Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

 

 

 

Filozofowie w żywiole życia

kawiarnia egzystencjalistow sarah bakewell„Kawiarnia egzystencjalistów” Sarah Bakewell to opowieść o kręgu wybitnych filozofów egzystencjalizmu, którzy wycisnęli swoje piętno na historii intelektualnej XX wieku i na dziejach filozofii w ogólności Jej bohaterowie to Jean-Paul Sartre, Edmund Husserl, Martin Heidegger, Simone de Beauvoir, Albert Camus, Maurice Merlau-Ponty i Emmanuel Levinas. Podkreślam słowo: opowieść, bo książka ta nie stanowi systematycznego wykładu filozofii jej bohaterów, ba nie jest nawet jej wykładem popularnym. Jest właśnie opowieścią o ich życiu i o tym jak krzyżowało się ono z ich myśleniem i pisaniem, no i z epoką, w której żyli. Sama autorka tak wyjaśnia to w zakończeniu: „Kiedy pierwszy raz czytałam Sartre’a i Heideggera, nie sądziłam, że jakieś znaczenie mają szczegóły osobowości filozofa czy jego biografia. To przekonanie należało wówczas do ortodoksji dziedziny, ale pochodziło też z mojego zbyt młodego wieku, abym miała jakiekolwiek pojęcie o historii. Upajałam się koncepcjami, nie biorąc pod uwagę ich związku ze zdarzeniami i wszystkimi osobliwymi danymi z życia ich wynalazców.

 

Zdzisław Antolski

DZIENNIK RECENZENTA – Drogowskaz ze słów Teresy Elżbiety Pyzik

 

antolski zdzislaw

 

    Twórczość poetycka Teresy Elżbiety Pyzik to subtelna, filozoficzna refleksja nad życiem i przemijaniem. Jej wiersze są logiczną konstrukcją, bogatą w środki artystyczne. Ich niewątpliwą zaletą jest lapidarność, zmysłowość, piękno metafor i swoiste „zawieszenie głosu”, niedopowiedzenie, jako forma nawiązania duchowego kontaktu z czytelnikiem. Korzenie tej poezji tkwią głęboko w polskiej tradycji literackiej, a mnie osobiście jej klarowność, łagodny humor, rozsądek, podziw dla świata i życzliwość, nieodparcie kojarzą się z duchem wielkiej poezji Jana z Czarnolasu.

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

 

Dzikie są nie tylko wilki

dzikiPrzyznam szczerze: żadna powieść dawno mnie tak nie zauroczyła jak „Dziki” meksykańskiego pisarza i scenarzysty Guilerrma Arriagi. Nie znałem wcześniej żadnej z jego książek (na polski przetłumaczono w 2007 roku jego powieść zatytułowaną „Nocny bawół”). Czytając „Dzikiego” miałem w pamięci lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte i ten niezwykły boom na powieść iberoamerykańską, jaki opanował wówczas Polskę, głównie za sprawą Cortazara, Marqueza i Llosy.

 

Andrzej Walter

Emilios Salomou – Recepta na życie

 

nienawisc to polowa zemsty   Emilios Salomou, cypryjski pisarz młodego pokolenia, o którym miałem już przyjemność pisać jakiś czas temu, swoją nową powieścią „Nienawiść, to połowa zemsty” przekroczył Rubikon powieści wielkich.

   Z reguły staram się właśnie zdecydowanie ulegać uczuciom oraz emocjom, aby jednocześnie wystrzegać się jak ognia słów granicznych, tandetnych, pochopnych zachwytów czy pseudoliterackich szaleństw z nadużywaniem słów o pisarzach „wybitnych”, o twórcach, których tak naprawdę oceni (Bóg i Historia) ... ktoś inny, a najrzetelniej czytelnicy, tudzież upływający czas i przestrzeń naszych światów ewoluujących ku światom innym, nowym, jeszcze nieodkrytym. Patyna owego czasu pokryje więc: słowa, znaczenia i przesłania, z jednym wszakże wyjątkiem, a wyjątek ten będzie stanowić pewnego rodzaju manifest społeczny w czasach degrengolady wszetecznej, na użytek troglodytów, ku którym to czasom bezwiednie i nieuchronnie zmierzamy, chcąc tego, bądź nie.

