poeci-ziemi-sw-24-02-15a



POECI ZIEMI ŚWIĘTOKRZYSKIEJ

cz. 2

 

 

Antoni Dąbrowski

 

 

 

Norwidiana

 

byłeś, Cyprianie

w te dni przedostatnie

na Świętym Krzyżu

 

krzepiłeś duszę

drzewcem z Golgoty

by ruszyć w trudne

wierszobranie

w różaniec złoty

 

boska tułaczka

z relikwią w oku…

tak się osiąga

strzelistość myśli

– święty niepokój

2003

 

Rozumiem

 

Rozumiem Chełmońskiego

gdy bronował swoje płótna

wio-sennym brzaskiem

rozpalał ogniki rosy

na języczkach uwagi zbóż

 

Rozumiem jego żonę

rejterującą do Warszawy

– nie mogąc już patrzeć

na strzechy i bociany

wracające

z krzykiem noworodków w dziobie

 

Rozumiem młodą malarkę

zauroczoną Chełmońskim,

który z paru wierzb i pagórka

umiał utoczyć

dwojaki piękna

 

Kłamstwo smoleńskie

 

Smoleńska rana nadal krwawi

czerwone MAK-i szumią skrycie

złowieszczy wiatr szuwarom prawi

czyje tu rozbryzgano życie

 

Nie dla nas szczątki Tupolewa

niech czas wytrawi gwałtu ślady

Zraniona brzoza niech odśpiewa

requiem zaszczutej kawalkady

 

Na etapie

 

Gdzie ty się turlasz

po tym świecie

w lipcowe stycznie,

grudnie majowe

 

jakie miraże

ciągle gonisz

miast wsi rodzinnej

się pokłonić

 

tam na cię czeka

ufnie, zdrowo

ścieżka, drożyna, źródło, rzeka

i niesprzedajne chłopskie słowo

 

wyrwany próg, rozbita sień

okna dzieciństwa wypalone…

zawiążesz swój przydrożny cień

i ruszysz znowu w obcą stronę

19.02.2006

 

Adam Małysz

 

skromność naprężona

w didaskaliach wiązań

rozpędza się lam-parcio

na cięciwie buli

 

belka

rozpina mu skrzydła

nad szczytami grani-c,

faluje niemy zachwyt

orzełków w koronie

 

punkt konstrukcyjny Kruczka

zostaje w tyle

– pobity wyobraźnią

barda telemarku

 

młody wilk Jakobsen

z podwiniętą nartą

schodzi z drogi

basiorowi nordyckich skoczni

 

do nóg mistrza

toczy się kryształowa kula

wiślanych snów

o potędze

 

Notka biograficzna

Antoni Dąbrowski, ur. 1947. Pisarz, poeta, krytyk literacki, wydawca. Członek Związku Literatów Polskich. Redaktor naczelny czasopisma kulturalno-literackiego „Radostowa”. Ukończył polonistykę na WSP w Krakowie, studia podyplomowe na UJK w Kielcach oraz roczny kurs dziennikarski w SDP w Warszawie.

Wydał 4 zbiory wierszy: Homo reactor (1985), Wiersze wezbrane (1997), Za pięść dwunasta (1999), Portrety i amulety (2005).

Dwukrotny stypendysta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wyróżniony odznaką „Zasłużony Działacz Kultury” i medalem Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”.

Bibliografia jego prac literackich liczy ponad 1000 pozycji.


 

 

Ks. Janusz A. Ihnatowicz

 

 

Z głębokości

 

Z głębokości wznosząc głos

aby rozerwać ciemności zasłony

zatopieni w mroku wronim

o skrzydła wołamy

 

bośmy kamienie zapadłe na dno

świata przygniecionego piramidą nocy

milczenie czarne z pułapu strąca

krople

           tak

                tak

tak

mierzące

przemijanie beznadziejności

 

ale głosowi czasu odpowie tylko

wieczności milczenie

co się zawiera nad nami kamiennym sklepieniem

i płacz sierot echem przez jedną chwilkę

drga i zamiera

pod dłonią nieodpowiedzenia

 

i wtedy w tej najczarniejszej godzinie

pamiętasz chwilę czarniejszą jeszcze gdy pękała

skorupa ziemi zatrwożona mocą szatana

kiedy się skały rwały a milczało niebo

na głos lama lama sabachthani

 

