Jan Stanisław Kiczor

 

 

Lucyna Szczepańska – uwielbiana przez tłumy, odeszła w zapomnieniu.

 

Lucyna Szczepańska

Lucyna Leńska-Szczepańska   (fot. nieznany. Zdjęcie wstawił użytkownik  Виста)

 

    Właściwie, to Lucyna Leńska-Szczepańska. Urodziła się 28 grudnia 1909 roku w Warszawie, w rodzinie Franciszka  i Katarzyny z d. Pietrzak.  Miała dwóch starszych braci,  Feliksa i Romana, z których  pierwszy był znakomitym śpiewakiem (tenorem), zaś drugi uznanym skrzypkiem i fagocistą.

Władysław Panasiuk

 

Dolina wzruszeń

Pamięci  Beaty Dudek

 

panasiuk wladyslaw fb

 

 

Pamiętasz? Była wiosna…

Pachniały bzy i migdały

Ja byłam taka radosna

Do życia budził się świat cały

 

Świat się budził, a Ona gasła niczym płomień ogniska gdy drwa dopalają się o zmroku. Jeszcze taka młoda, pełna zapału, rozpędzona życiem.  Wydała jeden tomik, przygotowała materiał do następnego, może do dwóch. Jak każdy z nas chciała żyć, oddychać poezją, czytać swoje wiersze, uśmiechać się do każdej chwili. Nie wszystkie marzenia zostają spełnione, Beacie Bóg wyznaczył krótszą drogę.

Mam szczęście do najlepszych

Z MICHAŁEM BAJOREM rozmawia Krzysztof Lubczyński

 

Michal Bajor 1055 okl“Tym albumem pokazuję swojej fenomenalnej publiczności, jak dzisiaj widzę siebie na scenie, z jaką dojrzałością i doświadczeniem interpretuję wyjątkowe piosenki” - o swojej najnowszej płycie “Od Kofty ...do Korcza” mówi Michał Bajor. Dwuczęściowy album wypełniony został nowymi wykonaniami i aranżacjami znanych utworów, wybranych z różnorodnego repertuaru artysty.

 

Wśród autorów piosenek na płycie znalazło się wiele znakomitych nazwisk. W tytule pojawia się jednak Kofta. To właśnie jego tekstów brakuje Panu dzisiaj najbardziej, to do jego twórczości czuje Pan największy sentyment, czy każdy z autorów, czy też ich tekstów pozostawił w Panu ślad?

Miałem i nadal mam to szczęście dostawać teksty piosenek i kompozycje od najlepszych, ale Jonasz Kofta jest znakiem jakości i znakiem wywoławczym, który z rozmysłem umieściłem w tytule. Dostałem od niego kilka pięknych tekstów na początku mojej drogi muzycznej i dzisiaj bardzo mi go brakuje. Po moich ostatnich trzech albumach, w całości wypełnionych twórczością autorską innego mistrza Wojciecha Młynarskiego, na nowym albumie “Od Kofty... do Korcza” postanowiłem powrócić także do innych, dobrze mnie znających i piszących z myślą o mnie twórców, w tym Kofty właśnie.

Mikołaj Melanowicz

 

Listy od autora Czarnego deszczu

 

Ibuse Masuji Foto: Mikołaj Melanowicz, Tokio 1965

Ibuse Masuji Foto: Mikołaj Melanowicz, Tokio 1965

 

   Autor powieści  o zagładzie Hirosimy pt. Czarny deszcz (zob. pisarze.pl), Ibuse Masuji, miał wówczas 67 lat, kiedy go spotkałem w jego domu, w Shimizu-chō w tokijskiej dzielnicy Suginami. Nie pamiętam, kto mnie polecił. Może profesor Inagaki Tatsurō (1901-1986), którego wykładów  na temat współczesnej literatury japońskiej słuchałem na Uniwersutecie Waseda w latach 1964-1965. To bardzo prawdopodobne, ponieważ Ibuse studiował na Waseda romanistykę w latach dwudziestych.  Pamiętam dokładnie, że siedzieliśmy przy stole, początkowo sami, później, nocą przyszedł jego kolega, również pisarz Shōno Junzō (1921- 2009). Ibuse opowiadał nie tylko o sposobach łowienia ryb w górskich strumieniach, ale także o Hirosimie. Wspomniał między innymi, że pisze na ten temat, ale nie powiedział, jaką powieść i pod jakim tytułem. Rzeczywiście, na łamach  miesięcznika „Shinchō” publikował w odcinkach powieść o Hirosimie pt.  „Ślub kuzynki”, której tytuł uległ zmianie. Dopiero po kilku latach, gdy wróciłem do Polski, otrzymałem egzemplarz Kuroi ame. czyli Czarnego deszczu. Dzięki temu mogłem wydawnictwu Książka i Wiedza zaproponować przetłumaczenie tej powieści.

 

Kamil Bałyniec

 

Muzyczne koło

 

August von Brandis            Człowiek jako jedyna istota myśląca na świecie ma wpisaną w naturę modyfikację oraz rozwijanie swojego otoczenia oraz wszystkiego co jest w nim zawarte. Jedną z takich dziedzin jest kultura, a dokładnie muzyka. Twórczość muzyczna ludzi pierwotnych nie jest znana, choć zapewne istniała. Wraz z rozwojem hominidów utwory muzyczne zaczęły się również rozwijać służąc zarówno rozrywce, jak i oprawie obrzędów religijnych oraz jako pieśni wojenne. Słowem lub pieśnią były też przenoszone różnorakie historie czy opowiadania, które po całym świecie rozśpiewali bardowie.