 

Małgorzata Kulisiewicz

 

„Nieprzysiadalność”

 

nieprzysiadalnoscMarcina Świetlickiego przedstawiać nikomu nie trzeba. Tym bardziej nie dziwi, że opublikowana nakładem Wydawnictwa Literackiego książka, wywiad-rzeka, będąca jego autobiografią, liczy aż 649 stron. Jest o czym pisać. Najsłynniejszy i chyba najlepszy poeta średniego pokolenia jest wspaniałym i barwnym rozmówcą. Poezja i muzyka to dwa żywioły Marcina. Dlatego Rafał Księżyk, dziennikarz i krytyk muzyczny jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Z jego rozmów powstały wcześniej autobiografie Tomasza Stańki, Roberta Brylewskiego i Tymona Tymańskiego, które wyznaczyły nową jakość w polskiej biografistyce. Księżyk rozmawia z Świetlickim nie tylko o życiu, ale i poezji, piosenkach i koncertach Świetlików, analizuje je i podaje ciekawe tropy, które Marcin potwierdza, wskazując na to, że powstały intuicyjnie i spontanicznie. Świetnie na tej książce pożywiliby się krytycy literaccy i naukowcy, rozwijając bardziej szczegółowo wskazane spostrzeżenia analityczne. A i dla pozostałych czytelników będzie to pasjonująca lektura, portret środowiska literackiego i muzycznego, wypełniony anegdotami i ciekawymi wspomnieniami. Publikacje wierszy i pierwszego tomiku w „bruLionie” i przyjaźnie z poetami z kręgu tego pisma literackiego, praca w niezwykle ciekawym „Tygodniku Powszechnym” lat dziewięćdziesiątych, przygoda z telewizyjnym magazynem kulturalnym „Pegaz” w TVP1, współpraca ze Stowarzyszeniem Miłośników Kryminału i Powieści Sensacyjnej, główna rola w debiutanckim filmie Wojciecha Smarzowskiego „Małżowina” to tylko niektóre ważne epizody w barwnym życiu Marcina Świetlickiego.

Piotr Wojciechowski

 

ZMOWA DLA PRZYSZŁOŚCI

 

wojciechowski cr     Idzie październik – a ja znowu stanę przed studentami. Co im powiem o scenariuszu? Co roku co innego, aby samego siebie nie zanudzić, nie rozwalić uroku studiów siekierą starego konspektu.

     Scenariusz to myślenie o przyszłości, scenariusz filmu jest na podobieństwo scenariusza jutrzejszego obiadu, scenariusza rehabilitacji złamanej nogi, scenariusza ewentualnej wojny na Wschodzie, scenariusza zimowego wejścia na K – 2. Scenariusz to najpierw myślenie o przyszłości – ale też potem zapis opowieści o przyszłości.

     Musi to być taki zapis, od którego może zacząć się rozmowa. Rozmowa reżysera z aktorem, rozmowa operatora ze scenografem, rozmowa producenta z dystrybutorem.

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

Musisz sam chcieć sobie pomóc

moja spowiedzKrzysztof Stanowski, szef portalu „Weszło” na pytanie o to, dlaczego ukazują się takie książki jak ta, Janczyka i Dobrowolskiego, odpowiedział: „Bo takie chcecie czytać”. No tak, ktoś znany, przynajmniej przez pewien czas na świeczniku, leci na samo dno. Marnuje talent, niewyobrażalne dla większości, nie tylko w Polsce, pieniądze, od śmierci ratują go lekarze. Przegrał życie, ale wciąż jest nadzieja, że się podniesie. Tak, tego Stanowski nie dopowiedział, ale wydaje się to oczywiste: wszyscy w takich historiach oczekują też happy endu.

Tylko… czy w tej historii będzie dobre zakończenie?

 

Zdzisław Antolski

 

DZIENNIK RECENZENTA. Metafizyka codzienności w wierszach Jolanty Michny

 

 

metafory przestrzeni   Jolanta Michna jest już doświadczoną poetką, autorką kilku zbiorów wierszy, nagradzaną w konkursach literackich.. Tematem jej twórczości jjest nieodmiennie poszukiwanie sensu życia w wędrówce, tej dosłownej, jak i metaforycznej, definiującej nasz istnienie. Człowiek żyje w czasie i przestrzeni. Metafizyka jego bytowania, codzienność i odświętność wędrowania są tematem ostatniego zbioru wierszy pt. „Metafory przestrzeni”..

   Wiersze Jolanty Michny opisują codzienność, w której mimo zwyczajności czai się jakiś niepokój, lęk, a może przede wszystkim pytanie o sens życia, o swoją tożsamość. Obserwacja życia, a także przyrody, przynosi szersze refleksje na temat powołania człowieka, jego roli w świecie, a także o powinnościach sztuki, filozoficzne, odwieczne pytania dotyczące losu człowieka.

   Bohaterka liryczna tych wierszy ma kłopoty z tożsamością. Fascynuje i przeraża ją zbiorowość ludzka. Bowiem w tłumie łatwo się zatracić, zagubić swoją indywidualność.  W wierszu „znaleźć się pośród ludzi i nieludzi” pisze; „w wielkim tłumie ciężko odnaleźć / nawet samego siebie”, następuje jakaś dehumanizacja i w końcu