Zdzisław Antolski

 

DZIENNIK RECENZENTA. Metafizyka codzienności w wierszach Jolanty Michny

 

 

metafory przestrzeni   Jolanta Michna jest już doświadczoną poetką, autorką kilku zbiorów wierszy, nagradzaną w konkursach literackich.. Tematem jej twórczości jjest nieodmiennie poszukiwanie sensu życia w wędrówce, tej dosłownej, jak i metaforycznej, definiującej nasz istnienie. Człowiek żyje w czasie i przestrzeni. Metafizyka jego bytowania, codzienność i odświętność wędrowania są tematem ostatniego zbioru wierszy pt. „Metafory przestrzeni”..

   Wiersze Jolanty Michny opisują codzienność, w której mimo zwyczajności czai się jakiś niepokój, lęk, a może przede wszystkim pytanie o sens życia, o swoją tożsamość. Obserwacja życia, a także przyrody, przynosi szersze refleksje na temat powołania człowieka, jego roli w świecie, a także o powinnościach sztuki, filozoficzne, odwieczne pytania dotyczące losu człowieka.

   Bohaterka liryczna tych wierszy ma kłopoty z tożsamością. Fascynuje i przeraża ją zbiorowość ludzka. Bowiem w tłumie łatwo się zatracić, zagubić swoją indywidualność.  W wierszu „znaleźć się pośród ludzi i nieludzi” pisze; „w wielkim tłumie ciężko odnaleźć / nawet samego siebie”, następuje jakaś dehumanizacja i w końcu

 

gdzie człowiek stoi naprzeciw człowieka niczym zaklęta

prująca się kukiełka

i tak bez słowa odchodzi krok po kroku

w przeźroczystą ulotną nicość

właśnie tam

   W wierszach Jolanty Michny powracają obrazy wojny, kiedy w ludziach pojawiali się właśnie „nieludzie”. Nagła negacja humanizmu przeraża poetkę. Wszak  „nikt nie zaprzeczy mordu / bestialskiej rzezi”, pisze w wierszu „Spływa z mogił krew”.

   Patrząc w rozgwieżdżone niebo autorka myśli:

 

a jeszcze trudniej zagłębić się w etykę i moralność

w istotę wszechwiedzącą i wszechmocną

odróżnić dobro od zła

a patrząc na rozgwieżdżone niebo

próbuję zrozumieć dosięgnąć

sama nie wiem czego

(Nie mogę zliczyć gwiazd)

   Przemijanie to drugi ważny temat wierszy poetki. Być może sztuka i fotografia są tymi dziedzinami ludzkiej działalności, które osłabiają to odwieczne fatum: umieranie.

Ile razy

patrzę na fotografie

tyle razy czuję

jakby życie było wieczne

   Nawet przy okazji turystycznych podróży, które poetka zdaje się bardzo lubi, bohaterkę liryczną gnębią problemy egzystencjalne, związane z upływającym czasem i miejscem człowieka we wszechświecie:

(…) szukamy jutra

wczoraj już było i nie wróci

jakieś punkty

tylko po to by się przyczepić

bądź odczepić

przecież mamy czas

nigdzie nam nie śpieszno

chowamy do plecaka przeszłe chwile

szpilkami przytwierdzamy

kartki wspomnień

spójrz w tej przestrzeni

nie ma ostatecznego projektu

(Gdzieś w przestrzeni)

   Przemijanie jest problemem egzystencjalnym. Życie człowieka jest bardzo kruche, tym bardziej palące jest pytanie o sens istnienia. Autorka akcentuje niepowtarzalną wartość każdej chwili. Żyje jakby w zachwycie wobec świata, wobec przyrody i samego istnienia. W warstwie filozoficznej te wiersze zbliżają się do światopoglądu Życiopisania Edwarda Stachury. Drogocenność każdej przeżytej chwili i jej niepowtarzalność są podstawowymi wartościami wierszy Jolanty Michny.

   Przeszłość jest punktem wyjścia do poszukiwania przyszłości. Wspomnienia zostają schowane w plecaku, kartki przytwierdzone szpilkami, chodzi teraz o przyszłość, która „nie ma ostatecznego projektu”. Właśnie ta nieprzewidywalność ludzkiego losu jest fascynująca, ona nas pociąga, porusza wyobraźnię i marzenia. Nasz los jest nieznany i to jest pociągające i piękne, to właśnie stanowi o uroku i istocie życia.  

(..) kruchość życia

z każdą kolejną chwilą

w znane

w nieznane wrota

odchodzi

(Nie płaczcie ludzie)

 

   Niby ludzki los jest nam znany i jest banalny w swoim powtórkach i powrotach, ale jednak za każdym razem jest innym, nowym cudem istnienia. W snach możemy wędrować bez przeszkód po wszechświecie

 

(…) codziennie zamykamy powieki

czekamy na spokojny sen

rodzą się trójwymiarowe marzenia

zasiadają w kącikach umysłu

będą czekać na odpowiednią chwilę

by wybuchnąć z energią

(codziennie zamykamy Powieki)

 

   Pytanie filozoficzne „Kim jesteś”? pozostaje pytaniem bez odpowiedzi.

 

(…) ja i ty

i nasze wędrujące obłoki

niczym białe baranki

które tam wysoko

pasie sam Bóg

obok krzyża zostawiliśmy

codzienne smutki

(Na Tarnicy)

 

 

(…) zasnąć tylko po to

by w rozbujanych snach

ujrzeć rozmiar wszechświata

policzyć wszystkie gwiazdy

z księżycem przejść na ty

a rankiem wtopić się w śpiew ptaków

odlecieć myślą ku wymarzonej krainie

(Zasnąć)

I znów powraca temat kruchości istnienia.