Życiorys

 

Na brzegu świtu co ku nocy spływa

płonie czas zwykły niedokonany

płomień z płomienia się naśmiewa

i w dym się zmienia

 

roztrwonione chwile u nocy strumienia

początków pełne i niedomówienia,

gdzie prawem jest, że każde słowo

nie kończy się lecz rozwiewa

 

Autoportret z aureolą

 

chciałbym być przejrzystym

nabożeństwa naczyniem

lecz mi się wciąż nie chce

w światło przemienić

 

„Upadek zachodniego świata”

 

Ogłosiwszy swych Danieli

za zacofanych oszołomów

za stołem rozwalony

dwór Baltazara

nawet nie wie że na ścianie

już ręka pisze wyrok

mane tekel fares

 

Matki czekające

 

Koronkowe damy stojące u okien

patrzących na ogród i daleki staw

gdy odjeżdżają, serce rozdzierają

synowie

               kryje ich las

 

potem długie godziny po pokojach krążą

alejkami, jak mgły, wiewają tu i tam

ale godziny historii wolno drążą

życie

               i pusty jest czas

 

ku wam spoglądam, gdy tak stoję

na swoim brzegu tej przepaści lat,

w umarłym domu matki matki mojej

z wami opłakującej

               mię i pozazmierzchły świat

 

Muzyka wieczoru

 

Znieruchomiałe miasto się pali

letnim wieczorem

wśród brzemiennych jabłoni ule

odprawiają swe pszczele nieszpory

jak pajęczyna czas się snuje

cichy i znużony

 

Ku zachodowi się skłaniasz

życiem przepełniony

i grają ci do wtóru

zmierzchającej ziemi organy

 

Coraz czerwieńsze niebo

i ogród fioletowy

stańmy sobie tutaj oboje

starzejąca się pora i człowiek zmierzchniony

poczekajmy tutaj oboje

wytęsknionego wieczoru

 

 ***

być posuniętym w latach dla człowieka

niewielkie nieszczęście

bo trwała jest ziemia co nas czeka

a czyściec – spokojna przystań

                                  

Notka biograficzna

Janusz Artur Ihnatowicz (ur. 1929 w Wilnie), ksiądz diec. kieleckiej, dr hab., poeta i krytyk literacki, piszący po polsku i angielsku, emeryt. profesor nauk teologicznych Uniwersytetu św. Tomasza w Houston (Teksas).

Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, członek Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie a także Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce z siedzibą w Nowym Jorku.

Laureat nagród: Fundacji Kościelskich (Genewa, 1973), Nagrody Literackiej Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie (Londyn, 2011), odznaczony przez Jana Pawła II medalem krzyża Pro Ecclesia et Pontifice (1997), otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu św. Tomasza w Houston (2013).

Publikował w „Tygodniku Powszechnym”, „Więzi”, „Znaku”, „Kulturze”, „Wiadomościach”, „Merkuriuszu Polskim”, „Życiu Akademickim”, „Kontynentach”, „Oficynie Poetów i Malarzy”, „Przemianach, „Frazie, Arcanach”, „Oficynie Poetów i Prozaików”. Przekładał Psalmy z hebrajskiego (antologia Izrael w poezji polskiej, Paryż 1958).

Reprezentowany jest również w antologiach: Ryby na piasku (Londyn 1965), Słowa na pustyni (antologia poezji kapłańskiej), Londyn 1971, także w: Seven polish-canadian poets, Toronto 1984.

J. A. Ihnatowicz debiutował w prasie emigracyjnej ok. 1950 r. Wydał osiem tomów poezji: Pejzaż z postaciami (Londyn 1972); Wiersze wybrane (Kraków 1973), Displeasure (wiersze w języku angielskim, Londyn 1975); Wiersze wybrane (Houston 1990); Niewidomy z Betsaidy (Warszawa, 1991); Czas, co pochłania (Rzeszów 2002); Epigramat o nadziei i inne wiersze 1992-2003 (Rzeszów 2004); Od czasu kto nas wyzwoli? Wiersze 1950-2006 (Toronto 2007) i Poezje zebrane (Toronto-Rzeszów 2012).

