Wacław Holewiński

Pan na morawskim zamku

dziennik kasztelanaKasztelan, to pan na zamku. Także we współczesnych Czechach. Takim jest trzydziestopięciolatek Wiktor, który wyjeżdża z Pragi aby objąć „we władanie” zamek na Morawach. No tak, nie jest jego właścicielem, ma się nim opiekować, remontować, załatwiać oprowadzanie wycieczek, ale to on ma być tym najważniejszym. Wyjeżdża także po to aby ocalić swoje małżeństwo.

A zamek, jak to zamek, trzysta lat, ma swoje historie, duchy, a przede wszystkim ludzi. Pracowitych i obiboków. Walter, Fiala, Waleria, Swoboda, jest Raga, pies, który inteligencją przewyższa ludzi, choroba córki (białaczka), którą uzdrawia dotykiem Otto („element antysocjalistyczny”, to on zarządzał zamkiem do czasu aż go wywalili komuniści), jest kałasznikow, którego Wiktor dostaje od praskich przyjaciół, system alarmowy, który wyje kiedy chce, polski ksiądz spowiadający niewierzącego Wiktora, no i jest rzeczywistość współczesnych Czech, jakże podobna do polskiej. Kalenda, były szef komunistów, uwłaszczony na państwowym majątku, a dziś sponsorujący partię starosty... Takim wolno wszystko, nawet zabić Ragę (w przeciwieństwie do innych notabli ten strzał nie zakończy się dla niego dobrze).

Kolega po fachu: „Ty dopiero zaczynasz, ale poczekaj parę lat, to zobaczysz, jak od tego odwala. Kasztelan to nie jest zawód. To jest stan.” Tak, kasztelan to stan umysłu…

Żartobliwa, pełna ciepłego humoru, powieść, choć nie ma w niej dobrego zakończenia.

Evžen Boček – Dziennik kasztelana, przekład Mirosław Śmigielski, Stara szkoła, Rudno 2017, str. 2016.

 

znaczek

 

Piotr Müldner-Nieckowski

Leksykon wszystkich postaci biblijnych

Leksykon postaci biblijnychWe wstępie czytamy:

„Postacie z Biblii to setki tysięcy kobiet i mężczyzn wplecionych w opis historii zbawienia. Jednak tylko około trzech i pół tysiąca z nich zostało wymienionych z imienia na kartach Pisma Świętego. Są wśród nich postacie święte i grzeszne, wierne Przymierzu i je zrywające. Są umierający za wiarę w jedynego Boga, jak i ci, którzy oddawali życie za Baalów i asztarty. Niektóre są jak anioł dobroci, inne zaś zdają się istnieć tylko po to, by krzyżować Boże plany, a może dlatego, aby ukazać, że moc w słabości się doskonali”. O nich traktuje dzieło ojca Bosaka.

Pius Czesław Bosak, przez wiele lat dominikanin, swego czasu poznański duszpasterz środowisk akademickich, twórca pierwszego w Polsce duszpasterstwa uczniów szkół średnich, później, po opuszczeniu zakonu, proboszcz katolicki parafii w Niemczech i Szwajcarii – jest autorem kilkudziesięciu prac głównie o tematyce biblijnej, a przede wszystkim dziewięciotomowego słownika-konkordancji postaci występujących w Piśmie Świętym, to jest w Starym i Nowym Testamencie.

Słownik ów jest jednak dla zwykłego śmiertelnika nienaukowca i nieteologa stanowczo zbyt obszerny, dlatego spod pióra ks. Bosaka wyszło jeszcze jedno dzieło, tak samo ważne, ale przystępniejsze, przeznaczone dla naukowców, pisarzy, myślicieli, dziennikarzy, słowem intelektualistów, którzy – czy tego chcą, czy nie, bez względu na stosunek do wiary i religii, ateiści, judaiści, chrześcijanie, muzułmanie czy buddyści – muszą się wiedzą o Biblii, a zwłaszcza o występujących w niej postaciach, posługiwać. Wiedzą rzetelną, a nie przeświadczeniami, które przekręcają fakty; nie manipulacjami albo pseudowizjami, tworzonymi ad hoc niczym fakty medialne.

