Katarzyna Wójcik

 

Prügelknabe

 

olga2„Ja, Olga Hepnarová, ofiara waszego bestialstwa, skazuję was na śmierć przez przejechanie i oświadczam, że tych x ofiar to i tak za mało za moje życie.”

Tak napisała w liście do prasy, wysłanym w dniu tragedii.

10 lipca 1973 roku w Pradze w alei Obrońców Pokoju Olga Hepnarová wjeżdża samochodem ciężarowym typu Praga RN w przystanek pełen ludzi czekających na tramwaj. Osiem ofiar śmiertelnych, sześć ciężko rannych, sześć kolejnych doznaje lżejszych obrażeń. Jej wina jest oczywista, zresztą sama się przyznaje. Co powodowało dwudziestodwuletnią dziewczyną, co ją pchnęło do takiego czynu?

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

 

Inny Tabucchi

dla isabelAntonio Tabucchi, wybitny pisarz włoski, zmarł w 2012 roku. Niewielka powieść „Dla Isabel” ukazała się rok po jego śmierci. Czy tak by wyglądała, gdyby autor mógł mieć nad nią pieczę do końca? Kto wie… Musiał mieć z nią jakiś kłopot – niekoniecznie literacki, może bardziej intelektualny? – skoro nie publikował tekstu napisanego w 1996 roku. Napisał o niej jako o „osobliwej powieści, dziwnym stworzeniu, niczym jakiś nieznany chrząszcz w postaci skamieliny”.

ELŻBIETA MUSIAŁ o „Powidokach” Andrzeja Wajdy

 

Manifest wolności w sztuce

powidoki fotoJuż w ubiegłym roku z niecierpliwością czekałam na „Powidoki” Andrzeja Wajdy, na odsłonę postaci Władysława Strzemińskiego, jednej z najciekawszych figur polskiej awangardy plastycznej i twórcy unizmu. To jemu reżyser oddał hołd. Jednakże film obejrzałam dopiero po ponad dwóch miesiącach od premiery kinowej. I dobrze się stało, bo ucichły już oklaski festiwalowego pokazu, mniej lub bardziej pochlebne relacje krytyków, a nawet zaskoczenie widzów oczekujących od Wajdy takiego kina, do jakiego przyzwyczaił wszystkich mistrz. Reżyser jeszcze zdążył zobaczyć swój obraz. Niebawem mieliśmy się dowiedzieć, że był on ostatni w jego dorobku, zatem staje się klamrą zamykającą twórczość.

Janusz Termer

 

Przypomnienie opowieści o „królu Stasiu”

 

jozef hen      Autor tej opowieści, 93-letni dziś (2017) Józef Hen, to wybitny prozaik o wielkim i ogromnie zróżnicowanym rodzajowo i tematycznie dorobku. Sięgał początkowo do własnych trudnych doświadczeń i przeżyć z lat pobytu w radzieckiej Azji Średniej oraz innych wydarzeń drugiej wojny światowej. Jest twórcą licznych powieści i opowiadań, odznaczających się specyficznym (“henowskim" -  można by rzec śmiało) stylem narracji: autobiografizm i autentyzm realiów życiowych, wybór i ekspozycja znamiennych realiów epoki o wymowie ciążącej w stronę domyślnie symbolicznej, pełnej przy tym poczucia humoru i dystansu.

Wacław Holewiński

 

Mebluję głowę książkami

 

mebluje-glowe

 

 

 

 

A gdyby przetrwał?

hubal fabrykaZmierzyć się z legendą… Iluż pisarzy podejmowało się tego niełatwego zadania. Mało kto wychodzi z tego pojedynku zwycięsko. Komuda postanowił wziąć na warsztat legendę „pierwszego partyzanta II wojny światowej” – majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, tego, który „nigdy nie złożył broni”.

Wbrew pozorom to wcale nie było proste zadanie. Po pierwsze: musiał się zmierzyć z utrwalonym filmowym wizerunkiem majora. Obraz Poręby i Filipskiego z 1973 roku dla kilku pokoleń stał się legendą, prawdą i tylko prawdą. Po wtóre: jak opowiedzieć historię, która  wcale nie jest czarno-biała?

Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

 

 

 

 

Obcość Europejczyka

zycie josepha conrada korzeniowskiego tom 1 2Dzieło Zdzisława Najdera powstaje właściwie od wielu lat. Każde kolejne wydanie „Życia Josepha Conrada Korzeniowskiego”, a to o którym mowa to już czwarte wydanie polskie, autor poszerza o nowe treści, o nową wiedzę, o którą w międzyczasie wzbogaciła się conradologia, nauka w obrębie historii i teorii literatury bardzo rozbudowana. We wstępie Najder zarysowuje swoje zmagania z materią biograficzną, otwarcie mówi o atutach swego dzieła i metody, ale też o jego niedostatkach i o jego – by tak rzec – permanentnym niedokończeniu. Powstało dzieło o jednym z najwybitniejszych i zarazem jednym z najbardziej osobliwych pisarzy… Europejskich? Tak, to chyba najlepsze określenie. Nazwać bowiem Conrada pisarzem polskim, mimo pochodzenia i utrzymywania przez niego związków duchowych z ojczyzną, nie sposób. Jednakowoż także jego zwyczajowe i przyjmowane przez wielu jako oczywistość przypisanie do literatury angielskiej nie do końca jest uzasadnione, choć pisał po angielsku i figuruje w słownikach literatury Albionu.

Książki pod lupą - Belweder gryzie w rękę

belweder gryzie w reke

Click to download in MP3 format (13.16MB)

Wanda Nowik-Pala 

 

UWIKŁANIA

 

cambria            Nagrodzony I nagrodą w II Konkursie Literackim im. Stefana Żeromskiego oraz nagrodą „Czwartego wymiaru” im. Piotra Kuncewicza poemat Mówię pochyloną cambrią Elżbiety Musiał przypomina tajemnicze pudełko przepełnione niekończącym się ciągiem niespodzianek. Na powitanie, z lśniącej czerni tła okładki, wyłania się postać autorki z aparatem fotograficznym w dłoniach, częściowo ukryta w cieniu, jakby nie chciała dać się poznać do końca. Jej źrenice objęte wypukłymi powiekami Giocondy omijają nas, penetrując uważnie przestrzeń. Światło wycina z mroku lewy bok, rękę, rozbiela połowę twarzy i szyi, podkreślając chłód i posągowość postaci. Jedynie wargi i potargana wiatrem smuga krwistej czerwieni, wznosząca się ukosem niby ślad jej oddechu, ocieplają nieco ciemność. Są zapowiedzią, że spokój zewnętrzny bywa omylny, często jest bowiem jedynie mniej lub bardziej udanym kamuflażem.