Anna Maria Musz

 

Niech przemówią poeci! O „Antologii poetów polskich 2016”

 


antologiaKilka lat temu w mediach pojawiały się wyniki badań, według których wiersze pisze w Polsce prawdopodobnie od 500 tys. do nawet 2 mln osób. W ślad za rozwojem rynku literackiego przybywa także miejsc i instytucji (w tym: nieformalnych), które chcą owo – podzielone i zróżnicowane – środowisko scalać, porządkować, prezentować, a wreszcie: utrwalać jego dorobek. Nie jest jednak tajemnicą, że w tym zróżnicowaniu poetyk, stylów, czy wreszcie jakości tekstów poetyckich, postępuje atomizacja środowisk twórczych. Nie sposób dziś zliczyć ani w jakikolwiek sposób przedstawić wszystkich portali, forów, serwisów czy też grup literackich, działających w Polsce. Niektóre osoby należą do kilku środowisk, inne – pozostają całkowicie od nich niezależne, funkcjonując samodzielnie. Dodajmy wreszcie, że wiele jest także dróg, którymi nowi piszący wchodzą do literackiego obiegu. Dla jednych są to książki i publikacje prasowe, dla innych konkursy czy slamy.

                Charakterystyczna dla tej rozczłonkowanej społeczności piszących jest potrzeba popularyzacji twórczości w zbiorowych publikacjach, które mają dzięki temu większą szansę na zauważenie. Stąd wielość drobnych antologii, dystrybuowanych w kręgu, na jaki pozwalają znajomości i pomysły jej współautorów. Tego typu publikacje wydawane są nakładem forów, lokalnych grup czy też domów kultury. Ludzi, których sercu bliskie są sprawy literackie, takie zainteresowanie twórczością poetycką może tylko cieszyć. Trzeba jednak zauważyć, że w takim świecie potrzebne są także projekty, które wyrosną ponad drobne publikacje – wybiorą najciekawsze, reprezentatywne głosy i pokażą je szerszemu gronu czytelników. 

                Tę właśnie rolę wzięli na siebie pomysłodawcy i twórcy „Antologii poetów polskich 2016”, zwłaszcza Filip Wrocławski. Trzeba przyznać, że powstała księga, licząca ponad 560 stron, w dużym formacie i twardej oprawie,  prezentuje się imponująco. Wiersze zaprezentowane zostały w ujednoliconej formie: na ogół jest to maksymalnie 5 tekstów, poprzedzonych konkretnym, skrótowym biogramem autora. W książce przemawiają wyłącznie teksty – nie ma tu ani wprowadzenia, ani rozbudowanych analiz. W pełni demokratyczne jest także ułożenie wierszy – według nazwisk autorów, w kolejności alfabetycznej. Redaktorzy nie faworyzują w żaden sposób autorów znanych, o dużym dorobku i ustalonej pozycji, których wielu znalazło się w antologii. Jeśli więc „Antologię poetów polskich 2016” weźmie do ręki czytelnik niezorientowany w aktualnym polskim rynku literackim, wszelkie oceny będą należeć wyłącznie do niego. W publikacji nie znajdzie żadnych podpowiedzi.

                Jedna z największych zalet książki to ciekawy dobór autorów. Twórcami antologii są założyciele e-Tygodnika Literacko-Artystycznego Pisarze.pl, który od 2010 roku funkcjonuje w formie portalu pod domeną Pisarze.pl. Ale podczas tworzenia tego imponującego zbioru nie ograniczyli się oni wyłącznie do grona redaktorów czy współpracowników portalu. Wręcz przeciwnie – spośród przeszło 100 poetów zaledwie kilku stale współpracuje z ogólnopolskim portalem. Kryterium doboru twórców nie była także ich popularność – bowiem obok tak znanych nazwisk i cennych poetyckich „marek”, jak Bohdan Wrocławski, Ernest Bryll, Stefan Jurkowski, Piotr Müldner-Nieckowski, Marta Berowska, Krystyna Rodowska, Krystyna Konecka, Bohdan Urbankowski, Eligiusz Dymowski, Elżbieta Musiał, Stanisław Nyczaj, Aleksander Nawrocki, Adam Ochwanowski, Zdzisław Antolski czy Jacek Maria Hohensee – figuruje tu także wielu autorów znanych raczej w kręgach lokalnych lub dopiero szukających swojego miejsca na literackim rynku.

                Co zatem przesądziło o zamieszczeniu tekstów danego twórcy w „Antologii poetów polskich 2016”? Nawet pobieżny przegląd tekstów wskazuje (o czym wiedzą zresztą także wszystkie osoby, które wydaniu publikacji kibicowały oraz te, które zgłosiły do niej swoje wiersze), że jedynym kryterium była tu jakość poezji. Oczywiście przy tak szerokim spektrum poziom poszczególnych prezentacji autorskich musi być zróżnicowany. I jest: jedne wiersze wskazują na doskonałe wyczucie literackiego tworzywa, znakomicie operują metaforyką (nie zbyt prostą, ale też pozbawioną banału czy sztucznych udziwnień), niosą z sobą ważne treści i przesłania. Inne koncentrują się raczej na obrazach, rejestrują chwilę, sięgają po mniej oryginalne skojarzenia – a jednak bez wątpienia są liryką. Kilka nazwisk jest tu wręcz nie do poznania, zaskakuje in plus, ponieważ wcześniejsze publikacje sygnowane nimi były słabsze, a w antologii nie „odstają” wyraźnie od ogólnego poziomu tekstów. Z pewnością sporo w tym zasługi zespołu redakcyjnego, który przeprowadził stosowny odsiew nadsyłanych propozycji (z nieoficjalnych informacji, które otrzymałam wynika, że chętnych do publikacji w zbiorze było grubo ponad trzy razy więcej, niż tych, którzy ostatecznie się w niej znaleźli). Wszystkie te zabiegi sprawiły, że powstało dzieło spójne, ciekawe, prezentujące w każdym przypadku akceptowalny, a w wielu – wręcz wyśmienity poziom.