Również tłumaczy m.in. z hebrajskiego, np. Pieśń nad pieśniami, z Księgi Jeremiasza oraz z angielskiego – poetów takiej rangi, jak T.S. Eliot, E. Pound, W.B. Yeats i in.

To jeden z najwybitniejszych poetów współczesnych, nie tylko polskich.

 

 

 


Zofia Korzeńska

 

Lato na wsi

Cisza chwilami wypełniona

swarliwym szczekaniem psów

i brzęczeniem muchy

lub gruchaniem gołębia na drzewie

Gdzieś z dala jak z innego świata

urwane wycie syreny z kolejki

A tutaj żywej ludzkiej duszy

Wysmukłe młode brzozy

kłaniają się lekko wiatrowi i słońcu

szeleszcząc z wdziękiem taftą swoich szatek

I znowu cisza – całkiem teraz pusta

Bezruch nawet wiatru

Ta chwila zawisła w wieczności

Taka mistyka letnich popołudni

snuje się za mną przez lata

przez życie przez Polskę od dziecka

Czas wtedy ustaje zamiera

Nawet Lulka stoi i patrzy i patrzy

melancholijnie w bezruchu

gdzieś w przeźrocze przestrzeni

Po psiemu kontempluje trwanie

Tylko hałaśliwy zegar

bez wyczucia chwili

niezbornie bez taktu

rąbie ciszę taktami sekund

Nowa Wieś Warszawska, 8 lipca 2005

 

Lipiec 2005   

Lato płynie płynie spokojnie szeroko

oknami i drzwiami

ciepłym miękkim powietrzem

i śpiewem ptaka w brzezinie

A brzozy kołyszą w błękicie

różowe chmurki niczym niemowlęta

Zaduma i szczęście z istnienia

Bezdzianie i bezczesność w czasie

pełne nieskończoności 

Południowa senność

w przyrodzie i we mnie

Tylko ten szpak swoim trelem

wytrwale oznajmia o życiu

Za płotem dojrzewają morele

To po stronie Stwórcy

– – – – – – – – – – – –

A po stronie człowieka?

W Londynie w metrze zamach.

Tylu zabitych i rannych.

Aż do tego doszło od zerwania

rajskiego owocu z inspiracji Szatana?

„Bogami będziecie” – obiecywał wtedy.

„Ale co z człowieczeństwem się stanie?”

– zapomnieli zapytać tam

Adam i Ewa.

Nowa Wieś, 9 lipca 2005

 

Widzisz, człowieku?

(Haiku)

Widzisz i słyszysz, człowieku,

jak trawa rano rośnie?

A Pan Bóg to widzi i słyszy.

***

Bronisz się przed utratą,

a skąd wiesz,

czy zyskiem nie jest?

***

Boli mnie ręka, oj boli!

A wróbel z gałązki

na gałązkę, na gałązkę.

***

Ty mówisz do mnie,

ja słucham i mówię do ciebie.

Dlaczego jeszcze płaczemy?

***

Starość i jej znamiona

to zawsze coś dla innych.

Dla nas to rzecz obca,

choć już w niej toniemy.

***

Jesienne słońce

zachodzi,

a ja zostaję

***

Liście na drzewach

w promiennych kolorach,

a jednak spadają

***

Jesienna ja,

jesienne bolesności,

a świat chce mi się oglądać

wiosennie

 

Kielce, 2006

 

Dokąd i z czym?

 

Dawne pokolenia pozostawiały po sobie kościoły

i inne dzieła architektury

— kwiaty wyrosłe z ducha —

niosące nas jak jaskółki w nieśmiertelność.

Baczmy, aby po nas nie pozostały

jedynie brzydkie McDonaldy

i wielkopowierzchniowe obiekty handlowe.