Niech użytkownicy tej encyklopedii dowiedzą się, że w opisywanych przez Biblię dziejach występuje pięciu Jezusów; Sara (żona Abrahama) żyła sto dwadzieścia siedem lat, a nie trzysta, jak pisują niektórzy, a Izaaka urodziła, mając dziewięćdziesiąt, wcześniej dostarczając Abrahamowi dzieci z matki zastępczej niewolnicy; Piotrowi Szymonowi przypisuje się co najmniej sześć pism apokryficznych; Łukasz jest obok Imhotepa i Hippokratesa najbardziej znanym lekarzem w historii... tak...

Można w ten sposób ciągnąć od nowa i bez końca, i chodzi nie tylko o ciekawostki. W Biblii, jak twierdzą liczni badacze, występuje około czterdziestu typów konfliktów międzyludzkich, które są archetypami nie tylko akcji i fabuł, ale także zmienności natury człowieka, jej dziwności psychologicznej czy duchowej. Mówi się, że wyczerpują one możliwy do skonstruowania katalog, który jest i może być niewyczerpanym źródłem (po uwzględnieniu permutacji) miliardów konfliktów i sylwetek ludzkich w dziełach literackich, opowieści prawdziwych o zdumiewającej przemyślności gatunku homo sapiens.

Tym dziełem prostszym w użyciu, bo jednotomowym, mającym ponad półtora tysiąca stron, ale bynajmniej nie uproszczonym, które powinno się znaleźć w każdej domowej bibliotece inteligenta, jest „Leksykon wszystkich postaci biblijnych”. To na nowo napisany, uporządkowany alfabetycznie według imion zbiór opisów, które na wzór biogramów osób zostały sporządzone na podstawie treści Biblii. Wiele wiadomości w Piśmie Świętym jest rozproszonych, ale słownik je skutecznie scala, umieszczając wszystkie dane w jednym miejscu, podając przy tym, gdzie ich szukać w tekście oryginału. Jak podaje autor, „transkrypcja imion, cytaty z Pisma Świętego i odnośniki zostały zaczerpnięte z «Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych» opracowanego przez zespół biblistów z inicjatywy benedyktynów tynieckich”, wydanego przez Pallotinum (2003).

Mimo że od wydania mijają prawie dwa lata, pozycja nadal jest do wzięcia w księgarniach stacjonarnych i internetowych.

Piotr Müldner-Nieckowski

_______________________

Pius Czesław Bosak, Leksykon wszystkich postaci biblijnych. Wydawnictwo Petrus, Kraków 2015. Stron 1645. ISBN 978-83-7720-244-9. 

 

znaczek

 

Małgorzata Karolina Piekarska

Wreszcie ktoś myśli

To była moja pierwsza refleksja, gdy wzięłam do rąk tomik Jacka Durskiego „Myśli”. I nie był to żart czy kpina. Cienka, bo licząca zaledwie 45 stron książeczka, to zbiór najgłębszych przemyśleń dotyczących człowieka, życia, wiary i wielu innych spraw. Tomik zawiera 33 wiersze podzielone na dwie części, a raczej cykle: „Myśli dla ciebie” to cykl pierwszy na który składa się 18 wierszy i „Myśli dla mnie” z 15 wierszami. Co ciekawe każdy wiersz ma numerowane linijki, bo nie tylko każdy z nich jest myślą i zamkniętą całością, ale jest nią też każda linijka. To książka, do której się wraca, którą można czytać bez przerwy i w kółko przez cały rok, a nawet i całe życie. Można bowiem nie tylko analizować każdy wiersz, ale każde pojedyncze zdanie.

Pierwszy tydzień myślałam o wierszu „Miłość”, potem o wierszu „Bóg” ostatnio o wierszu „Cień”. Ale pewne za jakiś czas wrócę do poprzednich, które już przemyślałam i zacznę swoje intynę rozważania z poezją Durskiego od nowa. Czy dojdę do takich samych wniosków? Wątpliwie. I to jest siła tego niepozornego tomiku, o którym czego się nie napisze będzie banałem, a nie wolno tego robić wobec dzieła, które składa się z zupełnie niebanalnych wierszy.

 

Jacek Durski

„Myśli”

Wydawnictwo Norbertinum 2017

 

Pin It