Zdzisław Antolski

 

CZŁOWIEK ZE SŁÓW. AUTOPORTRET STANISŁAWA STANIKA

 

Mały pisarczyk   Opasłą księgę, zawierającą wywiad-rzekę ze Stanisławem Stanikiem (394 strony), jaki przeprowadziła poetka Izabela Zubko, przeczytałem jednym tchem, jakby to był jakiś kryminał, trzymający w nieustannym napięciu. Tak się bowiem zdarzyło, że bohatera książki „Mały pisarczyk z Małoszyc” znam od 1974 roku, kiedy to spotkaliśmy się na uroczystym wieczorku w kieleckim Klubie Dziennikarza, z okazji wydania almanachu „Bazar poetycki”. Nasza przyjaźń trwa, z przerwami, aż do dzisiaj.

Zbigniew Ikona - Kresowaty

 

 

OBRAZY W SZYBIE I KWADRATURA SŁÓW

(omówienie dwóch tomików poezji Jadwigi Jaśkowiak)

 

7

Portret poetki wykonał Zbyszek Kresowaty - KreZbi

 

         Stojąc w oknie często nie zastanawiamy się, jak obrazy w załzawionej szybie mogą być ciekawe, gdy wieczorami przeobrażają się w wizje - inspiracje, które niosą jak fantasmagoria w pokłady wyobraźni z własnego życia, wtedy staje się ono bardzo cenne i bogate. Otwieramy się jak następne okno, jak ikona w świat doczesny.

Książki pod lupą - Tu byłem. Tony Halik

Tu byłem Tony Halik

Click to download in MP3 format (14.9MB)

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

 

Już nie czarny charakter, bohaterem nie będzie nigdy…

niewygodny polakZacznę od wad, błędów, których w tej książce sporo, a które bez trudu wyłapie każdy, kto choć trochę interesuje się historią. Wina to zarówno autora, jak i – nie mniejsza – redaktora. Ale zacznę, chcę to wyraźnie powiedzieć, tylko dlatego, że dalej chcę chwalić, bo ważna to i w wielu miejscach ciekawa książka.

Książki pod lupą - Wszystkie dzieci Louisa

baluk

Click to download in MP3 format (9.16MB)


 

 

Książki pod lupą - Rudowłosa

rudowlosa

Click to download in MP3 format (9.01MB)

Arkadiusz Frania

 

Żarliwa wrażliwość. „Amici” znaczy „przyjaciele”

 

A Frania   Z ziemi włoskiej do Polski przywędrowały wiersze zebrane w dwujęzycznej antologii Przyjaciele z kraju gdzie cytryna dojrzewa / Amici del paese in cui matura il limone. Publikacja jest efektem prężnego działania Stowarzyszenia „Amici Italia-Polonia” z Taranto, pragnącego stworzyć aurę właśnie przyjaźni, sprzyjającą zbliżeniu poetów obu narodów. To niezwykle cenna inicjatywa, by ofiarować polskiemu czytelnikowi współczesną lirykę Włoch w oryginale i tłumaczeniu Joanny Kalinowskiej, redaktorki, inicjatorki przedsięwzięcia wydawniczego, a także założycielki i przewodniczącej Stowarzyszenia. Gwoli ścisłości podajmy: 19 autorów przedstawiło w tomie łącznie 71 wierszy, w tym 11 mężczyzn – 38 utworów i 8 kobiet – 33 teksty.

Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

 

 

 

Antyk  po antyku

antyk w malarstwieZ dzieciństwa pierwszej połowy lat sześćdziesiątych moje spotkania z antykiem to przede wszystkim hollywoodzkie produkcje filmowe: „Wojna trojańska”, „Helena Trojańska” „Upadek Cesarstwa Rzymskiego” z Sofią Loren, „Kleopatra” z Liz Taylor, także powieści z czasów rzymskich i greckich: „Uczniowie Spartakusa” Haliny Rudnickiej, „Przygody Meliklesa Greka” Witolda Makowieckiego, „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza. Tego antyku było sporo nawet  w telewizji, bo to były czasy seriali opartych na „Eneidzie” Wergiliusza czy „Odysei” Homera. Także wspaniały polski Teatr Telewizji tamtych czasów wystawiał „Odprawę posłów greckich” Jana Kochanowskiego, „Juliusza Cezara” Williama Szekspira. „Antygonę” Sofoklesa, „Obronę Ksantypy”, „Amfitriona 38” Jeana Giraudoux jakieś komedie Arystofanesa. Obrazy i rzeźby antyczne oglądało się przede wszystkim w podręcznikowych reprodukcjach, w albumach historii sztuki oraz na fotografiach. Czasami oglądało się je w muzeach, acz w muzeach polskich nie jest tych motywów wiele, choć w Muzeum Narodowym w Krakowie (choćby „Pochodnie Nerona” Siemiradzkiego i Warszawie nieco ich jest. Zwłaszcza w Pałacu na Wodzie w Łazienkach warszawskich czy w pałacu w Wilanowie jest sporo rzeźb (Oranżeria) i obrazów klasycystycznych, nawiązujących do antyku.

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

 

Rosja na szybko

wywiad ktoregoBez wątpienia dla korespondenta telewizyjnego kraj taki jak Rosja to super wyzwanie. Super! Ale jednocześnie placówka trudna, z zadaniami przynajmniej pozornie nie do spełnienia. Zwłaszcza, gdy jego „car”, „władca absolutny” ma uraz do polskich dziennikarzy. I demonstracyjnie ich lekceważy.

Arleta Bojke spędziła w Rosji kilka lat (2010–2013) i były to dla Rosji, ale także dla Polski lata ważne. Wystarczy przywołać wydarzenia z tego czasu: wybory parlamentarne, prezydenckie, fale protestów antykremlowskich, katastrofę smoleńską wreszcie.