— Z czego wyrosłe i dokąd nas wiodące? —

A śródziemnomorskie ogrody kultury

powoli nam zarastają chwastami.

25 marca 2012

 

Ta ziemia...

To jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna!

To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy,

którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie,

że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić,

nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć!

Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować.

Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać!

   (Jan Paweł II, z Homilii, wygłoszonej w 1991 r.

    na lotnisku w Masłowie pod Kielcami)

 

Jakże Cię nie kochać, moja wiosko rodzinna, Mazury!

Ziemio pierwszych doznań,

gdzie mnie Najbliżsi uczyli mówić i chodzić,

i przez pacierz Boga odkrywać i kochać, 

i zdumiewać się swoją duszą;

gdzie smak chleba i mleka poznałam,

gdzie mi się piękno pól i lasów objawiło,

gdzie pierwsze kwiaty zobaczyłam i olśniły mnie pięknem,

a szron ujrzany na drzewach mnie na wieczność urzekł,

gdzie latem zbierałam z radością jagody i grzyby,

a zimą zimno śniegu badałam bosą stopą,

gdzie potem skoszone przez Tatę zboże

w snopki w pocie czoła wiązałam,

gdzie z Mamą kopałam motyką ziemniaki,

gdzie z przyjaciółkami piosenki wieczorami śpiewałam,

gdzie czytałam pierwsze książki 

i deklamowałam wzruszona wiersze polskich poetów,

gdzie mnie Dziadek uczył rozróżniać ludzkie charaktery,

gdzie doznałam ciepła kocich przytuleń oraz psiej wierności.

Ziemio, do której dziwnie tęsknię,

a moje marzenia wciąż wędrują po mazurskich pagórach...

Ziemio moja, prawdziwie — aż do szpiku kości — Rodzinna!!

11 listopada 2012

 

Notka biograficzna

 

Zofia Korzeńska, ur. w Mazurach 26 marca 1931 w woj. podkarpackim – poetka, eseistka, krytyk literacki, redaktor książek. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Wydała osiem tomów poezji: Dwa brzegi czasu (2001), Pozbierać rozrzucone chwile (2004), Musi być sens przecież (2004), Idąc przez Niniwę (2006), Obudzić jutrzenkę (2009), Mazury, Mazury... (2010), Dary chwil (2011), Dumania Kasandry (2013).

Inne publikacje książkowe:

Zyta ma styl: o twórczości Zyty Trych: (esej, 2006); Ogrody kultury Zdzisława Tadeusza Łączkowskiego (2008); Z biczem satyry przez historię i kulturę: twórczość literacka Antoniego Dąbrowskiego (2008); Walka anioła z demonem: Zdzisława Antolskiego droga twórcza (2009); Z dawnych lat: gwara i obyczaje wsi Mazury, cz. 1 i 2 (2014).

Ponadto pisała eseje m. in. o A. Błachuckiej, E. Dymowskim, Z. Herbercie, ks. J. A. Ihnatowiczu, A. Kamieńskiej, Cz. Miłoszu, ks. J. Twardowskim, kard. K. Wojtyle, I. Żukowskiej-Rumin i in. oraz esej pt. Oblicza autentyzmu a także liczne recenzje i szkice o twórczości pisarzy polskich. 

Opracowała (lub współopracowała) antologie: Pisarze polscy i obcy w programie szkół średnich: bibliografia przedmiotowa w wyborze (1982); U brzegów jesieni: antologia poezji polskiej o schyłku życia, t. 1 (2000); Zostałeś w nas, Ojcze Święty: antologia poetów świętokrzyskich, komitet red. Z. Antolski, Z. Korzeńska, S.Nyczaj, Z. Trych (2005).

Odznaczenia i nagrody honorowe: Złoty Krzyż Zasługi, Odznaka honorowa Ministra Kultury – Odznaczony dla Kultury Polskiej 2013, Nagroda II stopnia Prezydenta Miasta Kielce w 2013, statuetki i medale TPSP oraz Fundacji „Radostowa”.

