Małgorzata Kulisiewicz

 

PILICA

 

Chłodny strumień świadomości

przemienia jej wody

w Lete mojego dzieciństwa,

odzyskuję pierwotne światło.

 

 – A może byśmy tak najmilszy

spróbowali cukrowej waty

z tamtych chmur

i posłuchali Tuwimowych Słopiewni.

 

Otuleni matczynym ciepłem ziemi

powędrowali Carską Drogą,

gdzie przemkną przed nami

widmowe żubry

i wiejskie kobiety z kwietnym bukietem

na Matki Boskiej Zielnej.

 

Namalowany żywicą las,

zapamiętany zapachem sosen,

przywróci równowagę

pulsującej duszy kamieni.

Pin It