Lucyna Kukomska

 

Urodzinowy prezent

 

Filip Wrocławski
Filip Wrocławski
Znakomity prozaik, dramaturg, jednym słowem twórca spod znaku Pegaza – Jerzy Przeździecki – otwiera przed nami strony swojej książki „Szał zamysłów”. Tegoroczne II wydanie tego dzieła, tym razem w Bibliotece Świętokrzyskiej, uzupełnione i poszerzone oprowadza nas po jego życiu poświęconym twórczości literackiej spinając je piękną klamrą 90 rocznicy urodzin. Swoją opowieść rozpoczyna od ukazania środowiska, w jakim żył i wzrastał, czyli Sosnowca i Zagłębia. Mamy okazję poznać stosunki społeczne tam panujące w okresie przed II wojną światową i w czasie okupacji niemieckiej jak również okres funkcjonowania Polski pod ścisłym nadzorem służb sowieckich. Były to lata, które niewątpliwie odcisnęły się trwałym piętnem na życiu autora, a do których na przestrzeni całej książki powraca. Szczególnie trudnym do zapomnienia jest okres powojenny, w którym szalała ubecja i wszechobecna cenzura. Autor doświadczył tego wszystkiego na własnej skórze. W opowieść swoją umiejętnie i oszczędnie zarazem, wplata sceny z życia rodzinnego i osobistego i ma rację gdyż nie wszystko jest na sprzedaż. Książka stanowi w zasadzie swoisty kolaż najprzeróżniejszych sytuacji wymuszanych przez życie i powodujących nieoczekiwane zmiany sytuacji, w jakie zostaje uwikłany. Opowiada niezwykłe historie dziejące się na Śląsku w czasie wojny, jak i po jej zakończeniu, często z krasnoarmiejcami w tle.

Od młodych lat ciekawy życia, niespokojny duch imający się wielu różnych zajęć wymuszanych przez warunki okupacyjne, naznaczony szałem zamysłów, jak ten stan ducha określił jego ojciec, starał się zawsze dotknąć czegoś nieznanego, do tej pory nieosiągalnego, sprawdzić się w jakiejś nowej roli. Z pewnością postawa taka pozwoliła uruchomić tkwiące w nim ogromne rezerwy, co w sumie skutkowało powstaniem wielkich, ponadczasowych dzieł jego twórczości. Z pewnością ważną rzeczą jest, że nigdy nie dopuścił do zaszufladkowania siebie w głównym, obowiązującym nurcie, tak charakterystycznym dla wielu twórców okresu powojennego. On pozostał takim, jakiego ukształtowało go rodzinne i narodowe środowisko mimo przeciwności losu najeżonego wieloma szykanami ubecji. W tamtym okresie niektórych jego sztuk teatralnych nie pozwalano wystawiać na deskach teatrów, ale autor przetrwał ten nieludzki okres. Z pewnością miał ogromną satysfakcję z uznania, jakim cieszył się na kontynencie amerykańskim i w krajach europejskich, odbierając liczne nagrody i jeżdżąc na premiery swoich sztuk po całym świecie. Powodowana lokalnym patriotyzmem pozwolę sobie zwrócić uwagę na fakt, że w roku 1987 Jerzy Przeździecki został uhonorowany również nagrodą władz miasta Płocka. Ale to tylko tak na marginesie. Powracając zaś do głównego wątku dodam, że w książce swojej nawiązuje również do kobiet swojego życia, dzieci i wnuków. Raczy nas też urywkami własnej poezji, przemyśleń, oprowadza po różnych ścieżkach przeżytego życia czyniąc to w sposób niezwykle ciekawy i komunikatywny, z wielką dbałością o czystość języka. Jego styl pisania z pewnością usatysfakcjonuje niejednego konesera słowa pisanego. Zresztą „Szał zamysłów” określam, jako orzeźwiający powiew literackiego bon tonu w zderzeniu ze współczesną nam kulturą masową, skażoną zwulgaryzowanym produktem orwellowskiego „prola” wtopionego w globalną miazgę. To niczym dwa równoległe światy funkcjonujące w skwantyfikowanym kosmicznym modelu życia. Nie możemy dopuścić, aby świat pełnej kultury człowieka, zakorzenionej w nas od wieków miał gdzieś się zapodziać. Dlatego książkę tę należałoby szeroko rozpropagować wśród młodszego pokolenia, aby ono ujrzało inny świat, o istnieniu którego często nie ma pojęcia. Nie będę omawiać innych form działalności publicznej autora zarówno w kraju, jak i zagranicą, ponieważ o tym należy samemu przeczytać a uczta duchowa będzie przednia. Zapewniam. Osobiście z tak szczerym i pięknym przekazem własnego życia nigdy jeszcze się nie spotkałam.

Używając zaś współczesnego biznesowego slangu mogę zasugerować określenie, że Jerzy Przeździecki to znakomita polska firma z siedzibą w Polsce. Firma, która osiągnęła międzynarodowy sukces mając w swoim logo orła w koronie na tle białoczerwonych barw i ogromny ładunek patriotyzmu  towarzyszący w całej życiowej działalności. Reasumując należałoby podziękować autorowi za tę wspaniałą książkę. Tym razem, o ironio losu, to autor zrobił prezent urodzinowy swoim czytelnikom, zamiast na odwrót. Wypada więc zatem tylko nisko się pokłonić za tak piękny podarunek i życzyć dalszej owocnej twórczości w zdrowiu i radości ducha.                               

                                                                                     

Jerzy Preździecki Szał zmysłów, wyd. II, Biblioteka Świętokrzyska Zagnańsk, 2017, s. 384

 

Pin It