 

 

 


Grzegorz Kozera

 

 

Nie martw się o mnie

 

Nie martw się o mnie choć wiem

że i tak będziesz To silniejsze

niż twoja niechęć

                             Gdy dwoje

ludzi zamyka się w sobie niekoniecznie

stają się jednym Bo co znaczy być razem

patrzeć w to samo okno

łykać te same proszki na przetrwanie

 

Jesteśmy jak dwie opustoszałe wyspy

Wszyscy już uciekli Czekamy aż 

śmierć nas rozdzieli

                                 A później połączy 

 

Kiedyś zamieszkam w Pradze

 

Kiedyś zamieszkam w Pradze W życiu trzeba

mieć jakiś cel kochanie więc to będzie to

Zamieszkam blisko Wyszehradu

i blisko przystanku tramwaju

linii numer siedemnaście Żebym mógł

jeździć tam i z powrotem wzdłuż spokojnej

rzeki przyglądając się spokojnym ludziom

Nauczę się ich języka który śmieszy

moich rodaków ale mnie się podoba

to Prosím vás jest łagodne a mnie

potrzeba łagodności kochanie I będę popełniał

czeskie błędy cokolwiek one znaczą

i oglądał czeskie filmy A w kieszeni nosił

kamyki dla Františka K. I będę wypatrywał ciebie

kochanie bo w życiu trzeba mieć jakiś cel

 

Data

 

Co może oznaczać data zakreślona przez niego

w kalendarzu na czerwono Dwudziesty szósty

stycznia środa godzina osiemnasta

Dzień jak każdy inny imieniny Pauli

i Tymoteusza wśród jego znajomych

nie ma osób o takich imionach W takim razie

wizyta u lekarza? Służbowe spotkanie? Przegląd

samochodu? Ścięcie włosów? Zakupy? Kino?

Może kobieta jego ostatnia tajemnica?

 

Żadnych wskazówek Jakby chciał na koniec

powiedzieć: nigdy się tego nie dowiedziecie

 

Ulica Długa

 

Pierwsze co widzisz to wieża kościoła

Grozi ostrzega niczym palec Boży

Kościół zamknięty jest już po nieszporach

na zakrystii ksiądz w sutannie i komży

 

Senne miasteczko Samo serce Polski

Gdy wzrok wytężysz znajdziesz je na mapie

Główna ulica chociaż ma dwa kroki

mieni się Długą żeby było łatwiej

 

ustalić adres kiedy list nadjedzie.

Ale to rzadkość Częściej można spotkać

starą furmankę oraz – tak jak wszędzie –

gliniane garnki na lichych opłotkach

 

Mieszka tu doktor Wprawdzie weterynarz

to jednak lekarz Jest nauczycielka

co każdą lekcję przywykła zaczynać

od pochwalenia swojego kundelka

 

Prócz tego rzeźnik i fryzjer-emeryt

który przed wojną strzygł nie lada głowy

Był jeszcze piekarz lecz zmarł na dyfteryt

więc w jego miejsce wszedł posterunkowy

 

Tutaj bez trudu poznasz całą prawdę:

kto kogo okradł kto ubliżył komu

przyprawił rogi kto ma w sądzie sprawę

albo upędził beczkę samogonu

 

A gdy wieczorem wyjdziesz na ulicę

Długą rzecz jasna bo innej tu nie ma

możesz posłuchać jak gwiazdy z księżycem

toczą dyskusję o sensie istnienia  

 

Klatka

 

Zrozumieć Pounda

jego drogę od kryształowych cantos

do klatki dla małp

 

Czy nie bezpieczniej

zrobić jakąś pożyteczną rzecz:

obrać ziemniaki

wyplewić ogródek

zamilknąć

 

Notka biograficzna

 

Grzegorz Kozera – prozaik, poeta, dziennikarz. Urodził się 20 marca 1963 roku w Starachowicach, mieszka w Kielcach. Członek Związku Literatów Polskich.

