świecie starożytnymi obrobionymi blokami kamiennymi, które wykonano, przetransportowano i ułożono na innych, mniejszych (choć też potężnych) kamiennych blokach, tworząc w ten sposób gigantyczną kamienną platformę.
Archeolodzy do dzisiaj nie wiedzą, kto, kiedy i jak tę platformę zbudował. Rzymianie, przy całym szacunku do ich sztuki budowlanej, takich gigantycznych monolitów nie byli już w stanie transportować. Ta sztuka w ich czasach była już  zapomniana. Oni jedynie na już istniejącej kamiennej platformie-tarasie zbudowali ich świątynię poświęconą Jowiszowi

O potężnych blokach z Baalbek krążą różne mity. W jednych budowniczym platformy był Nimrod. W arabskich manuskryptach pada imię biblijnego Kaina jako budowniczego tej potężnej platformy. Kain  rozkazał olbrzymom  wybudować dla niego twierdzę w Baalbek, której fundamentem były owe gigantyczne bloki skalne. Bał się on zemsty za zabójstwo brata. Potężnej budowli miał nadać imię swojego syna Henocha i zasiedlił ją olbrzymami. Podupadli oni jednak i stali się źli. Złych olbrzymów zgładził potop, a po potopie Nimrod przy pomocy dobrych olbrzymów Baallbek odbudował czyniąc z niej świątynię Baala. Zamierzał też zbudować na platformie potężną wieżę, z której chciał prowadzić wojnę przeciwko bogom. Z Baalbekiem wiązane są też takie postacie z biblii jak Adam, Abraham, Salomon, królowa Saby czy prorok Eliasz.
Ale już Rosjanin Matest Agrest uważał, że Baalbek zostało zbudowane jako platforma do startów i lądowań prehistorycznych statków kosmicznych.
http://en.wikipedia.org/wiki/Matest_M._Agrest

W pobliżu ruin świątyni znajdują się jeszcze dwa gigantyczne bloki o wadze ponad tysiąca ton.  Wygląda na to, że budowniczych gigantycznej platformy coś zaskoczyło, przez co ich budowy nie dokończyli…

Jak by nie było, gigantyczne bloki kamienne, wbudowane w wystający ponad ziemię taras o wadze 800 ton są faktem. O ich budowniczych nie wiemy nic. Aż chciałoby się znaleźć potwierdzenie na istnienie w przeszłości na ziemi olbrzymów. Ileż innych tajemniczych budowli byłoby wtedy łatwych do wytłumaczenie. Na przykład “cyklopowe” mury i budowle znane w Ameryce (Peru, Boliwia, Kolumbia, Meksyk) w Azji (Chiny, Japonia, Turcja) w Europie (Malta, Grecja, Francja, Wlk. Brytania, Irlandia, Hiszpania, Rumunia), no i w Afryce (Egipt, ale i Gambia oraz Senegal).

.
http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/ameryka/sacsay.htm
.

Czy na Ziemi żyli w przeszłości olbrzymi?
Nie wiem i nie nie upieram się przy takim pomyśle. Ale też nie odrzucam go jako czegoś niemożliwego.
Od czasu do czasu wykopywane są ogromne kości należące do humanoidów. 3-metrowe gigantopiteki żyły na pewno. Nie były wprawdzie ludźmi, ale były naszymi bliskimi krewnymi  – czyli małpami człekokszałtnymi.
Nie wszystkie “wykopaliska” są autentyczne. W internecie kursuje zdjęcie gigantycznego szkieletu, rzekomo wykopanego w Indiach. Jest ono najprawdopodobniej fałszywką i falsyfikatem.
http://facet.interia.pl/ciekawostki/news-cala-prawda-o-ludziach-gigantach,nId,446812

Ale…

Oglądając to “zdjęcie”  i porównując rozmiary człowieka z domniemaną czaszką mimowoli przypomina się mi inne zdjęcie. Przedstawia ono  dwa psy.
Zdjęcie z psami jest autentykiem, a nie podróbą. Nie ma w nim żadnej manipulacji. Pomyśleć tylko, że te dwa psy mają wspólnego przodka. W ciągu kilkunastu tysięcy lat z szarego wilka powstał potężny dog i maciupeńki chihuahua. Przy czym oba psy nadal mają prawie identyczne geny ich przodka wilka.

Czy nie jest więc możliwe, że i homo sapiens sapiens mógłby wykształcić – jak wilk – rasy olbrzymów i karzełków?

Na razie jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie znalazłem.

opolczyk

ps. Istnienie olbrzymów wyjaśniałoby w prosty sposób, jak powstały poniższe budowle.

.

.

.

Ustawianie na sztorc ważących dziesiątki ton menhirów też nie było zadaniem łatwym. Ale było “akuratnym” zajęciem dla wielkoludów.

Przy okazji menhirów kolejny raz zauważymy parszywą cechę jahwistów, którzy wszystko chcą sobie zawłaszczyć. Nawet potężne, pogańskie menhiry.

.

.

.

Uzupełnienie.

W stwierdzieniu:

W Łupawie znajduje się największe zachowane cmentarzysko grobów megalitycznych w Polsce. Budowle te nazywane grobami olbrzymów prawdopodobnie są starsze od piramid w Gizie i od megalitycznej budowli Stonehenge.

pisząc o piramidach w Gizie miałem na myśli ich oficjalnie ustalony wiek, wymyślony przez egiptologów.
W rzeczywistości egiptolodzy przypisali wielką piramidę Cheopsowi na podstawie fałszerstwa dokonanego przez Richarda Vyse’a.
http://de.wikipedia.org/wiki/Richard_William_Howard_Vyse
Ten domorosły egiptolog, barbarzyńca i wandal, brytyjski oficer, dynamitem wysadzał wejścia do tzw. komór odciążających znajdujących się nad tzw. komorą królewską. Następnie w jednej z tych komór na jednym z bloków kamiennych nabazgrał Vyse “kartuszę” z  iminiem Cheopsa.

Ale…
Nie dość, że jego fałszywka zawierała błąd ortograficzny w imieniu Cheopsa, to jeszcze była napisana hieroglifami, których w czasie Cheopsa jeszcze nie znano. Pismo egipskie powoli ewoluowało. Te hieroglify, którymi nabazgrał Vyse imię Cheopsa powstały setki lat po Cheopsie.
Tak naprawdę archeolodzy nie wiedzą, kto i kiedy zbudował wielką Piramidę. To samo dotyczy Sfinksa. Obie budowle są znacznie starsze i istniały na długo przed panowaniem Cheopsa w Egipcie.
Vyse krótko przed sfingowanym “odkryciem” kartuszy z imieniem Cheopsa w jego pamiętniku 27 stycznia 1837 napisał, że musi dokonać ważnego odkrycia. No i krótko potem go “dokonał”.
Ten barbarzyńca i wandal wsławił się tym, że w południowej ścianie dynamitem wysadzał bloki skalne chcąc znaleść dodatkowe wejście do piramidy. Głęboka dziura pomiędzy 18 a 31 stopniem piramidy to jego “pamiątka”.

Pin It