                Karkołomnym zadaniem byłoby podsumowywanie w jakikolwiek sposób obecnych w tej publikacji trendów, stylistyk czy też form. To raczej zbiór ponad 100 osobnych poetyk. Czytelnicy natrafią tu zarówno na obszerne, refleksyjne teksty poetyckie, zbliżone niemal do poematów, jak i krótkie, wręcz trzywersowe miniatury. Obecna jest poezja współczesna (wiersz wolny) i rymowana, nawiązująca do wzorców klasycznych. Bohaterem wierszy najczęściej jest człowiek – jego przeżycia, refleksje, doświadczenia, przeszłość, teraźniejszość i myśli o przyszłości; jego historia, indywidualna i zbiorowa. Są jednak także treści metafizyczne i wizje filozoficzne. Pojawiają się obrazy przyrody, rejestracje ulotnych widoków i doświadczeń.

                Jeśli ktoś zechciałby czytać „Antologię poetów polskich 2016” jako źródło wiedzy o kondycji poezji współczesnej, znajdzie tu mnóstwo cennych informacji – i to nie tylko w wierszach, ale także (a może przede wszystkim) w biogramach twórców. Właśnie one uświadamiają najlepiej wszystko, o czym wspomniałam na początku tej recenzji: jak wiele działa w Polsce grup i mini- a nawet mikrośrodowisk, jak różnorodne cechy czy elementy stają się spoiwem owych grup, jak wiele ogłasza się u nas konkursów. Wreszcie: po uważnym przestudiowaniu informacji zawartych w części biograficznej antologii trzeba uznać ogromną rolę Internetu w kształtowaniu współczesnego rynku literackiego. Debiuty na forach, własne blogi i strony internetowe, antologie internetowych grup literackich – to wszystko i znacznie więcej funkcjonuje nieustannie w obiegu, do którego może sięgnąć każdy czytelnik. W każdej chwili w sieci WWW rozpoczynają się nowe dyskusje, pojawiają się nowe publikacje, niestety najczęściej pozbawione czujnego oka korektora czy redaktora. Tym cenniejszą pracę wykonuje zatem zespół redakcyjny „Antologii poetów polskich 2016”, wyławiając z tego oceanu treści, które warto zachować. Twórcy tacy jak Alx z Poewiki, Magdalena Cybulska, Sylwia Gibaszek, ks. Jerzy Hajduga, Jan Stanisław Kiczor, Krzysztof Kwasiżur, Irena Tetlak, Andrzej Walter, Magdalena Węgrzynowicz-Plichta i wielu innych (wymieniam zaledwie kilka przykładowych nazwisk – pozostałe znajdą czytelnicy w spisie treści książki) to osoby bardzo aktywnie udzielające się na internetowym forum literackim, korzystające z mediów społecznościowych do upowszechniania swojej twórczości. Jednocześnie są to autorzy o znacznie wyższej (niż internetowa) świadomości literackiej, więc zaliczenie ich w poczet osławionych „poetów z Internetu” byłoby wielce krzywdzące. Oni po prostu potrafią korzystać z najnowszych zdobyczy techniki w sposób umiejętny, ale stosując wobec swojej twórczości kryteria typowe dla literatury z ery druku, a nie z ery książek elektronicznych.

                Dodajmy zatem, że nie tylko wybór tekstów, ale także sposób ich opracowania zasługuje na najwyższy szacunek. Rzadko zdarzają się obecnie w poetyckiej branży książki (a zwłaszcza antologie) tak dopracowane edytorsko, starannie przygotowane, pozbawione jakichkolwiek chochlików drukarskich. Mimo uważnej lektury nie natrafiłam na praktycznie żadne literówki, opuszczone wersy i inne ubytki w druku. Wnętrze antologii zostało przepięknie zaprojektowane, ze smakiem i wyczuciem przestrzeni, więc (mimo bardzo obszernej treści) nie przytłacza. Twórcy antologii zadbali nawet o takie detale, jak odpowiednia, przyjazna dla oka wielkość czcionki czy dużo światła na stronach z biogramami.

                „Antologia poetów polskich” opatrzona została w tytule rokiem 2016. Zwiastowało to (a w ostatnich dniach zostało potwierdzone osobnym ogłoszeniem), że zespół redakcyjny Pisarzy.pl zamierza przygotowywać kolejne, coroczne edycje publikacji. Biorąc pod uwagę rzetelność selekcji autorów i solidność wydania, być może na naszych oczach rodzi się inicjatywa trwała i już wkrótce kolejne wydania „ Antologia poetów polskich” staną się oczekiwanymi wydarzeniami w naszej „branży”. Kto wie – może nawet będzie to ściśle poetycki odpowiednik znanej serii „Who is who”?

-------------

Antologia poetów polskich 2016, praca zbiorowa. Wydawnictwo Pisarze.pl, Warszawa 2016, s. 568.

 

 

Pin It