Jako poeta debiutował w 1989 r. tomikiem „Upadek”. W tym samym roku wydał „Strip-tease”. Kolejne jego książki poetyckie to „Piosenka powieszonego amanta” (1993), „Niebieski motyl i inne wiersze” (1995), „Sierżant Garcia nie żyje” (1998) i „Data” (2011). Jego wiersze były tłumaczone na język angielski i czeski, ukazywały się również w antologiach i ogólnopolskich czasopismach kulturalnych.

Na dorobek literacki Kozery składają się także powieści: „Biały Kafka” (2004, 2. wyd. 2014), „Droga do Tarvisio” (2012), „Berlin, późne lato” (2013), „Co się zdarzyło w hotelu Gold”, „Króliki Pana Boga” (2015) oraz zbiór opowiadań „Kuracja” (2008). Ponadto Kozera jest autorem dwóch sztuk teatralnych „Karnawał” i „Klub morderców”.      

W 2013 roku za swoje osiągnięcia literackie został uhonorowany Świętokrzyską Nagrodą Kultury I stopnia, przyznawaną przez marszałka województwa świętokrzyskiego, a w 2014 – Nagrodą I stopnia Miasta Kielce za osiągnięcia w twórczości artystycznej.  

 

 


Benedykt Kozieł

 

 

Punkt wyjścia

 

Rodzicom

 

Malowałem obraz

mężczyzny i kobiety

 

on

otwierał

ściany widnokręgu

budował

słoneczne zegary podwórza

bezpieczne czekania

 

ona

wchodziła w sad

niosła zapach

drugiej strony lustra

białą sytość

czekała

 

ja

znaczyłem punkt wyjścia

Cokolwiek  czynię

 

Nie jestem

pająkiem

zabitego dnia

prorokiem

ósmego cudu

ani

żadną rzeczą

która jest

 

słyszę

własny bezgłos

 

tak jest dobrze

cokolwiek czynię

jestem

 

Szedłem do ciebie

 

Szedłem do ciebie

z manichejskiej bieli

w bosych stopach

z jasnej twarzy

 

okaleczony

napotkanym śladem

zatrzymałem się

na równinie

 

krąg nieba

odbity w mojej studni

zakołysał obrazem

 

w niebieskich rydwanach

zanurzyłem naczynie

pragnienia

 

Przy jednym stole

 

Siedzimy przy jednym stole

rodzice dzieci wnuki

patrzymy sobie w oczy

 

bywało różnie

bliscy i dalecy

opowiadamy pokolenia

poszturchujemy się słowami

 

chcemy śmiać się z tego

co mieliśmy sobie za złe

 

chcemy doświadczać jednego czasu

uzupełniać obecność

koniecznej miłości

 

Wieczność

 

Niosę

jak wieczność

 

słowo w sobie

słowo w słowie

 

początek wszystkiego

 

Notka biograficzna

 

Benedykt Kozieł – urodził się 06 lutego 1959 roku w Połańcu, gdzie obecnie mieszka.

Poeta. Animator kultury. Współpracownik pism społeczno-kulturalnych. Członek Związku Literatów Polskich.

Z wykształcenia ekonomista. Pracuje jako urzędnik samorządowy. W okresie studiów współzałożyciel grup literackich Rozstaje i Łuczywo. Debiutował w 1981 roku. Wiersze publikował w prasie regionalnej i ogólnopolskiej, w kilkunastu wydawnictwach zbiorowych oraz Polskim Radio.

Wydał zbiory wierszy: Przestąpiłem progi patrzeń (1986), W agrafce przestrzeni (1992), Ty mówiłaś słowa wieczne (1992), To co jest (2000), W Niekurzy i gdzie indziej (2007), Otoczyła mnie miłość (2009), Słowem w wodę (2010). Jego wiersze tłumaczone były na język angielski, białoruski, bułgarski, jakucki, rumuński. Laureat ogólnopolskich konkursów poetyckich.

O jego twórczości najszerzej pisała Krystyna Cel w książce Wobec tajemnicy istnienia. Portret literacki Benedykta Kozieła (2011). Za działalność kulturalną i osiągnięcia twórcze został wyróżniony Świętokrzyską Nagrodą Kultury 2010 i Złotym Krzyżem Zasługi.


Pin It