Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

 

Recenzja książki, której nie ma

To pewnie najtrudniejsza recenzja, którą przyszło mi napisać. Bo książka znakomita, a przeczytać ją może dosłownie garstka znajomych autora. Nie, nie, to nie maszynopis czy wydruk komputerowy (albo PDF). Autor na dodatek nie jest debiutantem, jego poprzednie książki, zwłaszcza pierwsza „Lwowska noc” i „Scenariusze syberyjskie” zebrały rewelacyjne oceny, a i późniejsze „Tryhubowa” i „Tchnienie” znalazły rzeszę zwolenników. Ta książka fizycznie jest, leży przede mną, ma swój numer ISBN. Co jest więc nie tak? Dlaczego, skoro piszę, że znakomita, a Krzysztof Masłoń, który napisał  o niej na tylnej okładce wyraża się równie entuzjastycznie, nie ma jej w żadnej księgarni, nie wyśle jej Państwu żadna hurtownia, internetowy sprzedawca? Pytanie zasadne i chyba tylko w Polsce możliwa jest taka sytuacja, w której powieść bez wątpienia mająca zadatki na bestseller, krążąca w kilkudziesięciu egzemplarzach, nie znajduje potężnego wydawcy.

 

 

Wacław Holewiński

Nomada na bezdrożach

hostel narodowZ tą książką mam wątek osobisty, jakieś półtora roku napisał do mnie zupełnie nieznany mi człowiek, przysłał wydruk książki, prosił o pomoc przy wydaniu. Wydała mi się interesująca na tyle, że napisałem do dużego wydawcy. Bez efektu. Potem była cisza, a potem pani redaktor z Iskier zaczęła opowiadać mi o ciekawej pozycji, którą dostała do roboty. Zaczęła, nie musiała kończyć. Tak, to był „Hostel Nomadów”. Kilka miesięcy później poznałem autora, poetę Toposu, adiunkta na wydziale polonistyki Uniwersytetu Gdańskiego.

Artur Nowaczewski, jest wędrowcem. Co więcej, samotnym wędrowcem. Nie jest w tym odosobniony. Na szlakach całego świata można takich spotkać, ja sam poznałem kiedyś takiego Anglika w górach Taurus.

Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

 

 

 

Powrót Gucia i Cezara

gucio cezarChwile ciepłych wspomnień z dzieciństwa spędzone nad tomem przygód Gucia i Cezara. Niewielkie, w standardowym formacie dla dzieci, książeczki ze wspaniałymi rysunkami wspaniałego i kultowego dziś artysty Bohdana i Butenko i cudownie naiwnymi „dialogami” Krystyny Boglar. Kupowałem je i czytałem od końca lat sześćdziesiątych, do początku siedemdziesiątych, choć wychodziły aż do 1975 roku (1968-1975). Tym, którzy je czytali, czyli czytelnikom z mojego pokolenia i trochę młodsi,  nie muszę ich szerzej przypominać, ale przecież znakomite Wydawnictwo Dwie Siostry wydające m.in. reprinty książeczek dziecięcych z moich czasów czyli m.in. z pierwszej połowy lat sześćdziesiątych wydało je nie tylko dla takich jak ja czytelników ale przede wszystkim dla dzieci współczesnych, dzisiejszych. Dlatego posłużę się krótkim, ale sympatycznym tekstem w którym Dwie Siostry napisały co zawiera ten tom, w który zebrało tamte „zeszyty” w całość, w jeden wolumin.

Andrzej Walter

 

Opowieści z piekła

 

dziewczyna o 7   Dawno nie czytałem książki, od której tak dalece i trudno było mi się oderwać. Mnóstwo książek wciągało mnie swego czasu wyjątkowo silnie, ale przyznaję nieco zaskoczony, że te ponad pięćset stron magnetycznie przedstawionej historii wessało mnie wręcz nieskończenie w swój krąg. Była to opowieść, przy której czas przestawał się liczyć, a aktualnie wyświetlana godzina czy pora dnia przestawały mieć jakiekolwiek znaczenie, nawet w kontekście jutrzejszych spraw oraz zadań. Już samo to świadczy bardzo wiele o tej książce. Ta książka to jednak coś więcej niż tylko sprawnie napisana, znakomicie opowiedziana i właściwie przedstawiona literatura. Właściwie niezaprzeczalne walory literackie, niezły warsztat, dynamicznie prowadzona narracja czy choćby zgrabnie stopniowane napięcie zeszły jakoś w tym przypadku na plan nieco dalszy. Książka ta bowiem, to jedna z ciekawszych opowieści o zjawisku, w zasadzie już fenomenie współczesnego świata jakim jest dziś Korea Północna.

 Zdzisław Antolski

 

CZŁOWIEK ZE SŁÓW. AUTOPORTRET STANISŁAWA STANIKA

 

Mały pisarczyk   Opasłą księgę, zawierającą wywiad-rzekę ze Stanisławem Stanikiem (394 strony), jaki przeprowadziła poetka Izabela Zubko, przeczytałem jednym tchem, jakby to był jakiś kryminał, trzymający w nieustannym napięciu. Tak się bowiem zdarzyło, że bohatera książki „Mały pisarczyk z Małoszyc” znam od 1974 roku, kiedy to spotkaliśmy się na uroczystym wieczorku w kieleckim Klubie Dziennikarza, z okazji wydania almanachu „Bazar poetycki”. Nasza przyjaźń trwa, z przerwami, aż do dzisiaj.

Zbigniew Ikona - Kresowaty

 

 

OBRAZY W SZYBIE I KWADRATURA SŁÓW

(omówienie dwóch tomików poezji Jadwigi Jaśkowiak)

 

7

Portret poetki wykonał Zbyszek Kresowaty - KreZbi

 

         Stojąc w oknie często nie zastanawiamy się, jak obrazy w załzawionej szybie mogą być ciekawe, gdy wieczorami przeobrażają się w wizje - inspiracje, które niosą jak fantasmagoria w pokłady wyobraźni z własnego życia, wtedy staje się ono bardzo cenne i bogate. Otwieramy się jak następne okno, jak ikona w świat doczesny.

Książki pod lupą - Tu byłem. Tony Halik

Tu byłem Tony Halik

Click to download in MP3 format (14.9MB)

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

 

Już nie czarny charakter, bohaterem nie będzie nigdy…

niewygodny polakZacznę od wad, błędów, których w tej książce sporo, a które bez trudu wyłapie każdy, kto choć trochę interesuje się historią. Wina to zarówno autora, jak i – nie mniejsza – redaktora. Ale zacznę, chcę to wyraźnie powiedzieć, tylko dlatego, że dalej chcę chwalić, bo ważna to i w wielu miejscach ciekawa książka.