Jolanta Zarębska

 

Wątpia

 

 

watpia

Anna Adamowicz, (…) studentka analityki medycznej, autorka wierszy, publikowanych m.in. w „2Miesięczniku”, „Opcjach 1.1”, a także na stronie „Zeszytów Poetyckich” i w „biBLiotece” Biura Literackiego. Dwukrotna finalistka „Połowu” (2012, 2016) nominowana do nagrody głównej w XIX OKP im. Jacka Bierezina. Mieszka we Wrocławiu – czytam na skrzydełku obwoluty tomiku Wątpia, który ukazał się nakładem wydawnictwa Kwadratura z Łodzi w 2016 roku. Zbiór zredagował Piotr Grobliński, graficznie opracowała Justyna Purczyńska – Zieleniewska. To starannie złożona i wydana książeczka, zbudowana z sześciu rozdziałów. Ich tytuły, mocno związane z anatomiczną pasją poetki, wyszczególniają kolejno tajemnice ludzkiej interny. I tak: Naczynia/ Krążenie, Nerwy/ Reakcje, Trzewia/Odżywianie, Więzadła/Biomechanika oraz Gruczoły/Sekrety przenoszą czytelnika w świat niezwykłej metafory, jakiej po tym wstępie pewnie trudno się spodziewać.

Wiesław Łuka

 

Nie wie, kim jest

 

Franciszek MaśluszczakKsiądz katolicki z grubą księgą, zapewne Biblią, ma na głowie żydowską kipę. Wielkie zdjęcie plakatu teatralnego (podobny plakat zapowiada przedstawienie poprzedniej  sztuki tego autora) na wielu szybach warszawskich przystanków tramwajowych i na słupach reklamowych.  Reklama nowej sztuki Tadeusza Słobodzianka  granej na wolskiej  scenie Teatru Dramatycznego. Tytuł – Historia Jakuba -  mało przyciągający, ale ta otwarta księga w rękach, ta koloratka pod brodą, ta jarmułka na głowie, ta myśląca twarz duchownego  – te znaki  mogą  z  pewnością widza zaintrygować.

 

Zdzisław Antolski

 

Skrzydła miłości

 

Śni mi się Polska    Krzysztof Kwasiżur we wstępie do zbioru wierszy Apolonii Skakowskiej napisał: „Niewiele jest osób, które tak dużo zrobiły dla Polski i polskości, jednocześnie nie urodziwszy się w sercu Polski jak Apolonia Skakowska. Nie piszę tego, bo jestem zafascynowany osobowością autorki niniejszego tomiku (choć nie ulega wątpliwości, że w XXI wieku etos pracy u podstaw, prezentowany przez Panią Skakowską od 1978 r. jest rzadkością i może fascynować). Jako redaktor w filii wydawnictwa „Šviesa” i jako Prezes Stowarzyszenia „Wiedza”, robiła wszystko, by propagować mowę polską i jej piękno na Litwie i w świecie.

Elżbieta Musiał o tomiku „Niebieska” Jerzego Fryckowskiego

 

W podróży z Niebieską

niebieskaZaczyna się od śmierci Niebieskiej. Niebieska – brzmi niebanalnie, jak płachta nieba albo jeansowa kurtka. A może tak ją nazywał od koloru poświaty. Połknęła tabletki. Za dużo połknęła. Pochowali ją w letniej sukience. Może niebieskiej. Teraz żyje w pamięci i wierszach, wspominają ją zapewne jeszcze pożółkłe zdjęcia.

Niebieska jest tytułem nowego tomu poezji Jerzego Fryckowskiego i zarazem bohaterką liryczną wierszy. Jej atrybutów tak naprawdę nie musimy się domyślać. Ma zapach, makijaż, stopy „dużo mniejsze niż wiersz” i nagość. Ma słowa: „nauczę cię ogrzewać dłonie między udami”. Jej ciało chwilami jest na wyciągnięcie ręki, zmysłowe,  jakby wciąż było żywe, bo tak chciał autor. Obecność Niebieskiej pochłania naszą czytelniczą uwagę, podobnie jak miłość obojga bohaterów. Bo jest jeszcze on, chłopak, mężczyzna i narrator w jednej osobie. I jest nieodzowny, komplementarny. Przecież w tej grze chodzi o największe zbliżenie się do siebie dwojga ludzi. I jeszcze o intymność i „namacalność” sytuacji.

Anna Maria Musz

(Nie)możliwość

 

. O „(Po)równaniach z wieloma niewiadomymi” Agnieszki Marek

 

porownaniaEros i Tanatos żyją w kulturze od zawsze blisko siebie. Śmierć, świadomość własnej przemijalności, nadaje uczuciu szczególny charakter – pogłębia jego dramatyzm. Sprawia, że tak postacie wykreowane literacko, jak i realni ludzie, od mitologicznych podań do czasów współczesnych postanawiają czerpać garściami to, co podsuwa im los. Tylko sztuka i literatura jednak potrafią nadać temu „mocowaniu” się życia ze śmiercią, miłości z wieczną rozłąką uniwersalny wymiar. Potrafią wydobyć z przeciwstawienia tych pojęć ich ludzki, tkliwy – a jednocześnie metafizyczny wymiar.

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

Bycia szczęśliwym też trzeba się nauczyć

cien jabloniOd lat mam wrażenie, że prozaicy zamiast prosto opowiadać dobre historie, próbują zaimponować czytelnikowi eksperymentem, formą, udziwnieniem. A przecież to właśnie cudzy los (albo jakiś szczegół czyjegoś życia), wciągająca narracja, język są tym, co w literaturze najważniejsze.

Jest też druga prawda, która – szczęśliwie – nie zawsze się broni. Otóż powiada się, że dobry prozaik to ten, który ma za sobą już pewną sumę doświadczeń. Sprowadza się to głównie do wieku autora. A Wojciech Szlęzak to pisarz młody, rocznik 1990, wciąż na początku swej literackiej przygody.

Elżbieta Musiał o tomie „ojczyzna papierowych żołnierzyków” Zdzisława Antolskiego 

 

 

Napięta struna poezji

 

ojczyzna papierowych zolnierzykowWystarczyło, że otworzyłam pokaźny tom poetycki Zdzisława Antolskiego, by przemówiła do mnie „ojczyzna papierowych ludzików”. Opowiedzieć swój świat z oddali, sprzed 4 i 5 dekad, gdy się było dzieckiem, i jednocześnie z samego środka nagiej dziecięcej czułości może chyba tylko poeta. Wszak chodzi o pobudzenie dawnej wrażliwość i uwzględnienie tamtej perspektywy jeszcze nienacechowanej dorosłością. Autor „ojczyzny papierowych ludzików” odszukał je w sobie, by „napisać świat od nowa” z precyzją poetyckiego dokumentu.

Stanisław Grabowski

 

POEZJA JAKO CHOROBA SERCA

 

Franciszek Starowieyski            Praca zasługuje na miano bardzo solidnej, to właściwie wzór jak pisać prace krytyczne poświęcone pisarzom. Zwięźle, z pełnym przywołaniem cytatów, z dyskursem wobec nich, na dodatek językiem, który umożliwia lekturę także maluczkim. To ważne, żeby książka miała odbiorcę, miała czytelnika. Każdy kto zna twórczość pisarza i chce ją bliżej poznać, a mowa jest o Stanisławie Rogali, z pewnością jej nie przeoczy. Dopełnia ona bowiem obrazu twórcy świetnie znanego nie tylko na Ziemi Kieleckiej, choć nie jest pierwszą, która przynosi nam krytyczny ogląd pisarskich dokonań Rogali.