 

Kruchość życia

„jesteś tylko gościem

wszystko jest twoje i nie twoje

przecież tam nic nie weźmiesz

może tylko duszę lekką niczym piórko”

(jesteś tylko gościem)

   Poezja Jolanty Michny to refleksja nad ludzkim losem, nad sposobami przeżywania swojego istnienia. Autorka usiłuje odkryć pewien sens, prawidłowości rządzące ludzkim życiem, jego duchowością i przeżywaniem świata. Próbuje3 znaleźć jakąś formą nowoczesnego optymizmu, nadziei i otuchy:

kiedy tylko masz ochotę

wyrzuć wszelkie smutki

schowaj dumę

wskrześ w sobie nową istotę

otwartą i pełną wyrozumiałości

(Uśmiechaj się)

   Postuluje przezwyciężanie swoich słabości, choćby za pomocą wspinaczki, czasem traktowanej metaforycznie: Wspinaczka to metafora ludzkiego losu, poszukiwania sensu i szczęścia. Dzięki wspinaczce poznajemy siebie, swoje wnętrze, słabości i mocne strony

wspinałam się

by stanąć na wprost nadziei

by poczuć sekret przejrzystości

tę nieskazitelną błogość

rozłożyć ramiona

z całych sił wykrzyczeć

jestem  (…)

(Wspinałam się)

   Postuluje także zobaczyć w drugim człowieku „sekret utajonej miłości”

   Ta poezja nie poucza, nie odkrywa nowych światów, ale uwrażliwia nas na codzienność.  Wiersze Jolanty Michno osadzone są w naturze. Wszystko ma swój początek i koniec w przyrodzie, nasz los jest nierozerwalnie związany z ziemią, z klimatem, z otaczającymi nas roślinami i zwierzętami. Człowiek nie żyje w próżni czy w daleko rozwiniętej cywilizacji, oderwanej od biologii. Jesteśmy dziećmi natury i nic nie jest w stanie tego zmienić. Oto wiersz z tomiku „Mamy jedno niebo” (2016):

Do czego mogę porównać życie,

które biegnie z rozpędem

poprzez kolejne dni,

może do wzrastającej rośliny?

Etapami wzbija się ku górze

etapami więc nie

odchodzi

w pamięci, bądź niepamięci,

jak ktoś ważny nieważny.

Do czego mogę porównać życie?

Do serca – póki bije, to wiem.

Żyję.

   W poezji Jolanty Michny odbija się jak w lustrze polska przyroda, jej charakterystyczna uroda i świeżość. Jest ona symbolem dzieciństwa i młodości, radości życia. np.

Kiedyś wrócimy do

zapachu zielonego lasu

słońca rzucającego blask

i niedokończonych pejzażów

Jest tu tęsknota za niewinnością dzieciństwa, za pierwszymi wzruszeniami i olśnieniami zjawiskami przyrody. Z wiekiem przyzwyczajamy się do niezwykłości i wspaniałości istnienia, świat nam powszednieje i szarzeje, sprawy życia codziennego przysłaniają piękno i zachwyt. Stąd tęsknota za powrotem do krainy pierwszych doznań, odkryć, olśnień i poczucia szczęścia istnienia.

   Albo taki wiersz z mottem Karola Wojtyły:

W obłokach jakby w zaświatowym domu

rozgościły się słowa na dobre

były bardziej wyniosłe

kwitły niczym rajskie kwiatki

na każdym płatku zasiadał barwny motyl

głosił wieczną nowinę

   Widoczna jest fascynacja dziką przyrodą Bieszczad. Wiele wierszy poświęconych jest tej krainie i wędrówkom po bezdrożach krainy, którą ukochał wybitny poeta, Jerzy Harasymowicz. Oto jeden z najbardziej charakterystycznych i pięknych  wierszy Jolanty Michny  z tego cyklu:

Błądzimy pośród wyrosłych buków

księżyc oświetla drogę

przelewają się chmury

piękność natury zasypia

czuć w powietrzu zapach ziół

Idziemy równo obok siebie

słychać szum potoków i szelest liści

dziwne łamanie patyków

noc w Bieszczadach napawa przestrachem

Chodź wtulimy się w siebie

będzie bezpieczniej

na tle nieskończoności.

   Wiersz ten mówi nie tylko o malowniczej  górskiej wędrówce, ale jest metaforą ludzkiego losu. Jest opisem życiowych doznań. Okazuje się, ze każdy jest w pewnym sensie samotny wobec życia, przyrody i nieskończoności, mimo, że ma obok siebie towarzysza wędrówki. Motyw podróży jest znany od wieków, zarówno w tekstach religijnych (Biblia(, jak i literackich (Iliada i Odyseja). W istocie życie jest podróżą, mijaniem pewnych docelowych punktów, odkrywaniem nowych światów, ale przede wszystkim coraz lepszym rozumieniem siebie.

   Podsumowując: należy stwierdzić, że poezja Jolanty Michny to zapis wrażliwości na świat, traktowany jako miejsce wzruszeń. Życie jest ciągłym poszukiwaniem pozytywnych doznań, będących potwierdzeniem naszych przeczuć. Mówiąc wprost: człowiek żyje dla szczęścia, dla odnalezienia swojego sensu istnienia.

 

Zdzisław Antolski

 

 

 

Pin It